Strona 1 z 4 • Znaleziono 179 postów • 1, 2, 3, 4

Zobacz cały wątek

Wbrew temu co napisał Silvex nie wiem wszystkiego na ten temat i wcale nie twierdze , ze wiem. Poprostu znam kilku homoseksualistów i wiem jakie jest ich zdanie. Każdy z was pisze o tym jakby czuło się dziecko i jakby on się czuł będąc na miejscu tego dziecka. Dlaczego nikt z was nie pomyśli o tym jak czuja się w takim wypadku homoseksualiści ? Keldorn pisze o tym jak bardzo negatywny wpływ mają na dziecko homoseksualiści i jak to dobrze jest dzieciom w domu dziecka ...
... niejedno mówiło mi, że woli dom dziecka od normalnei podkreślam normalnej rodziny ...

Keldorn z całym szacunkiem , ale co znaczy dla Ciebie "normalna" rodzina ? Bo jeśli uważasz bycie homoseksualistą , za coś nienormalnego to wybacz ale chyba nie mamy o czym rozmawiać ...
Data: 07 maja 2003, 22:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

 

Zobacz cały wątek

Cytat:nadal nie moge sobie wyobrazić jak można palić w wieku 13lat nie masz nic innego do roboty niż zaczynac palic od 13 roku zycia??


A co w tym dziwnego, palą dzieciaki co chodzą do 1 podstawówki, ile razy widzę takich. Chowają się po kontach w lesie, w piwnicach. Ale to już sprawa rodzinna moim zdaniem, jeśli w domu jest patologia, ojciec przychodzi co dzień pijany. Matka tak samo. Dziecko chodzi umorusane to co ma innego robić, wszystkiego się czepnie. Ile razy widzę jak grzebie w śmietniku dzieciak co chodzi do podstawówki. A w bramie stoją starsi ludzie z winem za 3,50, lub już leżą, bo się napili i nie funkcjonują. Wszystko z domu się wynosi. Tak jak agresja, którą przenosi się później na znajomych w szkole. W domu sobie nie radzi chłopak, i by to odreagować wyżywa się na słabszych. Ale to już inna sprawa, wszystkich takich dzieciaków powinno się zabrać do domu dziecka, może tam by mieli jakąś przyszłość i nie zeszli na psy jak ich rodzice.
Data: 10.09.2006 (N) 19:19
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 59
Wyświetleń 2295

Zobacz cały wątek

Mam taką dość specyficzną sprawę. Mam siedmioletni komputer na chodzie. W maju wymieniłem go na nowszy i za bardzo niemam co z nim zrobić. Mogę go sprzedać, ale dostanę za niego tak z max. 90-100 zł. Pomyślałem sobie jednak, że może zamiast wyniesienia go na strych( bo pewnie tam zająłby miejsce) lub sprzedania oddałbym go w ręce potrzebujących. Niektórych rodzin naprawdę nie stać na takie podstawowe rzeczy, a co dopiero na komputer. Nawet, że jest on stary to jest jary i dzieciaki mogłyby korzystać z encyklopedii, grać w gry itp. Tylko właśnie za bardzo nie wiem, co zrobić z tym (tzn. dokąd mam go zanieść). Trochę obawiam się takich instytucji jak Caritas, bo oni pewnie i przyjmą, ale sprzedadzą (a tego ja nie chcę) lub też dadzą jakimś alkoholikom i oni sprzedadzą go za nędzny alkohol. I właśnie gdzie go dać, aby "wpadł w bezpieczne ręce"? Myślałem jeszcze o jakimś Domu Dziecka lub też szkole...
Data: 13.01.2009 (Wt) 1:26
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 15
Wyświetleń 405

Zobacz cały wątek

Keldorn ... tak sie składa , ze ja w przeciwieństwie do Ciebie , zanim coś napisze , poważnie sie zastanowie. Poza tym nie mam 10 lat i moje poglądy nie zmieniają się pod wpływem nagłego impulsu , czego o Twoich poglądach niestety powiedzieć nie moge . W swoim życiu poznałam dużo osób , które spędziły wiele lat w domu dziecka i wierz mi , żadna z nich nie miałaby nic przeciwko temu , aby wychowywała ją para homoseksualistów ... Co się zaś tyczy "normalności" to pisałam o tym jakieś dwa posty wcześniej i raczej nie będe sie powtarzała. Na przyszłość prosiłabym o uważniejsze czytanie moich wypowiedzi ...
Data: 15 maja 2003, 22:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Potrzeba kilku ludzi do przygotowania sali na Wigilię.
Trzeba poprzesuwać stoły, krzesła, trochę udekorować, rozstawić "zastawę" i rozplanować jedzenie.
Pewnie znajdzie się jeszcze kilka rzeczy.
Ja będę w Żaczku jutro dopiero ok. 17.45, wiec najpóźniej wtedy zaczną się przygotowania. Mam nadzieję dziś o 22 dostać kluczyk do żaczkowej salki imprezowej i wtedy zostawiłbym go Magdzie, czy komuś i można zaczynać wcześniej, bez pośpiecu.
Pozdrawiam i jeszcze raz zapraszam w imieniu Zarzadu Koła na świąteczno- noworoczne spotkanie
Początek o godzinie 19, koniec raczej przed 21

Przynoście jakieś smakołyki, a także małe co nieco dla dzieci z domu dziecka na Krupniczej.
Data: poniedziałek, 15 gru 2008, 13:40
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 269

Zobacz cały wątek

Ale nie, nie. Qbah ma dobry pomysł. Sami przecież przyznaliście, że do niedawna homoseksualizm był uważany za chorobę. No to może i niedługo się dowiemy, że i nekrofilia to nie jest choroba i będziemy ją nazywać nekroseksualizmem? I co wtedy? Zaakceptujemy fakt, że ktoś swojego partnera trzyma w formalinie?... Damy mu prawa rodzicielskie? (no bo przecież to nie jego wina, że on taki jest, a może dziecku będzie lepiej tam niż w domu dziecka...)?
Nie obawiacie sie, że taka bezwarunkowa tolerancja może w przyszłości doprowadzić jeszcze do zooseksualizmu, czy pedoseksualizmu? (to ostatnie to chyba będzie - jeśli będzie - w przeddzień końca świata)...

Jak już mówiłem, przecie homo- nic nie mam. Niech sobie żyją, ale niech ja tego nie widzę, bo burzy się przeciw temu wszystko czym jestem. O uwarunkowaniach biologicznych takiego stanu rzeczy pisałem już na tym forum - odsyłam do lektury.
Data: 09 paź 2003, 22:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Zgadnijcie czy gdyby ktoś z opieki w domu dziecka powiedział dziecku są dwie pary, które chcą cię zaadoptować, jedna to normalna para heteroseksualny, a druga to homoseksualiści, więc pomyślcie jakby to dziecko zareagowało. To teraz ciekawi mnie znaczenie słów u dziecka z domu dziecka "Chciałbym/chciałabym miećnormalną kochającą rodzinę, a homoseksualiści to nie jest normalna rodzina, a poza tym zabraliśmy się do tej dyskusji tak jakby od środka. Najpierw w państwie trzeba pozwolić na śluby homoseksualistów.
Data: 19 lip 2003, 14:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Moim zdaniem najważniejsze, że dostaną od nas wogóle jakieś prezenty. Nie musimy spełniać wszystkich życzeń. Jest to poprostu dla Nich na pewno bardzo duże odciążenie finansowe i może dzięki temu będą mogli dokupić sobie inne potrzebne rzeczy.

Postaram się kupić jutro jakąś kurtkę i jeszcze trochę materiałów spożywczych.

Paczkę będziemy pakować prawdopodobnie w piątek wieczorem, a zawieziona zostanie do magazynu, mam nadzieję, w sobotę.

Co do kartki jestem absolutnie za. Chciaż osobiście wolałbym żebyśmy podpisali się jakoś grupowo (np. członkowie koła przyrodników) a nie z imienia i nazwiska. Ale to już chyba każdy zdecyduje sam.

Eurobiznes dla domu dziecka, popieram w 100%
Data: środa, 10 gru 2008, 23:24
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 201

Zobacz cały wątek

Silvex nie chodziło mi o to aby przebić Keldorna w ilości znanych mi osób. Poprostu chciałam mu uświadomić , ze nie wszystkie dzieci z domu dziecka są przeciwne temu , aby wychowywali je homoseksualiści. Poza tym osoby z którymi rozmawiałam , dziećmi raczej juz nie są ...
Co się zaś tyczy wypowiedzi Keldorna to nie napisałam , że Ty Keldorn masz dziesięć lat. Napisałam tylko , że często zmieniasz swoje poglądy... Wypowiedzi Rastlina postanowiłam nie komentować , gdyż cała dyskusja rozpoczęła by sie na nowo.
Data: 17 maja 2003, 22:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek


Cytat:Szokującego odkrycia w Bagdadzie dokonali żołnierze 82. Dywizji Powietrzno-desantowej – podaje Gazeta Wyborcza. W domu dziecka patrol odnalazł zagłodzonych chłopców w wieku 3-15 lat, przywiązanych kablami do łóżek, leżących we własnych odchodach, pobitych, zbyt słabych, aby wstać o własnych siłach.

Głód dzieci, pragnienie, roje much wżerających się w rany, a to wszystko w 50-stopniowym upale, podczas gdy na tyłach sierocińca opiekunowie gotowali sobie obiad w dobrze wyposażonej kuchni – takie obrazki z domu dziecka dla dzieci specjalnej troski wstrząsnęły światem.

Nouri Al Maliki, iracki premier, zapowiada śledztwo w tej sprawie.



przerażające...
Data: Cz 21.06.2007 14:07
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 231
Wyświetleń 42008

Zobacz cały wątek

Powiat Świdnica Miliony na inwestycje

Radni powiatu przyjęli budżet na przyszły rok. Cztery miliony złotych przeznaczyli w nim na inwestycje. Planuje się, że za te pieniądze powiat zbuduje jezdnię między drogą krajową nr 5 a wojewódzką i ul. Stęczyńskiego w Świdnicy. Zainwestuje też m.in. w budowę Zespołu Szkół Specjalnych w Świdnicy z salą sportową, adaptację pomieszczeń w budynku bloku żywieniowego i budynku administracji Zespołu Szkół Budowlano-Elektrycznych na pomieszczenia dydaktyczne i stworzy bezpieczne warunki do samoobsługi w Zespole Placówek Specjalnych w Bystrzycy Górnej. Kupiony ma być także sprzęt dla grup specjalnych Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej i samochód osobowo-dostawczy dla Domu Dziecka w Bystrzycy Górnej.
Dochody planowane są na 91 mln zł, a wydatki wyniosą o 19 mln więcej. Deficyt zostanie pokryty z kredytu.

(MM) - POLSKA Gazeta Wrocławska

http://swidnica.naszemiasto.pl/wydarzenia/803671.html
Data: czwartek, 3 stycznia 2008, 14:22
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 489
Wyświetleń 22375

Zobacz cały wątek

ja siebie samej w roli matki nie widze. pewnie jeszcze mi sie to zmieni, ale mysle ze nie potrafilabym sie zajac takim maluszkiem.. moze jakas opiekunka czy coś?
jezeli juz chcialabym dziecko to tylko jedno. wiem ze na pewno nie bralabym przykladu z mojego ojca, bo w rodzicielstwie jest naprawde fatalny ;P
chcialabym tez miec dzieckiem dobry kontakt, ze moze mi o wszystkim powiedziec itp ale wiem, ze to bardzo trudno stworzyc az taka wiez. nie znam chyba nikogo komu by sie to tak naprawde udalo ;P
no a jezeli nie zdecyduje sie na urodzenie dziecka a jednak bede chciala je miec to adpotuję sierotkę z domu dziecka ^^ skoro ktos nie ma rodziny, a ja moge mu ją dać to dlaczego nie? ;]
Data: Sob Paź 27, 2007 3:21 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 170
Wyświetleń 12844

Zobacz cały wątek

Cytat:A później się domy dziecka zapełniają... (najdelikatniejszy przykład)


nie przesadzaj, przecież jak sie młoda i głupia dziewczyna schla na imprezie to nie zapełni domu dziecka, domy dziecka zapełniają sie przez pijących rodziców (najczęściej tatę), ale to już jest patologia i może nie rozmawiajmy o tym żeby komuś nie robić przykrości.
co do wulgaryzmów to ja może rozwinę moją wcześniejsza wypowiedz otóż uważam że to nie ładnie jest jak ładna dziewczyna klnie jak szewc, ale wcale nie patrzę krzywo na dziewczyny które przeklną ze zdenerwowania, nawet moja pani polonistka kiedyś powiedziała "ku***" ale to sie bardzo zdenerwowała... do swojej dziewczyny też bym nie czuł urazy gdyby powiedziała "k***a piłeś?" zresztą jakby mi nie pozwoliła to bym nie pił:P przy czym na razie jej nie mam wiec sam decyduje, a ostatnio kilka razy odmówiłem i wcale nie umarłem z tego powodu...
Data: Wt wrz 25, 2007 15:52
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1846
Wyświetleń 32206

Zobacz cały wątek

Zawsze lubiłam tego typu książki. Chyba lubie się umartwiać. Polećcie coś, mi się pomysły kończą. Wszystko o tragediach, ciękim losie i ogólnie opowiadających o syfie tego świata...

