Strona 1 z 1 • Znaleziono 15 postów • 1

Zobacz cały wątek

Źle, ale nie tragicznie

- W wyniku recesji banki zaczynają zmniejszać dostępność kredytów. Dziś trzeba mieć 10-20 proc. własnego wkładu, żeby w ogóle starać się o pieniądze - mówi Piotr Krochmal, rzeczoznawca majątkowy i analityk Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości - W sytuacji, gdzie około 90 proc. mieszkań finansowanych jest z kredytu, taka ostrożność banków odbije się malejącym popytem - podkreśla. - Nieuniknione będą bankructwa małych firm, które nie mają "zapasów", od których nikt nie kupi mieszkań i które nie dostaną pieniędzy z banku - ocenia.

- Warto pamiętać, że do tej pory deweloperzy finansowali swoje projekty głównie z pieniędzy kupujących. Dziś muszą poszukiwać środków w bankach, a to oznacza wyższe koszty realizacji. Poza tym banki wcale nie garną się do pożyczek - mówi Aleksander Paszyński z Domu Kredytowego Notus. - Może to doprowadzić do ograniczenia realizowanych projektów, a w perspektywie roku, dwóch lat do zrównoważenia popytu i podaży.

Nieco bardziej optymistyczny jest Ryszard Petru, dotychczasowy ekonomista banku BPH. - Popyt na mieszkania w Polsce był i pozostaje fundamentalny, wynika z braku lokali. U nas kupuje się pierwsze mieszkanie, nie drugie czy trzecie, jak na przykład w USA - przekonuje. - Skala nowych inwestycji i tak już zmalała, głębokiej redukcji raczej już nie będzie - ocenia

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... lonem.html
Data: poniedziałek, 13 października 2008, 21:20
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Gospodarka/Ekonomia
Odpowiedzi: 992
Wyświetleń 97604

 

Zobacz cały wątek

Notus dla funduszu MCI

Magdalena Lemańska 15-01-2008, ostatnia aktualizacja 15-01-2008 00:49

Właściciele Domu Kredytowego Notus wybrali wczoraj firmę, która przejmie 75 proc. akcji tego pośrednika finansowego.

Z nieoficjalnych informacji „Rz” wynika, że to fundusz MCI Management, który jest m.in. akcjonariuszem portalu finansowego Bankier.pl.

– Wybraliśmy firmę, której wizja rozwoju spółki pokrywa się z naszymi oczekiwaniami. Przede wszystkim pozostajemy w pełni niezależnym doradcą finansowym, poza tym, zyskujemy potencjał, aby walczyć o pozycję lidera na rynku – mówi Paweł Adamiak, członek zarządu Notusa. Negocjacje w sprawie tej transakcji mają zostać sfinalizowane do końca kwietnia.

MCI Management jest pierwszym polskim funduszem venture capital (działa od 1998 r.), który zarządza funduszami TechVentures ‘99 i TechVentures ‘03. Oprócz Bankier.pl MCI Management zainwestował m.in. w internetowe biuro podróży Travelplanet.pl, dystrybutora sprzętu IT w naszej części Europy ABC Data czy spółkę biotechnologiczną Finepharm.

Nowy inwestor będzie musiał też dokapitalizować Notusa. Fundusze pozyskane z podniesienia kapitału przeznaczone będą na rozwój sieci oddziałów, zwiększenie liczby doradców oraz rozwój nowych produktów. Na te cele firma wyda około 50 mln zł.

