Strona 1 z 4 • Znaleziono 177 postów • 1, 2, 3, 4

Zobacz cały wątek

Osoba ubezwłasnowolniona całkowicie posiada opiekuna prawnego, jest nim córka tej osoby.
Jeśli teraz osoba ubezwłasnowolniona zostanie umieszczona w Domu Opieki, to 70% jej emerytury będzie zabierał Dom Opieki, a 30 % powinna dostawać osoba umieszczona w Domu Opieki.

Jak to będzie rozwiązane w tym przypadku? Dom Opieki będzie przekazywał te 30% opiekunowi prawnemu? Jak to będzie się odbywało?
Dom Opieki będzie to robił sam, jest do tego zmuszony przez prawo, czy będzie trzeba o te pieniądze się upominać lub w skrajnym przypadku walczyć o nie na drodze prawnej?

Czy opiekun prawny może z tych 30% opłacać mieszkanie osoby ubezwłasnowolnionej, które będzie stało puste ze względu na pobyt osoby ubezwłasnowolnionej w Domu Opieki?

Z góry dziękuję za odpowiedź

Pozdrawiam
Data: 2008-11-25, 12:59
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 214

 

Zobacz cały wątek

Lukaas ma rację, wystarczy aby pracował jeden.
Głowa do góry i wszystko inne też... czasami potrzeba czasu... przesilenie wiosenne, wszyscy czujemy się zmęczeni, zrezygnowani i dopada nas melancholia.
Mój mąż przez 1,5 roku pracował sam, a ja siedziałam z synkiem w domu. Starczało zawsze... nigdy nie mieliśmy pustej lodówki.
Teraz ja pracuję w swoim zawodzie, praca z upośledzonymi w domu opieki, lubię to co robię, chociaż czasami też się zastanawiam nad zmianą pracy. Zastanawiam się nad pójściem do szkoły, zrobić popularną w UK księgowość i poszukać pracy w tym kierunku, bo lepsze zarobki. Ale z drugiej strony... szufladkować się.... papiery, kawa, komp i ja... nuda, zostanę przy pracy z ludźmi, wolę widzieć ich uśmiechy, jestem towarzyska, wiem, że czuję się komuś potrzebna, uczę się tolerancji, praca ta mało mnie stresuje... wręcz odpoczywam...
Anek, Ty chyba także pracowałaś w opiece, prawda?
Data: Wto Mar 20, 2007 22:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 1897

Zobacz cały wątek

Pielęgniarka w domu opieki dla starszych ludzi "Excelsius Dei" zostaje napadnięta i zgwałcona przez bezcielesną istotę. Nikt oczywiście nie chce wierzyć jej opowieściom, zwłaszcza, iż obciąża winą jednego z bardziej leciwych i niedołężnych pacjentów ośrodka. Twierdzi, że rozpoznała jego zapach i dotyk. W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że leczeni w ośrodku pacjenci, chorzy na Alzheimera, wykazują niezwykłe postępy. Czy to efekt terapii konwencjonalnej, czy też może zasługa sanitariusza z Malezji, który podaje pacjentom tajemnicze pigułki na bazie ususzonych grzybów? Sanitariusz przyznaje się do nieoficjalnych metod, ale dodaje coś jeszcze: zmarli pacjenci, którzy doznali w tym szpitalu krzywd za życia, nie chcą go opuścić... i szukają zemsty. Ostatecznie Azjata zostaje deportowany, bezcielesne istoty znikają, a pacjenci, poddani konwencjonalnemu leczeniu, ponownie zapadają się w chorobę.
Data: 2008-09-06, 14:19
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 19

Zobacz cały wątek

Cytat:Babcia nie dożyła tego momentu bo umarła na raka, a matka osobiście powiedziała mi żebym ją zabił jeżeli dożyje takiego stanu.



Ta, moja mama też stwierdziła żebym ją wtedy oddała do domu opieki. Takie gadanie. Dobiłbyś mamusię?