Ja ze swojej strony polece-
Ruben Gallego-"czarne na białym" (opowieść człowieka który przeżył swoje dzieciństwo w domu dziecka w Rosji),
"Bidul"- Mariusz Maślanka (domy dziecka z czasów PRL),
Alice Sebold- "Nostalgia anioła " (straszliwa tragedia- śmierć dziecka- przeradza sie w pełną nadzieji i radości opowieśc o miłości, dorastaniu, gojeniu, duszy, pamięci i zapominaniu)
No i wszystko Kapuścińskiego...
Data: Sro Sie 15, 2007 7:29 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 859

Zobacz cały wątek

Jeśli zależy ci na relistyce, nie sugerowałbym się tym co widziałaś na filmach w teewizji. Jest tam wiele stereotypów nieadekwatnych do rzeczywistości. Świetnie byłoby zrobić wywiad środowiskowy pogadać z takimi dziećmi i ich wychowawcami. To oczywiście ambitna wersja

Z moich obserwacji? Wiem, że dzieciom z domu dziecka najbardziej brakuje rodzinnej miłości. Domy dziecka często wcale biedne nie są i bzdurą jest to, że dzieci mają połatane ubranka, stare misie i chodzą brudne (oczywiście zdarzają się i takie ośrodki). Najczęściej warunki jednak są całkiem niezłe. Największym prblemem jest brak rodziny. No i czasami koledzy, bo trzeba pamiętać, że dzieci potrafią być okrutne.
Data: 2008-12-17, 18:50
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 274

Zobacz cały wątek

Moje pojęcie: w domu małego dziecka takie małe dziecko potrafi przytulić się do obcej osoby i zapytać, czy to jego mama. ;] Schiza gwarantowana.

Co jeszcze... wszyscy dają do domów dziecka zabawki i słodycze, chociaż domy dziecka zazwyczaj są nimi przepełnione, a potrzeba kompletnie czegoś innego.

A z pozytywów: w domu dziecka są komputery, internet, fajny plac zabaw (aczkolwiek bywają place dość obskurne, tak naprawdę przecież i tak wszystko zależy od tego, ile kasy ma dom dziecka), a dzieci są samochodami wożone do szkoły.

Chyba więcej refleksji nie mam.

Chodzi Ci o zamożny dom dziecka czy raczej ubogi (tak czy tak kroi się dość tendencyjne przedstawienie, prawda? )? Dom małego dziecka czy dla dzieci ciutek starszych?
Data: 2008-12-17, 18:12
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 274

Zobacz cały wątek

[Wałbrzych]

3 kolejne place zabaw urządzono w tym roku w Wałbrzychu. Pojawiły się one przy ulicy Średniej, Kani i Niepodległości. Tym samym na terenie miasta jest już ponad 20 gminnych placów zabaw. Nowe place zabaw kosztowały Gminę Wałbrzych ponad 70 tys. zł.

Plac zabaw przy ul. Niepodległości został wyposażony jako pierwszy w Wałbrzychu obok urządzeń zabawowych także w urządzenia rekreacyjne i sportowe:
* przyrząd do ćwiczeń mięśni brzucha,
* ławka do ćwiczeń ud,
* twister
* stół do tenisa stołowego.

Plac zabaw cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Wynika z tego, że doposażenie placu w urządzenia służące nie tylko dzieciom było strzałem w dziesiątkę.

Oprócz utworzenia całkiem nowych placów w tym roku wymieniono również urządzenia zabawowe na terenie placu zabaw przy Domu Dziecka "Rodzinka". Plac ten został dodatkowo wyposażony w stół do gry w tenisa stołowego. Wartość zamontowanych urządzeń na tym placu to kolejne 26 tys. zł. W 2008 roku zostały też zakupione dwa kosze do gry w koszykówkę podwórkową o wartości ponad 7 tys. zł. Zamontowano je na skwerze przy ul. Witosa.

W 2009 roku planujemy urządzenie kolejnych placów, na których obok urządzeń zabawowych zostaną zamontowane urządzenia rekreacyjne i sportowe. Od dnia 1 września wszystkie nowo urządzone place zabaw zostaną objęte umową na bieżące utrzymanie, którą Gmina Wałbrzych zawarła z Wałbrzyskim Centrum Zatrudnienia Socjalnego w Wałbrzychu. Place te zostaną wyposażone w tablice informujące o regulaminie korzystania z placu oraz w dodatkowe kosze na śmieci.

Ewa Frąckowiak
Rzecznik Prasowy Prezydenta Wałbrzycha
http://www.um.walbrzych.pl/strony/do_dr ... 08/026.php
Data: piątek, 29 sierpnia 2008, 15:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 127
Wyświetleń 7427

Zobacz cały wątek

Nowe place zabaw

29.08.2008

3 kolejne place zabaw urządzono w tym roku w Wałbrzychu. Pojawiły się one przy ulicy Średniej, Kani i Niepodległości. Tym samym na terenie miasta jest już ponad 20 gminnych placów zabaw. Nowe place zabaw kosztowały Gminę Wałbrzych ponad 70 tys. zł.

Plac zabaw przy ul. Niepodległości został wyposażony jako pierwszy w Wałbrzychu obok urządzeń zabawowych także w urządzenia rekreacyjne i sportowe:
przyrząd do ćwiczeń mięśni brzucha,
ławka do ćwiczeń ud,
twister
stół do tenisa stołowego.

Plac zabaw cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Wynika z tego, że doposażenie placu w urządzenia służące nie tylko dzieciom było strzałem w dziesiątkę.

Oprócz utworzenia całkiem nowych placów w tym roku wymieniono również urządzenia zabawowe na terenie placu zabaw przy Domu Dziecka "Rodzinka". Plac ten został dodatkowo wyposażony w stół do gry w tenisa stołowego. Wartość zamontowanych urządzeń na tym placu to kolejne 26 tys. zł.

W 2008 roku zostały też zakupione dwa kosze do gry w koszykówkę podwórkową o wartości ponad 7 tys. zł. Zamontowano je na skwerze przy ul. Witosa.

W 2009 roku planujemy urządzenie kolejnych placów, na których obok urządzeń zabawowych zostaną zamontowane urządzenia rekreacyjne i sportowe.
Od dnia 1 września wszystkie nowo urządzone place zabaw zostaną objęte umową na bieżące utrzymanie, którą Gmina Wałbrzych zawarła z Wałbrzyskim Centrum Zatrudnienia Socjalnego w Wałbrzychu. Place te zostaną wyposażone w tablice informujące o regulaminie korzystania z placu oraz w dodatkowe kosze na śmieci.

Ewa Frąckowiak
Rzecznik Prasowy Prezydenta Wałbrzycha

________________

Jak dla mnie 26 tys. zł. na plac zabaw to trochę za dużo... A Wy jak sądzicie?
Data: poniedziałek, 1 września 2008, 12:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 160

Zobacz cały wątek

Pani Krystyno! Książka świetna bo prawdziwa!Wzbudza niesamowite moje refleksje na temat wychowywania dzieci.Ja już wiem ile tam jest mnie i moich dzieci,chociaż poszłam z nimi trochę dalej bo są starsze/30,27i 26 lat/.Często słyszałam,że się wymądrzam,że nie rozumiem a najlepiej gdyby mi płacili za wychowanie to byłabym taka jak w pracy,bo tam to ja się do dzieci inaczej odnoszę/pracowałam w domu dziecka/. I chociaż mówiłam,ze je kocham,że są dla mnie najważniejsze to często było trudno.Wciąż ginęły mi książki,na półce stały puste opakowania po moich oceanach muzycznych, a one prześwietlały nawet moich przyjaciół,nasze spotkania,wszystko co się tylko dało zauważyć było pod lupą.Nawet nie wiedziałam do której się przyczepić bo taką trzymały sztamę.Dzisiaj kiedy są dorosłe to opowiadają jak je wykradały i czytały po nocach a potem jeszcze obdzielały swoje koleżanki.Były ze mnie dumne ale tak "po cichu".Okres dojrzewania jest nie do przeskoczenia,trzeba go zaliczyć jak każdy egzamin,bo potem już nie może być gorzej.Pani Krystyno po takich rozmowach partnerstwo na dojrzałość murowane.Moja najstarsza córka ma 30 lat,wyższe wykszt. a całkiem niedawno napisała mi:mamo,czy wiesz,że to ty układasz mi płytki na paryskim bruku,po którym chodzę?,dziękuję.Więcej nie potrzebuję od świata.A najmłodsza córka wciąż czegoś zapomina, nie oszczędza i ripostuje:mam to po tobie mamo.Jak to, odpowiadam,zobacz jaki jest dom!Tak,tak ale ty masz 55 lat,jeszcze zdążę.Pani Krystyno,rozmowy z dziećmi to niekończąca się opowieść.Na wieki wieków będą je podtrzymywać a my będziemy w nich zawsze trwać.Jest tylko jeden warunek:kochać za "bóg zapłać" dzieci,najświętszą miłością na ziemi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pani Krystyno.Pani to wie ja tylko próbuję wzmocnić te mamy,którym czasami brakuje sił i cierpliwości . Wiem że nasze listy czytają inne mamy.Bardzo pozdrawiam i bardzo dziękuję.
Data: Wt, 09.12.2008 18:45
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 609

Zobacz cały wątek

No widzę, że dyskusja sprowadza się do tego, że wszyscy znają wiele osób z domu dziecka - tylko w jednym przypadku te osoby nie mają nic przeciwko temu, żeby być wychowywane przez homoseksualistów a w drugim na odwrót.
Moim zdaniem takie szafowanie opiniami innych osób, jest argumentem w kiepskim stylu. A ja znam 5 osób, które chciałyby być wychowywane przez homoseksualistów, a ja 15 co nie chciałyby za nic, a ja 25 bo by chciałyby... i można tak w nieskończoność.
Nie wiątpię, że dziciom z domów dziecka jest ciężko - nie trzeba mnie o tym przekownywać, nie wiątpię również że chciałyby być częścią pewnej grupy ludzi w których by ulokowały własne uczucia, zaufanie itp, itd. O takich potrzebach mówią dziesiątki podręczników psychologii. Nie znaczy to jednak, że trafienie do takiej grupy jest dobre z punktu widzenia człowieka, który w takiej grupie już się ukształtuje. Owszem, dla złaknionych uczucia dzieci perspektywa trafienia do rodziny homoseksualnej, z braku lepszych perspektyw, wydaje się atrakcyjna - tym bardziej stają się one łatwym łupem dla ewentualnych (powtarzam ewentualnych, bo nie chcę tu demonstrować całkowitej pewności tylko raczej poważne wątpliwości i sceptycym) wypaczeń.
Data: 15 maja 2003, 23:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Ostatecznie:
Wigilia odbędzie się
16 grudnia, we wtorek w salce imprezowej akademika Żaczek

Jak trafić?
Wejście od strony dziedzińca- wchodzimy normalnie do akademika, mijamy portiernię,idziemy prosto, mijamy automat z napojami i widzimy drzwi na dziedziniec.
Na dziedzińcu, na godzinie 2-3 są schody w dół, a salka imprezowa, to pierwsze drzwi na prawo po zejściu właśnie. W razie problemów z orientacją pytajcie w portierni o salkę imprezową.