Źródło : Rzeczpospolita

http://www.rp.pl/artykul/5,83870.html
Data: wtorek, 15 stycznia 2008, 16:03
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Giełda
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 1154

Zobacz cały wątek

Getin łączy pośredników

Eugeniusz Twaróg
05.06.2008 07:15

Getin pomaluje Powszechny Dom Kredytowy na fioletowo. W rezultacie powstanie trzecia co do wielkości sieć pośrednictwa kredytowego.
Na lipcowym zgromadzeniu, akcjonariusze Fioletu i Powszechnego Domu Kredytowego (PDK) mają podjąć decyzję o połączeniu sieci. Będzie to małżeństwo z rozsądku, bo zainicjowane przez właściciela — Getin Holding, niemniej obydwaj pośrednicy wyraźnie mają się ku sobie. Co prawda różnią się charakterem biznesowym, ale mogą się w przyszłości świetnie uzupełniać. Fiolet zajmował się kredytami hipotecznymi. Gdy połączył się z Getinem Raty, wzbogacił ofertę o kredyty gotówkowe, ratalne i karty kredytowe. Z kolei PDK specjalizuje się w kredytach samochodowych, chociaż w portfelu ma też trochę kredytów hipotecznych. Obydwie sieci mają nieco inną filozofię działania. Fiolet otwiera niewielkie oddziały, albo raczej punkty sprzedaży, z kilkuosobową obsadą. PDK ma sieć dużych placówek, pełniących funkcje centrów biznesowych, w których pracuje po kilkunastu specjalistów. Poza tym opleciony jest siecią około tysiąca autoryzowanych agentów.

Wspólnym mianownikiem dla pośredników jest obszar, na którym prowadzą działalność — małe i średnie miejscowości na polskiej prowincji, gdzie dostęp do produktów finansowych jest równie trudny, jak do najbliższego oddziału bankowego. I to się nie zmieni

http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... 4&open=sec
Data: czwartek, 5 czerwca 2008, 11:00
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Newsletter
Odpowiedzi: 5101
Wyświetleń 145324

Zobacz cały wątek

Banki w reklamach obiecują błyskawiczne podjęcie decyzji w sprawie kredytu hipotecznego. Jednak trzeba się liczyć z oczekiwaniem od dwóch do sześciu tygodni.

W bankach czas oczekiwania na decyzję w sprawie kredytu hipotecznego ostatnio się wydłużył, w ekstremalnych przypadkach nawet dwukrotnie - mówi Aleksander Paszyński z Domu Kredytowego Notus.

Oznacza to, że w niektórych bankach okres oczekiwania wydłużył się do sześciu tygodni, a nieraz nawet dłużej.

Potwierdzają to także inni pośrednicy.

- Ostatnie miesiące to rzeczywiście nieco wydłużony czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku kredytowego - mówi Aleksandra Łukasiewicz z Open Finance.

Wysoka sprzedaż kredytów może być przyczyną zatorów.

- Często tak jest, ale nie ma tu automatycznego przełożenia, że jak ktoś dużo sprzedaje, to czas oczekiwania jest najdłuższy - dodaje przedstawicielka Open Finance.

Dlatego nie można z góry zakładać, że banki najlepiej sprzedające kredyty w ostatnich miesiącach, a więc m.in. PKO BP, Polbank, Millennium czy MultiBank, najdłużej rozpatrują wnioski.

- Tak samo nie ma przełożenia, że szybka decyzja oznacza droższy kredyt. Szybko, jeżeli chodzi o kredyty hipoteczne, to decyzja w ciągu mniej niż dwóch tygodni. Średnio trzeba liczyć, że na taką decyzję czeka się ponad miesiąc - dodaje Paweł Majtkowski z Expandera.

Choć często same banki padają ofiarami własnego sukcesu. Przykładem jest Polbank, w którym czas oczekiwania na decyzję może przekraczać nawet miesiąc. Powodem jest właśnie atrakcyjna oferta, m.in. fakt, że o kredyt we frankach tam łatwiej niż o kredyt w złotych.

Bankowcy i pośrednicy przypominają o jeszcze jednej ważnej kwestii przy załatwianiu formalności związanych z kredytem hipotecznym.

- Klient często myśli, że czas oczekiwania na decyzję liczy się od złożenia pierwszego wniosku. A w międzyczasie trzeba pewne dokumenty dostarczyć np. wycenę nieruchomości - mówi Marcin Pawłowski, dyrektor ds. kredytów hipotecznych w Banku Zachodnim WBK.