Do dzisiaj nie wiedziałem, ale okazało się że głoszę ideologię śmierci więc co mi tam. Mam przed oczami moją świętej pamięci prababkę, która odkąd pamiętam codziennie miała nadzieję że umrze, poza tym to jej świadoma decyzja. A czy bym ją dobił? Nie wiem. Na szczęści nie musiałem jeszcze o ty decydować.
Data: w 11 Paź 2007, o 12:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 99
Wyświetleń 2162

Zobacz cały wątek

Powiedz mi magd.a czy podstawowym wynagrodzeniem w twoim domu opieki jest tez 5.60?Jesli tak to mysle,ze nie warto tracic nerwow przy takiej pracy. Pracowalem z ludzmi z learning disabilities i szczerze mowiac za nic nie chcialbym tam wrocic (jedyne co trzymalo to fajni wspolpracownicy!!). W tej chwili pracuje jako live-in carer i na razie sobie chwale.Tez nie zamierzam pracowac tak do konca zycia tym bardziej,ze mam ambicje pracowac w Ambulance Service.Pozdrawiam wszystkich opiekunow (nie tylko zon lub mezow )
Data: 05-03-2008, 18:36
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 1012

Zobacz cały wątek

Cytat: Wiem, wiem i bardzo się z tego powodu cieszę. Tomek, ja też słyszałem, że w tym roku ost. pobór był

W sumie jakbym miał iść do woja, to robiłbym wszystko, żeby mi służbę zamienili na odpracowanie jej w jakimś domu opieki czy szpitalu. Myślę, że byłoby to całkiem pożyteczne doświadczenie przed rozpoczęciem dorosłego życia



NO! i tak ma być... ten rok ostatni i tyle... Ja już się zaczełem cieszyć i nie mam zamiaru przestać.

A co do dorosłego życia to stosy dokumentów nas w końcu przygniotą... byłem dzisiaj i zapisałem się w agencji pracy tymczasowej - kilkanaście stron trzeba było wypełnić. No ale jak na razie się opłaci.

No tak, Wy młodsi myślicie tylko o swoich tyłkach... Ja też poboru mieć nie będę... nawet jak będzie Się zdezerteruje.
Data: 2008-06-27, 11:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 175
Wyświetleń 4219

Zobacz cały wątek

Cytat: powiem ci ze warto popracowac chociaz pare miesiecy..zobaczysz jak jest i yle..ja pracuje jako opiekun w domu opieki tez w norwich na nocki...mam tyle nadgodzin ze zawsze mozna dorobic do podstawowej wyplaty...jako ze parcuje na nocki jestem zadowolona....gdzie wogole masz pracowac...jesli w tym co ja to jest fajnie ..fajni ludzie..szefowie tez nie tacy zli...



Niestety nie wszedzie jest tak, zalezy gdzie dana osoba trafi do pracy. Sa angole i anglicy, jedni dobrze inny wzieci z piekla. Wywyzszaja sie na obcokrajowcami, chociaz tak naprawde niewiele maja wspolnego z inteligencja i mozgiem. Czesto wydluzaja sobie przerwy, jednak jak Ty sobie wydluzysz juz masz ostrzezenie. Ty pracujesz za dwoch a oni gadaja godzinbami o pieknej pogodzie. Trzeba sie do tego przyzwyczaic, bo polski sposob na ten brak szacunku do ludzi jest jeden. Chyba wszycy wiedza jaki ...
Data: 05-03-2008, 19:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 1012
Lukaas ma rację, wystarczy aby pracował jeden.
Głowa do góry i wszystko inne też... czasami potrzeba czasu... przesilenie wiosenne, wszyscy czujemy się zmęczeni, zrezygnowani i dopada nas melancholia.
Mój mąż przez 1,5 roku pracował sam, a ja siedziałam z synkiem w domu. Starczało zawsze... nigdy nie mieliśmy pustej lodówki.
Teraz ja pracuję w swoim zawodzie, praca z upośledzonymi w domu opieki, lubię to co robię, chociaż czasami też się zastanawiam nad zmianą pracy. Zastanawiam się nad pójściem do szkoły, zrobić popularną w UK księgowość i poszukać pracy w tym kierunku, bo lepsze zarobki. Ale z drugiej strony... szufladkować się.... papiery, kawa, komp i ja... nuda, zostanę przy pracy z ludźmi, wolę widzieć ich uśmiechy, jestem towarzyska, wiem, że czuję się komuś potrzebna, uczę się tolerancji, praca ta mało mnie stresuje... wręcz odpoczywam...
Anek, Ty chyba także pracowałaś w opiece, prawda?

Zobacz cały wątek

tak , wstawaj codziennie rano o 6
ucz sie
potem do pracy na 8 - 10 godzin
potem znów nauka
i tak po 50 latach cięzkiej pracy i nauki ZUS i Otwarte Fundusze Emeytalne zapewnia ci godna starośćw domu opieki społecznej gdzie starczy ci na pampersy i kleik bebiko

do autora tematu :
zbierz drobny kapitał , jedz do wólki kosowskiej , kup towar i sprzedaj - indywidualnie , hurtowo do sklepów , znajomym
nie kazdy zna wólkę , nie kazdy tam był , nie kazdy zna ceny
mozesz smiało wejsc i moze sie udac

jak bedzies czekał na to ze samo się zrobi to nic nie osiągniesz
Data: Pn, 21 kwi 2008, 15:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 1113

Zobacz cały wątek

Wstawiam kilka fotek z naszego krótkiego "urlopu"
Daję w cudzysłów bo cel był inny

Tak ogólnie to zapisuję te 6 dni do bardzo udanych .