Przynsimy co tylko możemy - każdy jakieś mini danie wigilijne, tudzież ciasto itp.
To co zostanie zanosimy zwykle do domu dziecka na Krupniczej, a w tym roku padł nigłupi pomysł, coby jeszcze w miarę możliwości każdy kupił jakąś słodycz skromną, byśmy dzieciakom dołożyli coś lepszego

Na stronie Koła jest sonda pytająca o to czy przyjdziecie na wigilię- chcemy +- wiedzieć ile osób przyjdzie, coby nie było problemów z pomieszczeniem Kołowiczy szanownych Póki co- wkradł się tam błąd związany z lokalizacją, ale Grzesio wkrótce to zmieni.
pozdrawiam
Data: środa, 10 gru 2008, 11:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 269

Zobacz cały wątek

Polecam książkę "Bidul" M. Maślanki (w sytuacjach kryzysowych mogę nawet pożyczyć własny egzeplarz, jeśliś z Wawy lub okolic). Może realia są raczej z domu dziecka lat 90., ale z kolei psychologia takiego dziecka bezcenna i zawsze aktualna. Głównym bohaterem jest właśnie wychowanek domu dziecka (około dziesięcioletni, ale są przedstawieni jego młodsi koledzy) i generalnie dziwnego rodzaju akcje, które się tam zdarzają (od potajemnego popalania papierosów po gwałcenie współlokatorów). Głównym atutem jest właśnie realizm, bo to prawie autobiografia (autor jest wychowankiem domu dziecka).

Polecam też "Na brzegu" Rubena Gallego, ale to już rosyjski dom dziecka, do tego są w nim dzieci autystyczne. Chociaż psychologię można bez problemu przenieść na polskie realia, różnego rodzaju opiekunów, wychowanków, lekarzy.

Nieśmiertelny jest też Oliwier Twist, jednak to już XIX-wieczne "domy społeczne", chociaż psychologia głównego bohatera nadal bezcenna. Oczywiście realia już mają się nijak do polskich domów dziecka w czasach obecnych. Na szczęście, bo to, co tam się działo, zakrawałoby o kpinę, w umysłach współczesnych.

(Czemu, Versus, wydaje ci się przesadzony Oliwier Twist?)
Data: 2008-12-17, 22:46
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 274

Zobacz cały wątek

Cytat: Polecam książkę "Bidul" M. Maślanki (w sytuacjach kryzysowych mogę nawet pożyczyć własny egzeplarz, jeśliś z Wawy lub okolic). Może realia są raczej z domu dziecka lat 90., ale z kolei psychologia takiego dziecka bezcenna i zawsze aktualna. Głównym bohaterem jest właśnie wychowanek domu dziecka (około dziesięcioletni, ale są przedstawieni jego młodsi koledzy) i generalnie dziwnego rodzaju akcje, które się tam zdarzają (od potajemnego popalania papierosów po gwałcenie współlokatorów). Głównym atutem jest właśnie realizm, bo to prawie autobiografia (autor jest wychowankiem domu dziecka).



Za moich czasów (w życiu nie myślałem, że użyję tego spróchniałego wyrażenia), a chodziłem do podstawówki za komuny jeszcze, dzieciaki z domu dziecka to było urwanie głowy. O gwałceniu współlokatorów nie słyszało się (choć nie wykluczam, że trzymano takie informacje w tajemnicy przed nami) ale wszystkie inne rozróby- jak najbardziej. Wygląda więc, że od tamtych czasów nic się nie zmieniło. Smutne.
Data: 2009-01-03, 15:34
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 274

Zobacz cały wątek

[Wałbrzych]

Za 40 tysięcy złotych pozyskanych od sponsorów i z rezerwy budżetowej państwa przy domu dziecka w dzielnicy Gaj wybudowano nowoczesne boisko do piłki nożnej. Młodzi gracze już nie mogą się doczekać, aż trwa się ukorzeni. Pierwszy mecz mają rozegrać za około dwa tygodnie.
Dyrektor domu dziecka, Ewa Chaba, nie kryje, że gdyby nie ofiarność sponsorów - głównie Carrefoura - budowa obiektu sportowego dla wychowanków ‼Promyka" nie byłaby możliwa.
- Zawsze o nas pamiętają, ale ubiegły rok był wyjątkowy - przyznaje Chaba.

Z darowizn udało się pozyskać 20 tysięcy złotych. Drugie tyle z rezerwy budżetowej państwa. Dzięki tym środkom, budowa nowoczesnego boiska właśnie dobiega końca. Część prac, wykonawca robót przeprowadził za darmo. Obiekt ma odpowiedni drenaż, położono już nawierzchnię z gęstej trawy wimbledońskiej.
- Trawa musi się jeszcze dobrze ukorzenić. Dbamy o nią, podlewamy, kosimy. Myślę, że to jeszcze kwestia dwóch tygodni - przewiduje Ewa Chaba. Kilku wychowanków domu dziecka trenuje w wałbrzyskich klubach w drużynie młodzików i juniorów. Ale na pierwszy mecz czekają wszyscy. Krzysiu Mazurowski dogląda trawy i na razie kibicuje naszym na Euro. - Na razie oglądamy mecze polskiej reprezentacji, ale szykujemy się już do gry na naszym boisku - przyznaje chłopiec.

W tym tygodniu zostaną zamontowane profesjonalne bramki, ze wszystkimi atestami. Wielkie otwarcie ma nastąpić za około dwa tygodnie. Wówczas planowany jest mecz wychowankowie kontra wychowawcy.

Dyrekcja placówki przygotowuje się już do budowy kolejnych obiektów sportowych. Przygotowany jest już grunt pod boisko do koszykówki i piłki siatkowej. Wszystko oczywiście zależy od ofiarności sponsorów, ale dzieci mają nadzieję że i tym razem ich darczyńcy ich nie zawiodą.

Magdalena Sośnicka-Dzwonek; http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
Data: poniedziałek, 16 czerwca 2008, 18:15
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 127
Wyświetleń 7427

Zobacz cały wątek

Wiesz Soniu, jak sobie pomyślę o biednych dzieciach z domu dziecka, które straciły wszystko, dom, rodziców, normalne zycie, których marzenia sa dosłownie warte kilka złotych, bonie mają większych, kiedy nie mają się do kogo przytulić, nie maja nawet głupiego misia by się przytulić do niego zamiast do własnej matki, które noszą zdarte ubrania ze starszych kolegów, często nawet nie pasujące na nie, które nie widzą ani morza, ani gór, których świat ogranicza się jedynie do najbliższego otoczenia, które czesto marzną w zime bo nie ma pieniędzy by kupić węgiel do pieca, te niewinne osierocone dzieci nie mają szansy by poznać smak hamburgera z McDonalda, który dla nich jest luksusem! Kiedy wychodzą z DD w wieku lat 18 i niemają dosłwonie nic! Kiedy mam świadomość tego że ich dzienna stawka żywieniowa wynosi ok 3-4 zł to mnie szlag trafia! Kiedy myślę o tych degeneratach, którzy zamordowali wszystkie swoje dzieci, większe bądź mniejsze, a potem poupychali je do beczek i tzrymali sobie w szafie, kiedy pomyślę o matce, która wrzuciła swojego 3 letniego synka do Wisły, kiedy pomyśle o ojcu, który zgwałcił własnego 4 miesięcznego syna... i kiedy pomyślę o tym, że musze z własnych podatków płacić za utrzymanie takiego skurwysyna, dawać mu na żarcie, na telewizorek, na siłownię, umożliwiać kształcenie się i dostęp do książek, kiedy jego stawka żywieniowa wynosi kilkanascie złotych dziennie, nie licząc już kosztów jego utrzymania łacznie z ochroną i stalą opieka lekarską, kiedy taki bydlak sobie siedzi w ciepełku i ma dach nad głową i ma wszystko w dupie...
teraz się nad tym zastanów! i odpowiedz sobie na pytanie czy gdyby Twoje dziecko znaleziono brutalnie zamordowane w lesie czy wtedy też tak chętnie byś dawała swoje pieniądze na utrzymywanie tego mordercy do końca jego życia...
Data: Pn, 24.10.2005 11:14
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 10725
Wyświetleń 169083

Zobacz cały wątek

Pani Krystyno,chwała tej Pani,która poruszyła ten temat!
Jestem założycielem stowarzyszenia,które od kilku lat ma również status pożytku publicznego.To ważne,fundacja czy stowarzyszenia jako organizacje pozarządowe muszą mieć status pożytku publicznego w swoim statucie.Nie znam statutu Pani Fundacji ale wiem,że dzięki Walnym Zgromadzeniom członków danej organizacji i podejmowanym na nich uchwałom statuty można zmieniać,żeby ten status pp uzyskać.My to zrobiliśmy i efekty są znaczące.Mamy zaprzyjażnioną kancelarię adwokacką,która te sprawy pilotuje na potrzeby Sądu.Nie wyobrażam sobie,żeby to Pani robiła ale przecież jest tam was trochę do różnych działań i niech tylko jedna osoba podrepcze w tym temacie.Jeszcze nie jest za póżno,żeby nie stracić roku 2008,okres rozliczeniowy z fiskusem trwa do kwietnia/?/.Wasza działalność na pewno spełnia wymogi statusu pp juz od początku waszego istnienia,tylko Sąd musi to zatwierdzić. Pani Krystyno,warto to zrobić.Swiadomość naszego społeczeństwa rośnie,ludzie wiedzą coraz więcej kto z czego się utrzymuje i jakim kosztem.Wiem ile pracy kosztuje napisanie programów,ich pilotowanie,rozliczanie a wreszcie wiem,że nie wszystkie przechodzą bo zawsze jest więcej programów jak pieniędzy.Z 1% jest inaczej,jest łatwiej jak w latach ubiegłych.Wystarczy na "picie"wskazać organizację i nr konta,odliczyć 1% a Urząd Skarbowy sam przesyła pieniądze.Biura Podatkowe mają wykazy organizacji pp a was tam nie ma.Pani Krystyno,ośmieliłam się napisać bo nasze stowarzyszenie to ma i nasze dzieci z domu dziecka mają stypendia,wyjazdy feryjne,i wiele...Pani Fundacja jest wiarygodna i znana ,tysiące ludzi wspiera Panią psychicznie to i pomogą jeszcze inaczej jak będziecie pp.Ze swoich doświadczeń wiem,że taka pomoc zwiększa się z roku na rok o kilkadziesiąt procent!Warto! Takie czasy a i przepisy stają się łaskawsze dla darczyńców niekoniecznie zamożnych.Bardzo Panią i pozdrawiam i trzymam za Fundację,uda się.
Data: N, 14.12.2008 10:24
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 302

Zobacz cały wątek

Jestem za karą śmierci, trzymanie w więzieniach recydywistów, morderców i innych wykolejeńców nie ma sensu... Poza tym zaostrzenie kodeksu karnego może zmniejszyłoby liczbę tych, których państwo "hoteluje" z naszych pieniędzy i jak to wilk napisał "dostarcza im rozrywki". Co niektórzy więźniowie mają lepiej niż wiele rodzin w Polsce, które żyją na granicy wegetacji. Pytanie: dlaczego więźniowie nie zarabiają na swoje utrzymanie??? Przecież jest tyle prac, które mogą wykonywać, a których nikt inny za śmiesznie niską pensję nie chce się podjąć? Dlaczego stawka dzienna wyżywienia więźnia jest prawie dwukrotnie większa niż stawka wyżywienia dziecka w domu dziecka czy chorego w szpitalu. Nie sądzicie, że zakrawa to trochę na paranoję? Zresztą i tak więzienia w Polsce są przepełnione. Głośno się krzyczy o prawach człowieka, o tym, że więzień musi mieć tyle a tyle metrów kwadratowych tylko dla siebie, a czy ktoś pomyśłał, że osoba zamordowana też była człowiekiem i miała swoje prawa? Czy morderca myślał wtedy o prawach do życia osoby, którą mordował???