Od chwili dostarczenia kompletu dokumentów banki obiecują wydać decyzję w ciągu kilku dni roboczych. Np. Bank Millennium zobowiązywał się do tego w ciągu dwóch, trzech dni roboczych, ale teraz wydłużył go do czterech dni roboczych.

- W związku z obowiązującą od kwietnia promocją kredytów hipotecznych w porównaniu do początku roku miesięczna liczba składanych wniosków uległa podwojeniu. W wyniku tego w czerwcu czas rozpatrywania wniosku uległ nieznacznemu wydłużeniu i w czerwcu wynosił do czterech dni roboczych - wyjaśnia Wojciech Kaczorowski z Banku Millennium.

Autor: Mirek Kuk, GP
Data: 2008-07-08, 19:58
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: News
Wyświetleń 55
Zasada wyglada tak jak przedstawiłeś.
Gdy już wykorzystasz zdolność kredytową z zarobków będziesz musiał szukać kredytu w banku gdzie uznają pozaetatowe źródła dochodu (część banków to robi) wówczas masz szansę, że do zarobków doliczą ci np. jakieś umowy o dzieło, które co jakiś czas zawierasz czy np. dochody z najmu z poprzednich mieszkań. Jednak wówczas dadzą ci mniej korzystne warunki finansowe i czasami będą stawiać różne dziwne warunki np.
- umowy najmu mają być zawarte na czas nieokreślony
- firma, z którą współpracujesz i co jakiś czas daje ci jakieś zlecenie musi z tobą podpisać umowę o współpracę według jakiegoś ich wzoru . itp.
Rozmowy z bankiem też są długie.

Druga szansa jaka się pojawia na rynku to kredyty bez zaświadczeń o dochodach. Takie oferty podobno będę się pojawiać w następnym roku ale też będę związane ze zwiększonym oprocentowaniem. Już widziałem taką ofertę Powszechnego Domu Kredytowego ale nie znam szczegółów.
Jednak to dopiero moze być szansa na kupowanie każdej ilości mieszkań.
Oczywiście jeżeli nie będzie tam jakiegoś kruczka.

Zobacz cały wątek

My się o opłacie dowiedzieliśmy dużo później... jak nam już ucieli pare pln.
Karta kredytowa (z kredytem -5000 pln) była musem (!) przy braniu kredytu - tak jak pisałem. Po roku można ją dopiero zlikwidować (co oczywiście uczynimy). W przypadku tej karty naliczane jest z tego co pamiętam 7 pln jeśli się nie zrobi 4 transakcji. Jako że konto jest tylko na potrzeby kredytu to karty leżą w domu bo wypłaty trafiają na inne konto.

"No i jest jeszcze opłata za przyznanie limitu kredytowego" W mBanku chyba to jest za friko. Nie zmieniałem tego ale mój brat chyba za pośrednictwem mLinii ustawił se wartość kredytu na 1000 czy ileś tam i po prostu to zrobili nie inkasując żadnych pieniędzy. Ale mogę się mylić co do tego, bo sam tego nie robiłem.

"Co do dostępu przez internet to raz mi sie rzeczywiście zdażylo, że od 20 do 2 w nocy robili coś z systemem i nie mogłem zrobić przelewu."
mBank raz na jakiś czas robi w nocy przerwy konserwacyjne. Informuje o tym z wyprzedzeniem droga mailową. Chyba w każdym miesiącu jest taka noc (ok. 6h) że nie działa dostęp internetowy.

"+ darmowe wypłaty ze wszytskich bankomatów (chybajedyny bank, który tak ma). W innych banach te prowizje zjadały mi od cholery kasy, bo nie chciało mi sie latać i szukać mojego bankomatu, a każda wypłata 4zl."
To wygodne. Ja przez kilka lat jak mam konto, tylko raz robiłem wybranie z innego bankomatu. 5 pln

W sprawie kredytów nie mam zielonego pojęcia, bo nie brałem nigdy w mBanku.

"W sumie wszytsko zależy od indywidualnych potrzeb, ja zanim założyłem to konto przeczytałem ofertu,praktycznie wszytskich banków i ta wydała mi się najlepsza."
Zdecydowanie.
Data: Wto Lut 06, 2007 13:50
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Manhattan
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 2656

Zobacz cały wątek

1-2 marca 2008 r.
Torwar, Warszawa

Serdecznie zapraszamy na XX jubileuszową edycję Targów Mieszkaniowych „Nowy DOM, Nowe MIESZKANIE”, która odbędzie się 1 i 2 marca 2008 r. na warszawskim TORWARZE.

W targowy weekend osoby zainteresowane zakupem nowego mieszkania będą miały okazję poznać najpełniejszą na Mazowszu ofertę mieszkań i domów, a także uzyskać wyjątkowo atrakcyjne warunki kredytowe.

W targach już dziś swój udział zapowiedziało blisko 200 wystawców – deweloperów, spółdzielni mieszkaniowych, banków i pośredników w obrocie nieruchomościami.

Zanim kupisz
Goście targowi będą mogli skorzystać z bezpłatnego doradztwa: kredytowego, architektonicznego, prawnego, podatkowego, budowlanego, stylizacji wnętrz, aranżacji świetlnej, aranżacji tkanin we wnętrzach, feng-shui, a także konsultacji w zakresie projektów domu jednorodzinnego.

Wykłady
W ramach imprez towarzyszących targom, na Torwarze odbędzie się ponad 30 wykładów dla gości, m.in.: o umowach z deweloperem, kredytach, podatkach ulgach. Każdy, kto chce kupić mieszkanie tanio i bezpiecznie, powinien wziąć udział w panelach poświęconych ochronie nabywcy w umowach deweloperskich, omówieniu wad i zalet kredytów mieszkaniowych, bezpieczeństwu zakupu mieszkania na rynku wtórnym czy omówieniu ogólnej sytuacji na rynku nieruchomości w Polsce.

Zastaw sieć na własne „M”
W kawiarence internetowej będą dyżurować konsultanci profesjonalnych serwisów poświęconych nieruchomościom, którzy wyszukają wszystkie oferty, które spełniają nasze wymagania i ewentualnie wskażą, do jakich stoisk należy się udać po wybrane propozycje.

Katalog gratis
Wszyscy goście otrzymają gratis katalog targowy, zawierający szczegółowe prezentacje nowych inwestycji, zestawienie kredytów mieszkaniowych oraz artykuły poradnikowe.

Torwar dla dzieci
Podczas gdy rodzice zajmą się poszukiwaniem własnego „m”, na dzieci będzie czekało wiele atrakcji – fantastycznie wyposażona Sala Zabaw, konkursy z nagrodami, koncerty i pokazy prowadzone przez przedszkole „Mali Odkrywcy”. Patronat nad Salą Zabaw objął portal maluchy.pl.
Data: 2008-01-27, 07:49:40
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Targi mieszkań
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 762