KARA ŚMIERCI powinna wrócić dla tych wszystkich, którym jednoznacznie udowodniono, że jest mordercą. Oko za oko, życie za życie.
Data: 18 mar 2007, o 11:30
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń 1204

Zobacz cały wątek

Niestety nie jestes w stanie przekonac mnie do tego ze lekarze powinni miec prawo do odmowy przeprowadzenia zabiegu ze wzgledu na swoje przekonania.Przekonania kazdy moze miec jakie chce ale nie moga one narazac zycia



Istnieje coś takiego jak konflikt pomiędzy pozycjami (rolami). Każdy z nas ma wiele twarzy, pełni wiele ról. Np. syna, katolika, studenta. W naszym kierunku są skierowane różne, niekiedy przeciwstawne oczekiwania. Np. z jednej strony rola lekarza, który musi wykonać zabieg aborcji z drugiej katolika. Jak rozwiążesz ten dylemat ? Pomyśl jakie mogą być tego konsekwencje. Człowiek działa wbrew sobie wbrew własnemu superego (potocznie sumieniu) robi aborcje, następnie cierpi, popada w depresje, zachodzą procesy wzmacniające pojawiaja się myśli samobójcze. Strzela sobie w głowę. Oczywiscie przedstawiłem najczarniejszą wizje, jednakże wysoce prawdopobną w takich sytuacjach albowiem dotykaja najbardziej fundamentalnych wartości.

Odmawiajac legalnej aborcji lekarz musi sie liczyc z tym ze kobieta zejdzie do podziemia aborcyjnego a stamtad nie tylko zywy nie wyjdzie plod ktory on uwaza za dziecko ale mozliwe ze rowniez matka



A urodzić dziecko, dając mu szanse na smakowanie życia to taki problem. Przecież może je oddać do domu dziecka ?
Data: Pt 05.09.2008 22:38
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 600
Wyświetleń 50048

Zobacz cały wątek

Czy ktoś wie co dzieje się z Domu Dziecka nr 1 w Jarosławiu? Nie potrafię pozostawić tego bez echa ponieważ zbyt często spotykam pewnego zagubionego chłopca, który przebywa tam od niedawna. Został zabrany z rodzinnego domu, gdzie nigdy nie zaznał miłości i ciepła. Od czasu przeprowadzki miał czuć się bezpiecznie, otoczony opieką i pomocą. Niestety trafił do nas (mam na myśli Jarosław niestety) !!! Chodzi zaniedbany i brudny. Rzeczy, które otrzymał ze szkoły czyli książki, zeszyty oraz piórnik od jednej z uczennic zostały mu skradzione juz następnego dnia w tym "cudownym domu", odzyskał je po interwencji wychowawcy ze szkoły. Nie potrafi samodzielnie zawiązywać butów więc ciągnie za sobą zasupłane na guzy sznurówki przez całe miasto prowadzony przez "wychowawcę z domu dziecka". Często jest niedomyty, bez drugiego śniadania. Nikt też nie pomaga mu w odrabianiu lekcji, a nawet się nie interesuje co dziecko ma w tornistrze. Nie ma zaspokojonych podstawowych potrzeb, więc w jaki sposób ma się podporządkować panującym w społeczeństwie zasadom? W jaki sposób ma w ogóle poznać te zasady? Od innych, starszych wychowanków takiego "domu"? Nie wyobrażam sobie tego... Sądząc po wyglądzie i zachowaniu tego chłopca nie mają tam dzieci odpowiedniej opieki. Myślę, że ktoś powinien się tym zająć i to szybko. Nie można pozwolić żeby dzieci, które tyle wycierpiały w swym życiu nadal przebywały w otoczeniu, w którym nie ma miejsca na odrobinę ciepła i opieki.
Data: Pią Lut 08, 2008 11:05
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 1162

Zobacz cały wątek

ok, to ja też napiszę dwa zdania na temat aborcji
Po pierwsze jestem ZA jeśli: dziecko zagraża życiu matki, jest wynikiem gwałtu, ma się urodzić z wadami genetycznymi, z którymi trudno mu będzie żyć bez opieki kogoś drugiego lub nie będzie miało szans na normalne życie w społeczeństwie.
Po drugie: jestem ZA jeśli matką dziecka ma być osoba niepełnoletnia, a dziecko jest z tak zwanej wpadki, wtedy decyzję o aborcji powinien podjąć sąd, który po rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw pozwala lub nie pozwala na aborcję. Brałby wtedy pod uwagę takie czynniki jak rozwój emocjonalny młodej matki, stan psychiczny, status społeczny, pomoc rodziny i otoczenia, stan materialny, itp czynniki.
Kolejny aspekt to usprawnienie procedur adopcji. Młoda matka mogłaby niechciane dziecko oddać do adopcji zamiast zostawiać w szpitalu czy domu dziecka. Przecież tyle małżeństw chce a nie może mieć dzieci.
Jestem przeciw jeśli aborcja miałaby nastąpić w wyniku widzi mi się matki, bo ona np. nie chce jeszcze mieć dzieci. Jeśli ktoś dorosły decyduję się na współżycie powinien liczyć się z tym, że następstwem złej antykoncepcji może być poczęcie dziecka.

i to tyle
Data: 18 mar 2007, o 11:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń 2357

Zobacz cały wątek

175 tysięcy złotych na kolejną inwestycję pro-ekologiczną

Dzięki staraniom władz powiatu jaworskiego kolejna inwestycja będzie sfinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Dzięki pozyskaniu 175 tys. zł. zmodernizowana zostanie przydomowa oczyszczalnia ścieków, obsługująca blisko 120 mieszkańców Domu Dziecka w Kaczorowie.
Od 1992 roku na terenie Domu Dziecka w Kaczorowie funkcjonuje przydomowa oczyszczalnia ścieków typu NBOS-30. Po blisko 15 latach eksploatacji oczyszczalni ścieków cała instalacja praktycznie nie spełnia żadnych wymogów, zarówno pod względem skuteczności oczyszczania ścieków, jak również pod względem stanu technicznego. Przeprowadzone oględziny zewnętrzno – wewnętrzne stanu technicznego oczyszczalni ścieków potwierdzają, że oczyszczalnia nosi liczne ślady uszkodzeń.
Dlatego też podjęto decyzję o modernizacji przydomowej oczyszczalni ścieków i dostosowanie jej do najnowszych wysokich norm unijnych, dotyczących ochrony środowiska. Małe przydomowe oczyszczalnie ścieków to urządzenia dostępne w konfiguracji od 4 do 500 osób, co sprawia, że nadają się idealnie dla hoteli, pensjonatów, czy małych osiedli. Przydomowe oczyszczalnie ścieków powoli ale skutecznie wypierają popularne zbiorniki bezodpływowe (tzw. przydomowe szamba). Nakłady inwestycyjne, obejmujące koszty zakupu oraz montażu przydomowych oczyszczalni ścieków są nieznacznie wyższe przy oczyszczalniach ścieków, ale za to niskie ich koszty eksploatacyjne i kwestie komfortu nie pozostawiają złudzeń, że popularne szambo odchodzi do lamusa.
Działanie to przyniesie konkretne oszczędności nie tylko w kosztach utrzymania obiektu, co jest szczególnie istotne w kontekście ogólnie trudnej sytuacji finansowej powiatu, ale zwłaszcza przyczyni się do ograniczenia zanieczyszczeń środowiska naturalnego.

Powiat Jawor
Data: sobota, 10 listopada 2007, 10:47
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1572
Wyświetleń 256489

Zobacz cały wątek

MAm pytanko ponieważ chciałabym pracować w Domu Dziecka,jestem studentką II roku Pedagogiki Resocjalizacyjnej,i o ile to mozliwe chciałabym zrobić praktyki w Domu Dziecka.Z tym że uczę się w weekendy,więc nie wiem czy to wypali.Może ty mi coś powiesz na ten temat i doradzisz co mam zrobić.Z góry wielkie dzięki
Data: Wt lut 10 2009, 00:05
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 182

Zobacz cały wątek

Dagi na wysokich obrotach . Dziś znów dziecięcy temat - reportaż z domu dziecka. Jak to w PzP bywa , reportaż smutny. Ale jak tu się nie uśmiechnąć na widok Dagi w dżinsowej kiecusi ( panu operatorowi dziękujemy za pyszny widok Dagmary wchodzącej po schodach )
Data: Pn paź 13, 2008 7:40 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1061
Wyświetleń 72258

Zobacz cały wątek

Cytat:Wodzu, wyluzuj!...



Jestem wyluzowany moze ty zbyt serio bierzesz to co ja pisze

I nie łamie się tutaj zasady równości wobec prawa. Posiadanie dzieci (a mówimy o prawie adopcyjnym) - a jest to tak oczywiste, żę aż nudne jest tłumaczenie takich banałów - jest przywilejem, a nawet biologicznym obowiązkiem dwojga przedstawicieli tego samego gatunku, odmiennej płci.



A to dlaczego odmiennej plci??? Sadze w odroznieniu od ciebie ze wychowanie sie w rodzine homoseksualnej ale jednak rodzinie bedzie mialo lepszy wplyw na rozwoj dziecka niz wychowywanie sie w domu dziecka gdzie wogole zdaje sie nie mozemy mowic o rodzinie prwda???

Dożyj chociaz dojrzałości emocjonalnej i zastanów się, czy posiadając dziecko, które ukochałbyś nad życie, a tobie coś by sie stało, czy chciałbyś, alby wychowywało się w takiej rodzinie, gdzie jest OLBRZYMIA szansa na przyswojenie sobie nieporządanych wzorców, które późnej odbije się na jego całym przyszłym życiu... I jeśli odpowiesz mimo wszystko, że tak, to uprzedzam, że niniejszym tracę wszelką ochotę na dyskutowanie z tobą, bo już dłużej - obawiam się - nie będę umiał sie powstrzymać przed używaniem epitetów, a to nie będzie pozytywne dla nikogo.



Hmm na jakiej podstawie twierdzisz ze szansa jest olbrzymia aby dziecko wychowane przez pare homoseksualna bylo rowniez homoseksualne. Czyli analogicznie dziecko zlodzieja staje sie zlodziejem, pedofila- pedofilem, prawnika - prawnikiem. Zachowania seksualne nie sa dziedziczone gdyz jakby tak bylo nie bylo by ani jednego geja lesbijki i wielu innych zachowan a wszyscy bylibysmy dzis na poziomie purytanskiej dwulicowosci jak sadze.

Tak na koniec szkoda ze nie chcesz dyskutowac. Byc moze nie jestes w stanie pojac ze to sa tacy sami ludzie jak majacy te same prawa bez wzgledu na to czy zyja z mezczyzna czy z kobieta. Rozroznianie spoleczenstwa na tych lepszych co to moga byc dzieci a gorszych jest zachowaniem ponizej wszelkiej godnosci i tyle. A na koniec chcialbym powiedziec zebyscie sie tak nie bulwersowali i dali spokoj. A probowali uzyc sensownych argumentow a nie takich ze olbrzymia mozliwosc przyswojenia nieodpowiednich wzorcow. Na jakiej podstawie wogole twierdzisz ze homoseksualizm jest zlym wzorcem???? A na koniec dla rozluznienia usmieszek
Data: 04 lis 2003, 15:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Ja jestem przeciwko aborcji. Zawsze lepiej, aby dziecko nie chciane trafiło do domu dziecka niż gdyby sprowadzić na nie największe z możliwych cierpień jakim jest śmierć, ale ja kobietą nie jestem więc mnie te sprawy mogą nie dotyczyć. Trzeba sobie samemu postawić pytanie czy chciałbym zostać zabitym przez własną matkę tylko dlatego, że ona mnie nie chce?
Data: 04 lip 2003, 14:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 30
Wyświetleń 1470

Zobacz cały wątek

Zaznaczam na samym początku, że zapewne jestem upierdliwy... ale chodzi mi w tej chwili tylko i zasady...

Słowo wstępu.
Jak zapewne wszyscy (bo chyba wszyscy) wiecie "z okazji" "składania" nowego hipermarketu na ulicy Hetmańskiej następuje (a w zasadzie już chyba się skończył, no prawie skończył) remon skrzyżowania (pseudoronda) "przy Turkusie"... Nie wiem kto partycypuje w kosztach owej inwestycji, podejrzewam, że w części hipermarket, a w części miasto...

Dobra do rzeczy
Przy owej inwestycji zastosowano "ciekawe" podejście do kwestii ścieżek rowerowych... Do tej pory ich tam nie było... I nagle je odkryłem...

Oto kilkanaście metrów przed skrzyżowaniem Alei Solidarności z ul. Hetmańską wyłania się się ona z Alei Solidarności (patrz zdjęcie)

i przecina "miękko" chodznik (patrz zdjęcie)

po czym "idzie" równolegle do chodniki (de facto standardowo w Białymstoku biednego przechodnia umieszcza się pomiedzy z jednej strony samochodem, a z drugiej rowerem).

W miejscu zaraz za "skrzyżowaniem" z chodnikiem trzeba było usunąć drzewo (zaznaczyłem obszar na zdjęciu) a w dalszym "przebiegu" ścieżki rowerowej żywopłot (nie twierdzę, nie był strasznie piękny)...

Po 110 krokach ścieżka znowu przecina się chodnikiem i "wchodzi" na skrzyżowanie. Kiedy jest już na stronie ulicy Zwycięstwa, znowu przecina chodnik (patrz zdjęcie)

By po łuku (o długości raptem 30 kroków) przeciąć chodnik na ulicy Hetmańskiej (patrz zdjęcie)

Tutaj również trzeba było wyciąć żywopłot. Na zdjęciu poniżej czarną linią zaznaczyłem długość owego łuku

Na zakończenie "sesji obrazkowej" plan sytuacyjny Numerki obrazują umiejscowienie wyżej zamieszaczonych zdjęć...

A teraz wracając niejako do tematu...

1. Jaki był sens wycinać drzewo, potem żywopłot, żeby zrobić raptem około 50-60 metrów ścieżki rowerowej (której de facto nie ma na całej długości Alei Solidarności)?
2. Jaki był sens, aby po drugiej stronie ulicy wycinać żywopłot i specjalnie układać kilkanaście metrów polbruku?
3. Jaki był sens na wstawianie malutkiej wstążki ścieżki rowerowej na Alei Solidarności i malutkiej wstążki ścieżki rowerowej na ulicy Zwycięstwa, jeżeli ani na Alei Solidarności, ani na ulicy Zwycięstwa NIE MA ścieżek rowerowych?
4. Ile kosztował ułożony tam polbruk, oraz robocizna firmy układającej?
5. Czy nie lepiej było za te pieniądze kupić kilkaset zeszytów i kilka tysięcy długopisów dla Dzieciaków z Domu Dziecka??

Tak wiem, czepiam się, bo to żaden wydatek w skali całej inwestycji, tyle że sumując takie wszystkie zbędne wydatki w mieście można pewnie zebrać całkiem ładną sumkę...
Data: 2 lis 2008, o 01:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 98

Zobacz cały wątek

Wśród 20 projektów zakwalifikowanych do finału konkursu "Warto być za" znalazła się propozycja zgłoszona przez jarosławskie koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Mogą dostać 50 tys. zł na remont mieszkania, w którym osoby niepełnosprawne uczą się samodzielności
Co poniedziałek troje dorosłych niepełnosprawnych przychodzi po południu do tzw. mieszkania chronionego. Będą tu do piątkowego popołudnia. - Rano wychodzą na zajęcia do warsztatów terapii zajęciowej lub zakładu aktywności zawodowej. Wracają po południu. Muszą sami zrobić zakupy, ugotować obiad, posprzątać. Organizują sobie czas wolny - jeśli chcą, to idą na spacer, zapraszają gości albo oglądają telewizję - opowiada Katarzyna Latuszek, koordynatorka programu. - Uczą się samodzielnie żyć. Zaczynają od najprostszych czynności, takich jak pranie, dbanie o osobistą toaletę. Przebywają z nimi dwie asystentki, które nie są pedagogami z wykształcenia, ale prowadząc swoje domy, potrafią pokazać, jak i z czego ugotować zupę, jak się sprząta. One nie wyręczają w niczym naszych podopiecznych, ale czuwają nad nimi i uczą ich różnych czynności - dodaje Mariusz Mituś, przewodniczący zarządu koła PSOUU w Jarosławiu.
Możliwość samodzielnego mieszkania ogromnie dowartościowuje niepełnosprawnych. - Dla nich to, że mają klucze do mieszkania, że mają własne pieniądze i sami decydują o tym, na co je wydadzą, jest bardzo ważne - wyjaśnia koordynatorka programu.
"Mieszkanie chronione" działa od dwóch lat. Przewinęło się przez nie kilkuset podopiecznych. - Największym problemem było przełamanie oporu rodziców, choć uczestnicy tych tygodniowych turnusów są osobami dorosłymi. Rodzicielska miłość uniemożliwiała usamodzielnienie się - mówi Mituś.
Mieszkanie jest w pełni wyposażone, ale wymaga remontu. - Gdybyśmy dostali te 50 tys. zł, zrobilibyśmy nową łazienkę - dodaje przedstawiciel stowarzyszenia. Taka kwota może trafić do Jarosławia, ale teraz potrzebna jest nasza pomoc. Projekt usamodzielniania się osób niepełnosprawnych został zakwalifikowany do finału konkursu „Warto być za”, organizowanego przez Kampanię Piwowarską. Od trzech lat kampania wspiera projekty zapobiegające wykluczeniu społecznemu. Spośród wielu propozycji zgłoszonych przez różne organizacje pozarządowe rada programowa wyłoniła 20 najlepszych, które są poddane pod głosowanie opinii publicznej. Głosować będzie można za pośrednictwem SMS-ów, strony oraz kuponów w prasie lokalnej. Dziesięć projektów, które uzyskają największą liczbę głosów, zostanie dofinansowanych na łączną kwotę 1,5 mln zł.
W pierwszej edycji konkursu wśród laureatów znalazł się projekt domu dziecka w Łopuszce Małej. Dzięki nagrodzie w wyremontowanej wikarówce w Rakszawie siedmioro wychowanków ma swoje mieszkania.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
Data: Sro Lis 05, 2008 08:03
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 286

Zobacz cały wątek

Chciałabym umieścić akcję opowiadania w domu dziecka. Z tym że niewiele wiem o funkcjonowaniu takiej placówki. Czy ktoś z was ma jakieś pojęcie na ten temat? Albo dysponuje jakimś linkiem? Zależy mi na wszelkich informacjach, które mogłyby urozmaicić i uwiarygodnić tekst. Ewentualnie mogą być wasze domysły Zaznaczam, że chodzi mi raczej o negatywne aspekty domu dziecka, szczególnie z punktu widzenia wychowanków.
Data: 2008-12-17, 17:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 274

Zobacz cały wątek

Zgadzam sie calkowicie z Kolii ja rowniez jakbym nei miala wlasnych rodzicow i musialabym byc w domu dziecka z radoscia zezwolilabym aby powierzono opieke nade mna parze homoseksualistow. Bo oni napewno ofiarowaliby mi swoje uczucie i zadbali o mnie...mialabym ich dla siebie, w domu dziecka kazda 'pani' jest od wszystkich, nikt nie ma jej indywidualnie.
Pozdrawiam
Data: 15 maja 2003, 18:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Piękne elewacje w ośmiu budynkach, w których funkcjonują powiatowe jednostki – to już fakt.

W przyszłym roku doczekają się ich: Dom Dziecka w Pieszycach i jego filia w Dzierżoniowie (łącznie 3 budynki), Zespół Szkół Ogólnokształcących w Dzierżoniowie (budynek główny i sala gimnastyczna), filia Domu Pomocy Społecznej w Niemczy, Zespół Szkół nr 3 i Zarząd Dróg Powiatowych w Dzierżoniowie.
Oprócz ocieplenia ścian, stropów, dachów, stropodachów i tarasów we wszystkich budynkach zostaną wymienione okna i drzwi oraz system c.o. Poza tym w dwóch budynkach zostaną zmodernizowane bojlery, a w czterech - instalacje ciepłej wody użytkowej.
Po przeprowadzeniu wszystkich prac zmniejszy się zużycie energii cieplnej w powiatowych jednostkach – a w efekcie zredukowana zostanie emisja zanieczyszczeń do atmosfery.
To wszystko uda się zrealizować dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej. Powiat otrzyma w ramach Mechanizmów Finansowych ponad 3 mln zł. Projekt opracowany przez Wydział Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Dzierżoniowie został pozytywnie rozpatrzony przez Norweskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
- Na tę bardzo dobrą wiadomość czekaliśmy prawie dwa lata – mówi Katarzyna Złotnicka, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska. - Wniosek o dotację z Norweskiego Mechanizmu Finansowego złożyliśmy w listopadzie 2005 r., pod koniec ubiegłego roku otrzymaliśmy informację o tym, że Ministerstwo Środowiska przesunęło nasz wniosek z listy rezerwowej na listę rekomendowaną, a teraz dotarła do nas ostateczna decyzja o przyznaniu dofinansowania. Bardzo się z niej cieszymy.
Decyzja ta została wydana na podstawie raportu ze szczegółowej oceny projektu, którą przedstawiciele Biura Mechanizmów Finansowych z Brukseli przeprowadzili w powiecie w maju tego roku.
Całkowity planowany koszt inwestycji wynosi blisko 4 mln zł, w tym wkład własny powiatu ponad 800 tys. zł. Koszty te zostaną zweryfikowane po opracowaniu aktualnej wyceny inwestycji. Dotacja z Norweskiego Mechanizmu Finansowego wyniesie 790 085 euro, czyli ponad 3 mln zł.

Fot. Starostwo Powiatowe
Z nowych elewacji już w przyszłym roku będą się cieszyć wychowankowie Domu Dziecka w Dzierżoniowie (fot. 1) oraz uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących (fot. 2) i Zespołu Szkół nr 3 w Dzierżoniowie (fot. 3)

Starostwo powiatowe w Dzierżoniowie
Data: niedziela, 9 września 2007, 21:38
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 430

Zobacz cały wątek

Witam chciałam nawiązać to tematu byłam nie raz w Domu dziecka w Jarosławiu ( i nie tylko bo również w Przemyślu, Stalowej Woli, Tarnobrzegu) więc mam jakieś porównanie. Wiadomo sam fakt, że dziecko znalazło się w takiej placówce jest tragedią ale naprawdę u nas w Jarosławiu nie jest źle i wychowawcy są w porządku w przeciwieństwie do innych placówek tego typu.
Data: Wto Kwi 22, 2008 18:52
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 1162

Zobacz cały wątek

First / Second

Prawdziwe imię i nazwisko: Teresa Honor / Anna Honor
Poprzednie pseudonimy: -
Tożsamość: tajna
Wiek: 16 / 16 lat
Wzrost: 151 / 151 cm
Waga: 41 / 43 kg
Oczy: brązowe
Włosy: brązowe
Grupa krwi: A RH-
Zajęcie / zawód: studentki
Status prawny: obywatelki USA
Krewni: brak danych
Stan cywilny: panny
Miejsce narodzin: nieznane
Powiązania z grupami: Crows
Baza operacyjna: Crows Nest, Washington D.C.

Zdolności: Teresa jest telepatką. Jej ‘specjalizacją’ jest kontrola pamięci, chociaż potrafi też rzeczy bardziej ‘normalne’ dla telepatów: czytać i kontrolować myśli innych.

Anna jest telekinetyczką. Potrafi bardzo precyzyjnie manipulować małymi przedmiotami, ma za to problemy z wiekszymi.

Charakter: Terasa i Anna są wesołymi dziewczynkami lubiącymi zabawy, chłopców i dobre picie. Oraz hazard. Co zresztą często wpędza je w kłopoty.

Historia: Bliźniaczki odnalazła na ulicach Nowego Orleanu TT. A w zasadzie nie na ulicach, ale w więzieniu do którego trafiły za oszustwa w kasynie. Dziewczynki nie chciały powiedzieć skąd pochodzą ani kto jest ich rodzicami. Zresztą najpewniej same nie wiedziały.

Z ich opowiadania wynika, że są sierotami, błąkającymi się od domu dziecka do domu dziecka. Gdy miały 12 lat obudziły się w nich ich zdolności. Przestraszone dziewczynki uciekły. I od tamtej pory błąkają się po ulicach miast USA. Utrzymywały się dzięki kradzieżom kieszonkowym. Gdy dorosły, zaczęły próbować swojego szczęścia w kasynach gry. Dzięki swoim umiejętnościom żyły na całkiem wysokim poziomie. Dopóki ktoś się nie orientował, że są mutantkami.
Wówczas musiały zmieniać miasto. Przez cztery lata takiego życia stały się mistrzyniami manipulacji. Potrafią okręcić sobie dookoła palca większość ludzi.