Zobacz cały wątek

Osiedle Toya Golf & Country Club Wrocław to inwestycja gwarantująca nowy styl życia. Osiedle położone jest w Krynicznie Gmina Wisznia Mała na północ od centrum Wrocławia, a od wrocławskiego rynku dzieli je zaledwie 9 km. Zaletą położenia inwestycji jest rozbudowana sieć połączeń komunikacyjnych zapewniająca szybki, łatwy oraz bezkolizyjny dojazd do centrum miasta ulicą Kamińskiego. Osiedle TOYA Developer to kompleks mieszkalny składający się ze 131 domów jednorodzinnych, 28 domów w zabudowie szeregowej oraz 180 apartamentów wchodzących w skład 20 apartamentowców (w zabudowie wielorodzinnej). Inwestycja o pow. około 20 ha znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie pola golfowego o pow. 160 ha. Luksusowe domy, podwójne garaże oraz wysoka jakość materiałów użytych do budowy zaspokoją wszelkie, nawet najbardziej wygórowane oczekiwania. Cisza, komfort, przestrzeń, prywatność domowego ogniska oraz mnóstwo zieleni wokoło to koncepcja domów oferowana przez TOYA GOLF.Obecnie w sprzedaży posiadamy kompleks stylowych domów jednorodzinnych podzielonych na 6 typów zróżnicowanych pod względem dostępnego metrażu i bryły budynku, przewidzianych - na działkach od 903 do 1705 m.Osiedle będzie posiadało wewnętrzny regulamin określający zasady współżycia mieszkańców. Zostanie powołana Rada Osiedla, która, dzięki uzgodnionym zasadom, będzie dbała o utrzymanie planowanego, harmonijnego stylu i estetyki osiedla.Każdy dom jest wyceniony indywidualnie w zależności od wybranego projektu.

Termin realizacji całego osiedla - 2012 roku.Termin realizacji wybranego domu- 12 miesięcy od podpisania umowy przedwstępnej.Atuty osiedla to pole golfowe z wieloma jeziorkami i malowniczo ukształtowanym terenem, stadnina koni nieopodal wjazdu głównego na osiedle oraz tereny leśne zachęcające do spacerów i wycieczek rowerowych Oferujemy również usługę doradztwa kredytowego .

Kontakt: Anna Lenart tel. 609 222 526, email:

Więcej o inwestycji: http://toyagolf.pl/developer/investment.phtml
Data: niedziela, 6 lipca 2008, 17:32
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Mieszkania i Domy
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 833

Zobacz cały wątek

MultiBank i mBank rezygnują z udzielania kredytów we frankach szwajcarskich na 100 procent wartości nieruchomości. Wszystkie takie decyzje kredytowe zostały anulowane, a klienci - zostali na lodzie. Zarówno w MultiBanku jak i w mBanku kredyt we frankach będzie można od dziś dostać na maksymalnie 80 proc. ceny mieszkania. Marża takiego kredytu wzrasta do 3,5 proc. Ponad to, żeby taki kredyt dostać, trzeba też będzie mieć dobrą historie kredytową.

- To nie jest zbyt sympatyczna i ciekawa sytuacja, gdy banki z dnia na dzień zmieniają warunki i zarejestrowanie danego wniosku nie jest jednoznaczne z tym, że te warunki się w trakcie nie zmienią. Niestety - to już jest taką praktyką - rozkłada ręce Małgorzata Skwierczyńśka, doradca Money Expert.
Na sto procent wartości nieruchomości pożyczają już tylko BOŚ i Polbank, na 110 proc. - Deutsche Bank

Będzie jeszcze trudniej?

Teraz już tylko trzy banki udzielają kredytów we frankach szwajcarskich. Na sto procent wartości nieruchomości pożyczają Bank Ochrony Środowiska i Polbank, a na 110 proc. - Deutsche Bank. - Te banki mogą się spodziewać takiego zwiększonego najazdu tych klientów - to może też spowodować, to może przyspieszyć tę decyzję o ograniczeniu dostępu do kredytów bez wkładu własnego - uważa Paweł Majtkowski, analityk Expander.

Dostęp do kredytów ograniczyć mogą też decyzje nadzoru bankowego. Komisja Nadzoru Finansowego przyznaje, że pracuje nad pakietem dobrych praktyk kredytowych, który ma spowodować ostrzejsze liczenie zdolności kredytowej. - Chcielibyśmy, żeby te rekomendacje były gotowe jeszcze w tym roku - prawdopodobnie do końca tego miesiąca nowa rekomendacja dotycząca zdolności kredytowej trafi do banków - zapowiada Marta Chmielewska-Racławska, z KNF.

Wrócą?