Teraz są studentkami w Crows, gdzie są raczej lubiane – głównie za robienie nauczycielom psikusów.
Data: 12 sie 2004, 09:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 1221

Zobacz cały wątek

Miałem okazje poznać dzieci z domu dziecka i niejedno mówiło mi, że woli dom dziecka od normalnei podkreślam normalnej rodziny. Zależy też dużo od mentalności państwa. Chyba możemy brać w tej dyskusji jako przykład Holandię.
Data: 07 maja 2003, 18:50
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Ja pomagam dzieciom w nauce języka angielskiego (dzieci z podstawówki), chodzę do przedszkola, gdzie czytam bajki i potem bawimy się, albo robimy coś innego, organizowałam akcje zbierania pieniędzy w szkole dla schroniska zwierząt, jeżdżę do schroniska i wyprowadzam psy itd. no i to wszystko chyba

Ja też kiedyś chciałam pomagać w Domu Dziecka, ale niestety to się nie udało. Czy trzeba mieć do tego jakieś kwalifikacje?
Data: Wto Sie 14, 2007 11:57 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń 2248

Zobacz cały wątek

Myśle, że Kolii nigdy nie rozmawiała z dziećmi zdomu dziecka dlatego tak pisze. Na pweno byś nie chiała Kolii zostać adoptowana gdybyś wiedziała jak jest w domu dziecka. Dziecko już i tak za dużo miało problemów, żeby je jeszcze dożucać. Okooło pięciu osób z domu dziecka powiedziało mi, że nie chiało by mieć NORMALNYCH kochających rodziców, a co dopiero homoseksualistów. Przemylście to
Data: 15 maja 2003, 21:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Można zarabiać na dobroczynności

Organizacje pozarządowe są atrakcyjnymi miejscami pracy
Ponad 5 tysięcy osób pracuje we Wrocławiu w stowarzyszeniach i fundacjach, powołanych do pomocy potrzebującym. Są one także wsparciem dla samych pracowników.
W organizacjach pozarządowych można legalnie zarabiać. Ich działacze zachęcają do tego i oferują różne korzyści, których próżno szukać u zwykłych pracodawców.
Renata Berent-Mieszczanowicz z Dolnośląskiego Związku Organizacji Pozarządowych WROS przestrzega wprawdzie, że kokosów na działalności charytatywnej nikt nie zbije, ale praca jest warta zainteresowania.
- Możemy wiele nauczyć. Umożliwiamy cenne, zwłaszcza dla młodych ludzi, kontakty - zachwala.
Na pracę mogą głównie liczyć młodzi absolwenci studiów i fachowcy znający się na różnego rodzaju pomocy. Można zarabiać na dwa sposoby. Jako obsługa biura organizacji albo przy realizacji poszczególnych projektów. To drugie zajęcie jest lepiej płatne.
- Jeśli chcemy opiekować się innymi albo ich czegoś nauczyć, to nie obejdziemy się bez fachowców, których zatrudnia się przeważnie na kontraktach - wyjaśnia Berent-Mieszczanowicz.
Działacze organizacji pozarządowych wskazują, że warto wreszcie zauważyć tzw. trzeci sektor, jak się nazywa założone przez nich fundacje i stowarzyszenia. Trzeci po przedsięwzięciach publicznych, samorządowych i zwykłych firm. - Żeby traktowano nas poważnie, musimy jasno przedstawić nasze możliwości i osiągnięcia. Pomagamy innym znaleźć pracę, ale i sami dajemy pracę - mówią.
Czy warto skorzystać z tej oferty? Anna Puławska ma etat we Wspólnocie Roboczej Związków Organizacji Socjalnych. Z wykształcenia jest pedagogiem, przez kilka lat pracowała w budżetówce, m.in. w domu dziecka.
- Zdecydowanie wolę robić to, co teraz. Nabrałam więcej samodzielności, lepiej zarabiam. Piszę własne programy pomocy - opowiada 28-letnia kobieta. Jej zdaniem w organizacjach pozarządowych można poradzić sobie nawet z niewielkimi zarobkami. - Ciągle ktoś szuka ludzi z doświadczeniem. Warto się wykazać i korzystać z dodatkowego zatrudnienia - przekonuje.
Puławska wkrótce sama może szukać pracowników, bo założyła własną fundację.

Konferencja "Organizacje pozarządowe jako rynek pracy" w czwartek, 17 stycznia, godz. 10, ul. Ofiar Oświęcimskich 17.

Marek Szempliński - POLSKA Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/807226.html
Data: sobota, 12 stycznia 2008, 01:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 531
Wyświetleń 85253

Zobacz cały wątek

Ponieważ mam dosyć sprzeczek powiem tylko jedno : Gdybym nie miała rodziców i wychowywała się w domu dziecka a chcieliby mnie zaadoptować homoseksualiści , to napewno bym się zgodziła ... Nie miała bym nic przeciwko posiadaniu dwóch matek , czy też dwóch ojców , jeśli by mnie kochali i mogli zapewnić mi należytą opiekę ...
Data: 11 maja 2003, 18:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 4173

Zobacz cały wątek

Drogie koleżanki i drodzy koledzy!

Rozpoczynamy CYKL IMPREZ związanych z Wielką Akcję Charytatywną Wesołe Święta Dzieciom.
Akcja ma na celu zebranie od wychowanków z krakowskich Domów Dziecka listów do św. Mikołaja z życzeniami, by potem po zebraniu funduszy w ramach prezentów charytatywnych spełnić marzenia wychowanków.
Prezenty, o które prosiły dzieci są wręcz prozaiczne – dzieci proszą o pachnący żel pod prysznic, autko na sterowanie albo kubek drużyny piłkarskiej z imieniem.
W naszej ocenie nie było życzeń nierealnych do spełnienia – jesteśmy przekonani, że brać studencka jest w stanie wyjść naprzeciw temu wyzwaniu.
Akcja zacznie się Wielką Dyskoteką Mikołajkową w czwartek (4 grudnia, godz.21.00) w Klubie Studio na Miasteczku Studenckim.

NAWRZUCAJ MIKOŁAJOWI!

W poniedziałek (8 grudnia) odbędzie się główny motyw akcji – WIELKIE KWESTOWANIE na rzecz Dzieci.
Około 100 wolontariuszy w czapkach mikołajkowych i puszkach wykonanych przez Studentów zbierać będzie datki na prezenty dla dzieci!
We środę (10 grudnia) o godzinie 16:00 w A0 odbędzie się Wielka Aukcja gadżetów świątecznych!!!

Imprezy towarzyszące

W piątek (5 grudnia) "Wpis albo Kolęda - grupy gitarowe” – studenci z własnym sprzętem muzycznym (na niektórych Wydziałach gitary elektryczne i piece) udadzą się pod Dziekanaty na wszystkich Wydziałach AGH – by kolędować pod drzwiami Dziekana promując ideę i cel akcji
We wtorek (9 grudnia) koncert rockowo – mikołajkowy w wykonaniu kapel studenckich
Aukcja (10 grudnia) (m.in. zabawek świątecznych wykonanych przez dzieci z domu dziecka, koszulek z podpisem JM Rektora AGH, bombek choinkowych podpisane przez znamienitości, figury z brązu podarowane przez Wydział Odlewnictwa, ręcznie malowane bombki itp. )
We środę (10 grudnia) Kabareton – wystąpią – Kabaret PUK, Kabaret Chwilowo Kaloryfer oraz odbędzie się pokaz tańca brzucha w wykonaniu Studia Tańca SIHIR
A w weekend pokaz odlewania dzwoneczków zorganizowany przez Wydział Odlewnictwa AGH.
Data: 6 gru 2008, o 14:52
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 61

Zobacz cały wątek

Dziś Daga miała materiał w 'Prosto z Polski' o wychowankach domu dziecka Widać,że Ją rozrzucaja po magazynach Ale na pewno dla 'PzP' to dobrze ,bo bardzo podnosi poziom swoimi materiałami
Materiał tu

I kilka capsów z Dagą Zaznaczam,że nie odpowiadam za to kadrowanie
Data: Śr lut 20, 2008 9:58 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1061
Wyświetleń 72258

Zobacz cały wątek

Kibice Górnika Łęczna organizują zbiórkę pieniędzy na organizację Dnia Dziecka dla Podopiecznych Domu Dziecka w Kijanach.
http://www.allegro.pl/item369798874_zes ... smycz.html
Zestaw czapeczka McLaren Mercedes + smycz Mobil1 (cena kup teraz 30zł).
Data: Pt maja 23, 2008 13:28
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 154
Wyświetleń 8400

Zobacz cały wątek

Co do wigilii jeszcze:
a) chcemy przy tej okazji przeprowadzić zbiórkę słodyczy dla Domu Dziecka na Krupniczej, wszelkie słodkości mile widziane:)
b) w kole znajduje się lista, na którą proszę wpisywać się w przypadku zgłoszenia chęci przyniesienia jedzonka. to dosyć ważne, żeby potem nie okazało się, że mamy np. 3 sałatki z tuńczyka;)

Pozdrawiam;)
Magda
Data: środa, 10 gru 2008, 23:25
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 269

Zobacz cały wątek

Cytat:A urodzić dziecko, dając mu szanse na smakowanie życia to taki problem. Przecież może je oddać do domu dziecka ?



Nie wiem. Wiec moze umowmy sie tak: jak urodzisz dziecko to podziel sie wrazeniami z bycia mloda matka.
Data: Pt 05.09.2008 23:38
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 600
Wyświetleń 50048

Zobacz cały wątek

ÂŚwieta święta - niekoniecznie w naszym wydaniu. Tyle biegania - za prezentami, za choinką, za karpiem. Tradycja - zwykło się mówic. Ale chyba tylko mówic. Przeraża mnie to wszystko - ta cała parodia święt. Byle tylko zdążyc umyc okna, wytrzepac dywany, zrobic zakupy. Potem pieczenie, smażenie, gotowanie, krojenie... Żałosne.
To wszystko chyba nie na tym polega. Przynajmniej moim zdaniem. Wszyscy biegają po sklepach, bo trzeba sie przeciez przygotowac do świąt.
To nie sa przygotowania!!! Przynajmniej nie do świąt. Adwent jest czasem przygotowania sie do świąt Bożego Narodzenia. Są roraty, rekolekcje, spowiedz, a ile osób w nich uczestniczy? Ile osób naprawdę przygotuje sie do świąt? Ile osób naprawdę pomyśli o Bogu, o tej Maleńkiej Dziecinie, która przyjdzie zbawic świat, która przyjdzie zbawic nas? Ile osób pomysli o tych, którzy nic nie maja, którzy sa chorzy, samotni? Nie można pomóc wszystkim, ale sąsiadowi pomóc mozna. Na naszym stole częto przepych, a u sąsiada nawet choinka bez bombek.
W tym roku kończę liceum. Razem z moimi koleżankami chciałam pójsc do pewnego Domu Dziecka. My nie pracujemy, więc nie mamy żadnych większych pieniędzy, w naszych domach tez nie zawsze wszystko jest. Ale postanowiłyśmy pójśc pomóc, ogłosiłysmy w szkole zbiórke słodyczy, maskotek. Chiałysmy zaśpiewac dzieciakom kolędy, zaniesc to, co zebrałysmy. Niby nic wielkiego, ale od serca, od uczniów. Nasza nuczycielka zadzwoniła do Domu Dziecka, rozmawiała z Dyrektorem, opowiedziała o naszym pomysle. Dyrektor był ponoc wzruszony, ale odmówił nam przyjscia. Dlaczego? Dlatego, ze nie miałby nas nawet gdzie przyjac. Wszystkie dzieci zimę spędzają w małej, ciasnej sali. W Domu Dziecka jest zimno, dzieciaki muszą siedziec w kurtkach. A obok jest starostwo, cieplutko, przyjemnie. A dzieci marzną. Starostwo zabrało pieniądze przeznaczone na ogrzewanie Domu Dziecka, znalazły sie bowiem ważniejsze cele. Kolejny remont budynku starostwa, a moze kolejne premie dla kierownikow? Nie wiem, ale wiem, ze to, co dali, wystarcza na ogrzanie tylko kilku pomieszczen. NIE ROZUMIEM TEGO!!!
TAk na święta pomagamy inym, potrzbującym, bezbronnym.
Płakac mi sie chce. Jakos dziwnie jest na tym świecie - ci co mają mało - zawsze sie podzielą,a ci co czasem nie wiedzą co z pieniędzmi robic - żałują innym. Moja mama zawsze mi powtarza - jeżeli masz, to daj, ty nie zbiedniejesz, a innemu to pomozesz.
Obojętnośc jakaś wokół. Ale może tylko dlatego, ze wszyscy przygotowują się do świat...???
Data: Pt, 23.12.2005 14:24
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 337

Zobacz cały wątek

RACJA W MARKECIE DOMAR się kłania a znajomy jest tam kierownikiem na stoisku z kompami...Jak go spotkam to mu chyba wtrzepie..,Dajesz pewność że jak to wezmę to nie będę żałował? Nie chce rozwodu ani oddawać dzieciaki do domu dziecka,POWIEDZ OD CZEGO ZACZĄĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI.. bo będę MUSIAŁ KUPOWAĆ stopniowo,i jeżeli że z tego zestawu jest co podałeś jest lepsze a trzeba dopłacić parę groszy to napisz
Data: 29.04.2008 (Wt) 8:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 75
Wyświetleń 1172

Zobacz cały wątek

Cytat:adagio28 napisał:
A później się domy dziecka zapełniają... (najdelikatniejszy przykład)

nie przesadzaj, przecież jak sie młoda i głupia dziewczyna schla na imprezie to nie zapełni domu dziecka



Jedna dziewczyna oczywiście nie, ale najgorsze jest to, że jest takich dziewczyn coraz więcej. Ale oki - może lekko przesadzam...
Data: Wt wrz 25, 2007 16:35
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1846
Wyświetleń 32206

Zobacz cały wątek

Cytat:
Przynoście jakieś smakołyki, a także małe co nieco dla dzieci z domu dziecka na Krupniczej.