A banki zastosują je wobec swoich klientów. Doradcy są jednak spokojni - jeśli kogoś na kredyt nie stać dziś, wróci za jakiś czas. - W perspektywie kilku miesięcy no ten wkład własny przypuszczalnie zgromadzą - pożyczą po rodzinie czy w jakiś inny sposób - wycofają się z inwestycji, które posiadają. Ci klienci po ten kredyt na pewno wrócą, no bo zakupu mieszkania nie można odwlekać w nieskończoność - tłumaczy Michał Krajkowski, doradca Domu Kredytowego Notus.

Pytanie tylko czy klienci w lepszych czasach wrócą do banków, które w trudnym momencie zostawiły ich na lodzie.
Data: Wto Lis 25, 2008 6:48 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Kredyty hipoteczne
Wyświetleń 190

Zobacz cały wątek

Dom na przedmieściach tańszy od mieszkania

Polacy nie chcą przepłacać za mieszkania i coraz częściej wolą sami budować. Radzimy się jednak pośpieszyć.

Cenowy skok nieruchomości zaczyna powoli zniechęcać Polaków do kupna mieszkań. Z obserwacji pośredników kredytowych wynika, że coraz częściej skłaniają się ku inwestowaniu w zakup ziemi poza miastem i postawienie domu.

Widzimy ogromną zmianę. Jeszcze rok temu większość klientów chciała kupić mieszkania, broniąc się przed skokiem cen. Obecnie to się już nie opłaca. Coraz więcej osób jest zainteresowanych kredytami na zakup działek i budowę domów, bo mogą go mieć w cenie mieszkania - mówi Małgorzata Wałejko z Kredusa, pośrednika kredytowego.

Wybieramy domy

Tę opinię potwierdzają dane GUS. W kategorii "budownictwo indywidualne" w I kwartale wydano ponad 20,2 tys. zezwoleń. To skok o 47,6 proc. wobec tego samego okresu roku ubiegłego.

Polacy chcą się budować, głównie ze względu na niższe koszty i dlatego, że wolą mieszkać w domach. Widać tu spory potencjał. Wielu wraca nawet do budowy systemem gospodarczym. Taki homoeconomicus wie, że tańszym rozwiązaniem jest budowa własnego domu. Ale ten trend spowoduje wzrost cen działek wokół miast i wkrótce mniej będzie się opłacało budowanie - uważa Maciej Kossowski z firmy doradczej Expander.

Podobnego zdania jest Mariusz Kowalczyk, doradca finansowy z Money Expert. Jego zdaniem, ceny gruntów poza miastem będą systematycznie rosły - i to w znacznie szybszym tempie niż lokale mieszkalne w większych miastach.

Coraz więcej klientów zacznie doceniać ten ciągle niedoszacowany segment rynku - mówi Mariusz Kowalczyk.

Eksperci zwracają uwagę na wzrost cen materiałów i robocizny, który spowoduje zwyżkę cen działek wokół miast. To może zahamować trend na ich zakup i budowę domów. W każdym razie nowy trend inwestycyjny zauważyły już banki.

Banki rzeczywiście eliminują utrudnienia. Dawniej bały się dawać pieniądze do ręki. Teraz ubezpieczają się poprzez wypłacanie pieniędzy w ratach - dodaje Maciej Kossowski.

Run na przedmieścia

Eksperci są zgodni, nowym trendem inwestycyjnym tego roku będą domy jednorodzinne o powierzchni 120-200 mkw., powstające w pobliżu dużych miast. W cenie będą atrakcyjna lokalizacja i dobra infrastruktura.

Apogeum nowego trendu inwestycyjnego nastąpi w kolejnych dwóch latach. Najlepsze grunty pod inwestycje deweloperskie będą sprzedawane od ręki po cenach czasem wyższych niż wywoławcze tak długo, aż ustabilizuje się rynek mieszkaniowy - mówi Mariusz Kowalczyk.