Małe co nieco przerodziło się w całkiem pokaźną paczkę słodkości Ogólnie to był naprawdę wspaniały pomysł
Data: środa, 17 gru 2008, 14:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 269

Zobacz cały wątek

Nie, no lepiej zabić i pozbyć się problemu...

Nikt jej nie każe być super-mamą. Ale lepiej oddać dziecko do domu dziecka (czytaj zostawić w szpitalu) niż zabijać...
Data: Pią Maj 02, 2008 3:37 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1300
Wyświetleń 35309

Zobacz cały wątek

Jak to można książkę spalić? Nie lepiej ją oddać np. do domu dziecka?
Data: Nie Gru 14, 2008 4:39 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 92
Wyświetleń 6346

Zobacz cały wątek

23.03.2007

Turystycznie chcą być mocni

Osiągnięcie 39,5 mln złotych przychodów i 1,6 mln złotych zysku netto w 2007 roku, takie są założenia notowanej na giełdzie turystycznej spółki Interferie z Lubina.

Budżet firmy zatwierdziła rada nadzorcza, a plany zarządu poznaliśmy na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Wzrosną ceny usług

Nowy prezes Interferii, Waldemar Czechowski - Jamroziński zaprezentował najpierw dziennikarzom kalendarz na 2007r. opatrzony rysunkami plastycznymi wykonanymi przez podopiecznych domu dziecka. Interferie pod nowym zarządem mają sprecyzowane plany ekonomiczne i inwestycyjne. Spółka liczy przede wszystkim na zwiększenie ruchu turystów zagranicznych w Polsce i rosnące zainteresowanie usługami wypoczynkowo - zdrowotnymi. Dlatego firma zainwestuje w zwiększenie liczby miejsc noclegowych i podwyższenie standardu świadczonych przez siebie usług.

- W ubiegłym roku w ośrodkach i hotelach Interferii zagraniczni klienci wykupili ponad 150 tysięcy noclegów, o blisko 40 tysięcy więcej niż w roku 2005. Liczymy, że dzisiaj ten trend będzie kontynuowany. Polska ma wszystkie atuty, które gwarantują jej sukces na rynku turystycznym, a ośrodki Interferii znajdują się w najpiękniejszych i najatrakcyjniejszych miejscach naszego kraju, od morza po góry. Niemcy czy Skandynawowie chętnie wybierają nasze usługi, gdyż są tańsze, ale o wysokiej jakości - powiedział prezes zarządu Intereferii, Waldemar Czechowski - Jamroziński.

Projektując tegoroczny budżet zarząd spółki wziął pod uwagę wzrost cen świadczonych usług o około 5 procent, wzrost PKB w wysokości 6,5 %, notowania kursu euro do wyliczenia wartości przychodów z tytułu eksportu na poziomie 3,8 zł, utrzymanie tendencji wzrostu udziału przychodów osiąganych z tytułu sprzedaży usług na rzecz klientów zagranicznych w wysokości 10 proc.

- Dla tegorocznego budżetu charakterystyczne jest to, że w porównaniu do roku ubiegłego, zwiększą się przychody ze sprzedaży o 40 milionów złotych. Plan przychodów ustalono na poziomie 39,5 miliona, a wynik netto określono na poziomie 1,6 miliona złotych - kontynuuje prezes Interferii.

Podnoszą standard

Spółka ma bogate i dalekosiężne plany inwestycyjne. Zakładają one w głównej mierze modernizację ośrodków: Argentyt w Dąbkach, Barbarka w Świnoujściu, hotelu Malachit w Świeradowie Zdrój oraz rozbudowę hotelu Bornit w Szklarskiej Porębie. Rozbudowa Bornitu, jedynego tej klasy hotelu w Szklarskiej Porębie, będzie dla spółki jednym z największych wyzwań inwestycyjnych. Trwają już prace projektowe, a zakończenie budowy zaplanowano na 2009 rok. Według wstępnych szacunków, cała inwestycja ma pochłonąć około 20 mln zł. W strukturach spółki nadal będzie znajdowała się Górnicza Strzecha, popularny ośrodek turystyczny w Szklarskiej Porębie. Jego sprzedaż w 2006 roku nie doszła do skutku, ponieważ nabywca nie wpłacił w wyznaczonym terminie pozostałej raty należności. Zarząd Interferii podjął również decyzję o odstąpieniu od dalszej sprzedaży ośrodka, malowniczo położonego w pobliżu wodospadu Kamieńczyk.

- Za taką decyzją przemawiały zarówno dobre prognozy dotyczące rozwoju branży turystycznej, jak i gwałtownie rosnące ceny nieruchomości. Wartość naszych obiektów nadal rośnie - tłumaczy prezes Waldemar Czechowski - Jamroziński.

Zarząd przedstawił również plany co do możliwości nabycia nowych turystycznych obiektów i nieruchomości. Jeszcze w pierwszym półroczu tego roku, spółka planuje zakupić nowe obiekty, by wzmocnić bazę noclegową.

zaglebie.wfp.pl
Data: wtorek, 27 marca 2007, 13:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1572
Wyświetleń 256489

Zobacz cały wątek

Pani mnie chyba źle zrozumiała. Jeśli się pani tak przejęła to proszę podejść do placówki i reagować. W jarosławskim Domu dziecka pracują mili i odpowiedzialni wychowawcy.
Data: Czw Kwi 24, 2008 00:01
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 1162

Zobacz cały wątek

w przychodni na poniatowskiego koło domu dziecka
Data: Wto Sie 28, 2007 17:21
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 748

Zobacz cały wątek

Sieroytą, mieszkającym w domu dziecka i marzącym o wyjeździe do AMeryki. Dość mocne, ciekawostką jest, ze zgadzałby się eneeagramowy typ takiej postaci (5w4) z moim obecnym, tak na czuja ; d
Data: Sob Sie 25, 2007 10:34 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 56
Wyświetleń 5888

Zobacz cały wątek

[Wałbrzych]

211 tysięcy złotych. Taką kwotę w konkursie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej pozyskało Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Wałbrzychu. - Jesteśmy najlepsi w kraju - cieszy się szefowa placówki, Iwona Siemińska. Podkreśla, że jest to dla nich ogromny zastrzyk gotówki. Pieniądze wydane zostaną m.in. na program ‼Bezpieczny dom" i utworzenie mieszkań chronionych.

Dyrektorka Iwona Siemińska już na początku rozmowy zaznacza. - To jest spora dotacja, ale nie dla samego PCPR- u tylko przede wszystkim dla pomocy społecznej w powiecie - tłumaczy. Spora, a raczej bardzo duża, także w skali całego kraju. - To stawia nas na pierwszym miejscu w Polsce - podkreśla Iwona Siemińska. Kolejne na liście powiaty w konkursie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej uzyskały dotacje rzędu 100 tysięcy złotych. Gmina Wałbrzych na projekt ‼Ja i mój wybór" dostała 81 tysięcy złotych. PCPR złożył 7 wniosków, tylko jeden - dotyczący szkoleń pracowników pomocy społecznej - nie uzyskał wsparcia. Według wicestarosty Andrzeja Marciniaka to duży sukces. - To jest dobry prognostyk na przyszłość. Pokazuje, że możemy z powodzeniem sięgać po te środki - podkreśla.

Od ogrodu do mieszkań
Na co przeznaczone zostaną ministerialne środki? 30 tysięcy w ramach programu ‼Dziecko w rodzinie" trafi do Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego. - Zrobimy dużą konferencję i seminarium, cykl szkoleń dla zawodowych rodzin zastępczych, wydrukujemy materiały promocyjne - mówi szefowa ośrodka Jolanta Ciżmowska. Na ten program kasa do Wałbrzycha trafiła już po raz kolejny. Podobnie jak na ‼Bezpieczny dom", który jest realizowany od 2006 roku. Tutaj dofinansowanie wynosi 64 tysiące złotych. - Przy budynku PCPR-u powstanie ogród, a w środku sala młodego sportowca. Będzie program zajęć ‼Cała rodzina w teatrze", warsztaty edukacyjne dla dorosłych ‼Stop przemocy" - wylicza Katarzyna Ukrzewska, koordynator projektów EFS w centrum.

Spore pieniądze - dokładnie 53 400 złotych - zostaną przeznaczone na utworzenie mieszkania chronionego dla pełnoletnich chłopców, m.in. z domów dziecka. Łącznie w przyszłym roku do tak zwanego usamodzielnienia wytypowanych zostało 75 wychowanków placówek opiekuńczo-wychowawczych. Takie mieszkanie powstanie także dla dziewcząt. Warto również dodać, że 40 tysięcy zostanie wydane na rozwój bardzo potrzebnego poradnictwa i terapii rodzin, przeżywających trudności związane z wychowywaniem dzieci.

Wespół zespół
Dla Iwony Siemińskiej liczą się nie tylko ‼wyszarpane" w Warszawie pieniądze. Równie ważne jest to, że pomoc społeczna zaczyna w regionie działać wspólnie. Na przykład ogród przy siedzibie centrum urządzać będą wychowankowie domu dziecka z Jedliny-Zdroju. Są też deklaracje pomocy z innych placówek. - W jedności siła, więc efekty powinny być jakościowo i ilościowo lepsze. Może za wcześnie, by wpadać w zachwyt, ale te małe integracyjne kroczki są wielce budujące - podsumowuje dyrektorka PCPR.

Michał Wyszowski; http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
Data: wtorek, 15 lipca 2008, 17:22
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 127
Wyświetleń 7427

Zobacz cały wątek

Cytat:To może jeden zaniesiemy do domu dziecka?



Popieram
Data: środa, 10 gru 2008, 21:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 201

Zobacz cały wątek

To może jeden zaniesiemy do domu dziecka?
Data: środa, 10 gru 2008, 20:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 201

Zobacz cały wątek

Witajcie,
przeczytalam, obejrzalam zdjecia.Te Tatry to byla duza dawka wzruszenia, sama sie zdziwilam ,najpierw pomyslalam ze w koncu sa gdzie zawsze byly i o co to chodzi ? Po chwili uswiadomilam sobie ,ze o ludzi ktorych tam spotkalam, o wszystkie szczesliwe chwile ktore tam przezylam . Nie wiem czy jest cos takiego ze najdluzej i najintensywniej pamieta sie to co pierwszy raz. Ja nizinna, znad malych wod pierwszy raz pojechalam w gory.To sie pamieta tak jak pierwszy dzien szkoly, pierwszy lot samolotem, pierwsze wagary (Sciana ,wiem czytasz uwaznie ale sie nie czepiaj, jak ja tu sie wzruszam OK?), pierwsze kwiaty od chlopaka.No dobrze juz , gdzie te chustki do NOSA w tym kredensie , duzo nawolywan i gadania zeby sprzatac a balagan jest, byl i bedzie.
Czytam, jak wszyscy tutaj ,uwaznie. Ze zrozumieniem miewam klopoty do ktorych sie przenigdy nikomu nie przyznaje bo co sie bede przyznawc. Dlatego do spiewnika zalaczam piosenke ktora znalazlam ot tak sobie przypadkiem

Menel
Masz swoje marzenia?

Masz swoje piętno?

Wal najmocniejsze mury

I nie bój się tornada chmury

Bo masz już małolacie zapewnione

że rodzice cie oddadzą do domu dziecka

będziesz tam służył po wszystkie swe

dni aż się zmęczysz to przyniosą ci

sarkofag....

Ref: A potem Rodzina Przyjaciele będa żałować że byłeś zwykłym MENELEM, że się do nich nie wprowadziłeś i że ich zniszczyłeś.

Po 20 latach życia każdy ma spokój

małolat odszedł na odwieczną rentę

obdarował dzieci kolejno zozolami

każdy myślał że obcuje z menelami

a tymczasem ktoś zobaczył

że małolat sytuację zfajczył

i były okropne katownie

że dziecko znicszczyło marzenia

że menelskie były i nie do spełnienia.

Ref:

tekst został dodany przez: Krzychu Jagielski
Tekst jest własnoscią jego twórcy.

Slownik jezyka poskiego dzisiaj odkurzylam .Czy wiecie ile to jest MENDEL ? 15, moze kiedys wiedzialam ale zapomnialam. Slownik wyrazow obcych tez odkurzony stoi sobie na polce.Troszke o tablicy Mendelejewa poczytalam , dobrze sobie czasem powtorzyc .
Czy to nie dziwne jak Ci nauczyciele oceniaja.Z Chemii mialam najlepsze stopnie i dzis NIC wiem .Z jezyka polskiego najgorsze oceny i ciagle potrafie czytac i jak cos napisze to prawie wszyscy mnie zrozumieja . ( NIC napisalam dla uzyskania wiekszego kontrastu , to sie samo rozumie).
Nic wiecej ciekawego na litere M nie znalazlam.
Maga odpowiadam na Twoje pytanie. Czy tylko Ty tak odczuwasz?nie wiem , ja nic nie odczuwam , a jesli odczuwam to i tak sie nie przyzam. Czy marudzisz ?Nie ,Ty JOJCZYSZ.

Groszki to posadzilam w tym roku na mojej pierwszej w zyciu grzadce. Przyszly kroliki
matka z dzieckiem, ojca nie widzialm wszystko zzarly i jestem zbyt wsciekla zeby opisywac zycie i zwyczaje THE KROLIK FAMILY. Wiecie co to znaczy ? To moja pierwsza grzadka ja im tego nigdy , nigdy bez pomocy sklerozy nie zapomne.
Maga pozdrowienia dla Twojego Groszka ,trzymaj go z daleka od krolikow.
To tyle .Pozdrawiam Wszystkich :-)
PS. Teremi Corona Twoja, dla innych tez starczy bo nie kupowalam na ryneczku tylko w sprzedazy hurtowej (jeszcze sie czlowiek nie napil a juz glowa boli )
Data: Wt, 02.08.2005 16:06
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4852
Wyświetleń 289955

Zobacz cały wątek

JA wiem zęnie wolno wieszac bo to grozi odklejieniem łozyska ale ja miałam do zawieszanie ok 1,5 metra firnaki i tyle samo zaślonki no moze 2 m.a czułam sie dobrze i nawte na biurko wesłzm zeby rak nie dzwigac za wysoko. tak to to ciocia przychodiz pomagac nam jak trzeba cos na wyskokosicahc lub mój maz, ale cuzłam sie dobrze wiec zaryzykowałam. le już chyba sobie daruje.
Kurcze dziewczyny ale sobie temta znalażłyscie .... truskawki... kurcze mnie sie chce już od dawna ale mrozone sa drogie i pewnie nie zbyt apetyczne nawte kiedys myslalam o truskawakch z puszki ale s powieidzł z e moga miec smak jakby z kompotu wiec postanowiałam posukac kompotu w domu i bez skutku:(((((((
I niesety ale te dziewczyny które beda karmic piersia w tym roku moga zapomnniec o truskawakch to straszne najwyżej sie zamrozi;))) i poczakja na nas. A w którym miesiacu dziecka mama mogła by zjesc truskaweczke???????????????????
Data: Pt sty 30 2009, 14:10
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1902
Wyświetleń 9470

Zobacz cały wątek

Cytat:karolcia-83 myślę i myślę i chyba nie pomogę już sto lat nie byłam w restauracji
do czwartej to niezły maraton ja też wymiękłam po 11



My kiedyś jeździliśmy na Marcinkę ale tam jakoś Dawidowi nie pasuje. Potem przyszedł czas na Bombaj bo tam jest fajnie i dla dziecka przystosowane. Teraz postanowił znaleźć nowe miejsce.

Agunia u nas sytuacja rozwiązana bo wolną chatę to my mamy przez tydzień. Przyznam że jak jestem sama to się uczę ale jak już Dawid wróci do domu to masakra.
Data: Pt sty 30 2009, 10:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 100878
Wyświetleń 1531546

Zobacz cały wątek

Szanowni Państwo, poszukuję rodziny, która zaprosiła dziecko z domu dziecka z początkowym zamiarem ugoszczenia go tylko przez Święta. Jednak więzi, które w tym czasie się wytworzyły skłoniły małżeństwo do adopcji tego dziecka. Bardzo zależy mi na tym, aby ta rodzina zechciała porozmawiać ze mną przed kamerą w "warunkach domowych" i swoim przykładem pokazałaby milionom Polaków, którzy oglądają "Wiadomości", zalety i trudy rodziny zastępczej. Materiał muszę nagrać najpóźniej do 22 grudnia. Bardzo proszę o kontakt, jeśli znają Państwo taką rodzinę. Z góry bardzo dziękuję za pomoc, Anna Morawska,

"Wiadomości" TVP1;
Data: Wto Gru 09, 2008 3:19 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 457

Zobacz cały wątek

Kamila każdy ma do tego inny stosunek ja wiem że reguły nie ma i nawet mozna 2 tygodnie po antybiotyku trzymać w domu a jak pójdzie do przedszkola to chory ale jestem pewna że łagodniejszy bedzie miała przebieg ta choroba aniżeli zaraz po antybiotyku jak z bardzo słaba odpornościa pójdzie strasznie sie boje powikłan itp...... Moja lekarka jest wrogiem puszczania dziecka zaraz po skończeniu antybiotyku do przedszkola i ja też i zdania nie zmienię ale tak jak napisałam każdy postepuje inaczej Wczoraj też zamawialiśmy pizze ale znowu wróciliśmy do "Grand pizzy" ta z "Amiry" jest juz okropna co z tego że jest wieksza i tańsza jak człowiek zje kawałek i juz wiecej mu sie odechciewa bo niesmaczna wczorajszej z Grand zjadłam 3 kawałki ale strasznie cierpiałam z przejedzenia pózniej
Data: Wt lut 03 2009, 21:18
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12707
Wyświetleń 69395

Zobacz cały wątek

Szanowni Państwo, poszukuję rodziny, która zaprosiła dziecko z domu dziecka z początkowym zamiarem ugoszczenia go tylko przez Święta. Jednak więzi, które w tym czasie się wytworzyły skłoniły małżeństwo do adopcji tego dziecka. Bardzo zależy mi na tym, aby ta rodzina zechciała porozmawiać ze mną przed kamerą w "warunkach domowych" i swoim przykładem pokazałaby milionom Polaków, którzy oglądają "Wiadomości", zalety i trudy rodziny zastępczej. Materiał muszę nagrać najpóźniej do 22 grudnia. Bardzo proszę o kontakt, jeśli znają Państwo taką rodzinę. Z góry bardzo dziękuję za pomoc, Anna Morawska,

"Wiadomości" TVP1;
Data: Wto Gru 09, 2008 3:18 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 339

Zobacz cały wątek

Asiu,robisz wszystko co możesz by Twoje dzieci były szczęśliwe i zdrowe.
jednak stresy jakie przezywałas w ciąży i przezywasz teraz powodują u Ciebie napływ takich myśli.
Postaraj sie myślec pozytywnie,moze to pomoże,bo inaczej nei mała ,a Ty wyladujesz w szpitalu,osłabiona i znerwicowana.
Pilnuj by małej się odbiło i powinno być dobrze,a jesli boisz sie z,e cos się stanei we śnie to sa takie maty ,które podkłada się pod prześcieradełko czy nawet na prześcieradełko i one monitorują oddech dziecka.
Może w szpitalu mają takie by Ci wypożyczyć?
Moja koleżanka urodziła niunię w 25 tygodniu ciąży i jak w końcu zabrała ją do domu to tez drżała o jej oddech ,o jej życie i złatwili taką matę,to wielka pomoc.
Nie próbuj myślec ,ze jestes zła matką,jestes najlepsza matką jakie Twoje dzieci mogłyby miec i tylko tak masz myslec
Data: So lut 07 2009, 21:45
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1005
Wyświetleń 11712

Zobacz cały wątek

Marry, strasznie sie ciesze, ze wszystko jest ok!!!! To najwazniejsze jest przeciez!!!! super!

Aga - ja ci powiem najszczerzej na swiecie. ja Czarusia pokochałam tak na prawde dopiero jak go zobaczyłam, Mysl, ze musze teraz sie podzielic na dwa byla dla mnie calą ciążę dziwna i niepojęta. Będąc w szpitalu z Czarusiem ciągle myslałam o Wojtusiu, płakałam za nim tęskniłam, nawet nie mogłam go przez tel sluchac bo wyłam jak nie wiem co. A potem miałam wyrzuty sumienia, ze w zasadzie tylkow szpitalu mam tyle czasu dla czarusia bo w domu to juz tak fajnie nie bedzie i zamiast skupiac sie na Czarku to ja o Wojtku ciagle. Powiem Ci, ze to jest raczej norma przy drugim diecku - kazda moja kolezanka, nawet mama i siostra, mowily to samo, przed urodzeniem drugiego dziecka watpliwosci, starch i tesknota za pierwszym sa niesamowite. Strasznie dobrze Cie rozumiem, na prawde
Data: Wt lut 10 2009, 17:51
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 405
Wyświetleń 3829

Zobacz cały wątek

już po zakupach i po drzemce popołudniowej
Mam pierwszą bezsenną noc za sobą obudziłam się o 1.oo i zasnęłam ok. 4.oo licząc uparcie barany.

Zamierzałam sobie kupić dżinsy, ale jakoś mi się żadne nie spodobały... Kupiłam za to kilka książek w tym - "Pamiętnik Matki Oczekującej Dziecka" i będę pisać
Do sklepu z dzieciowymi rzeczami już nie dojechałam, bo małż po nocy, więc nie chciałam go męczyć... Pewnie najbliższe zakupy w marcu, bo niebawem do pracy wracam, to i czas się skurczy;)

Yoa - Buziaki dla Franka
Obrazki super:) Moje hafty krzyżykowe (w liczbie 2 leżą w szufladzie w domu rodzinnym i chyba oprawienia się nie doczekają

Monia, podziwiam ludzi robiących na szydełku... jakieś paluchy niezgrabne mam chyba
Data: Wt lut 10 2009, 17:40
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1070
Wyświetleń 6539

Zobacz cały wątek

u nas to jest bardzo duża wygoda że jest na ścianie zawieszka z kieszeniami, każda opatrzona imieniem i nazwiskiem dziecka i jak w kieszeniach pojawiają się kartki to wiadomo że należy je sobie zabrać, każdy oczywiście ze swojej kieszonki i można zapoznać sie z programem na dany miesiąc w domu, kiedy jest czas Każda kartka to tyle materiału do nauki że nie nadążam i nawet nie próbujemy coś z tego przerobić. Tylko tyle co się w oczy rzuci. Pani logopeda kazała nam w dzienniczku ucznia pomoc Ali nauczyć sie wiersza no to tłukłam ten wierszyk na głos na okrągło, ale nie wiem czy Alicja już go umie, nie chce powtórzyć mi całego...
te nasze przedszkole jest skromne bardzo, ale bardzo mnie dziwi że ktoś może chcieć się z niego przenieść do "zwykłego"...
Data: Pn lut 09 2009, 19:43
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 63296
Wyświetleń 533547