Puls Biznesu
Data: środa, 9 maja 2007, 13:31
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Gospodarka/Ekonomia
Odpowiedzi: 992
Wyświetleń 97604

Zobacz cały wątek

Nasza czytelniczka opowiada: - Jesteśmy na finiszu ubiegania się o kredyt mieszkaniowy. Wywiad w bankach zrobiony, mieszkanie znalezione, zadatek wpłacony. Mamy wstępną pozytywną decyzję kredytową od banku. Musimy tylko donieść ostatnie papierki i możemy podpisywać umowę. Tymczasem pojawiła się wizja kryzysu. Nasz doradca kredytowy dostaje jednak zapewnienie od banku, że nie odmawia realizacji wcześniej wydanych promes. Wczoraj późnym popołudniem dostajemy informacje o diametralnej zmianie warunków kredytu. Możemy liczyć na sfinansowanie 60 proc. wartości mieszkania. Resztę musimy włożyć jako wkład własny. Mamy dwa tygodnie do sfinalizowania transakcji u notariusza. Będę do tyłu na pewno jakieś 25 tys. zł, bo kredytu na nowych zasadach nie dostanę. Całe szczęście, że jeszcze nie zdążyłam wypowiedzieć najmu mieszkania.

Podobnych przypadków mogą być tysiące. Prezes Domu Kredytowego "Notus" Robert Pepłoński przyznaje, że tylko w jego firmie jest ok. 400 klientów, których banki zostawiły na lodzie. - To jest tragedia. Dwoimy się i troimy, by tym ludziom znaleźć kredyt w innym banku. Składamy aplikacje do pięciu, sześciu - mówi Pepłoński.

Katarzyna Siwek i Jarosław Sadowski z firmy Expander twierdzą, że najbardziej radykalnie zachował się Bank Millennium. Objął bowiem nowymi, restrykcyjnymi warunkami kredytowania zarówno nowych klientów, jak i tych, którzy już złożyli wniosek, a nawet otrzymali pozytywne decyzje kredytowe! Bank ten podwyższył obowiązkowy wkład własny do 35 proc. dla kredytów walutowych i 20 proc. dla złotowych, a także podniósł marżę i skrócił okres kredytowania.

- Bank Nordea też zmienił zasady w trakcie gry. Zastosował jednak stare zasady wobec klientów, którzy co prawda nie podpisali jeszcze umowy kredowej, ale otrzymali już decyzję - opowiadają doradcy Expandera.

Polbank podzielił klientów, którzy już złożyli wniosek kredytowy na trzy grupy: takich, którzy otrzymali decyzję ostateczną, takich, którzy otrzymali decyzję wstępną, oraz takich, którzy nie otrzymali jeszcze żadnej decyzji. Względem pierwszej grupy bank utrzymał dotychczasowe warunki. Drugiej podniósł marżę. Natomiast trzeciej grupie podniósł marżę i przyjął nowe warunki dotyczące kwoty kredytu.

Są też i takie banki, które nie zmieniły zasad dla klientów, którzy już złożyli wnioski. - Tak postąpiły m.in. ING Bank Śląski, PKO BP czy Raiffeisen Bank - informuje Expander. - Jeszcze większy ukłon w stronę klienta zrobiły Kredyt Bank i GE Money Bank. Nie tylko nie zmieniły zasad tym, którzy już złożyli wnioski, ale dodatkowo zastosowały okresy przejściowe dla nowych klientów, dając im czas na złożenie wniosku na starych zasadach.

- Nie kwestionujemy konieczności zaostrzania warunków udzielania kredytów hipotecznych. Ale zaostrzając kryteria, banki wykazały się krańcowo różną troską o interes klienta. Zapewne nie pozostanie to bez wpływu na przyszłe decyzje klientów. Nadszarpnięte zaufanie nie tak łatwo odbudować - komentują Katarzyna Siwek i Jarosław Sadowski.
Data: Pon Paź 27, 2008 12:02 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Kredyty hipoteczne
Wyświetleń 225