Napewno poznanie wielu nowych i ciekawych ludzi uczyniło nas bogatszymi!!

Pobyt w Domu opieki w Laurentiusie był dla nas nowym doświadczeniem a zwłaszcza rozmowy z tymi starszymi ludzmi.

Piękne i czyste okolice Olsztynka i Olsztyna mogły zaskoczyć .

Coć było zimno zwiedzieliśmy co się dało i ile się dało.

Chwyciłam Kopernika za nos,i pomyślałam życzenie--może się spełni
Data: 22-02-2007, 11:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 22
Wyświetleń 16069

Zobacz cały wątek

Witajcie! Od pewnego czasu jestem wolontariuszką i/lub opiekunką w domu opieki. Chcę wam powiedzieć, że podczas opieki nad osobą z A. jest kilka samotności. Nie brzmi to moż zbyt poprawnie po polsku, ale może mnie zrozumiecie (kiedyś rozpoczęłam studia na polonistyce ). Samotna jest osoba chora, ale tylko (albo aż) do pewnego momentu. Później można obserwować tylko regresję, całkowite wycofanie do własnego świata. Przy czym pozostaje większość umiejętności dorosłego człowieka, ale praca umysłu, myślenia ,kojarzenia, władza mózgu nad ciałem to wszystko stopniowo zanika. Pozostaje samotne ciało. Z kolei opiekująca się rodzina przeżywa koszmar Jest to porównywalne z opieką nad pięciorgiem dzieci z ADHD jednocześnie, do tego dochodzą zaburzenia podziału dnia i nocy, ogromna siła drzemiąca w ludzkim ciele, agresja itp. Ludzie, którzy nie mieli z tym styczności na co dzień nie mają tak naprawdę pojęcia o samotności osoby opiekującej się chorym na A.
Data: 08-11-2006, 08:47
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń 3733

Zobacz cały wątek

Cytat: Z tego co czytałam w Wyborczej o takiej wakacyjnej pracy w Irlandii, a w Dublinie w szególności, to nie jest to wcale taka prosta sprawa. Zwłaszcza gdy się jedzie w ciemno. Dochodzą też koszty utrzymania. Dlatego lepiej szukać pracy już w Polsce, i jechać na gotowe. Z tego co ja gdzieś tam szukałam to potrzeba głównie specjalistów. No chyba, że to jest jakiś zorganizowany wyjazd, typu Work Experience, to w grę wchodzi praca w hotelach, barach, itp. No, ale koszty są nieporównywalnie większe.


Hmm, marucha ma rację, ale dla wszystkich jadących w ciemno mam pewne pocieszenie. Rok temu mój cioteczny brat wyjechał do Dublina na przełomie lipca i sierpnia i po kilku dniach znalazł pracę w sklepie ze sprzętem rowerowym i dorywczo jako pielęgniarz w domu opieki społecznej.
Także myślę, że jak ktoś ma ten łut szcześcia, wiedzę w pewnym zakresie i duże chęci, to pracę znajdzie.
Data: Pon Kwi 03, 2006 5:45 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 71
Wyświetleń 6217

Zobacz cały wątek

Skoro juz nazwalem sie PM, mlemkowski zwalil na mnie skomentowanie dzisiejszej modlitwy

Spotkanie sie odbylo. I sie oczywiscie udalo Tzn. ekipa dopisala i
spiewalo nam sie bardzo milo Nastapily jednakze pewne nieporozumienia z reprezentantem klienta )

Tzn. z ksiedzem - kapelanem w owym Domu Opieki. Tzn. ksiadz myslal, ze my po prostu szukamy miejsca zeby sie pomodlic i nie poinformowal mieszkancow, o tym ze takowa modlitwa sie odbedzie. Nie poinformowal rowniez nas o tym, ze... mieszkancy Domu o godzinie 19.00 juz spia.

Okazuje sie, ze spia juz o 18.00 albo nawet i wczesniej i mozliwie najpozniejsza godzina na spotkania moze byc 16.00.

Nie powiedzial... choc o to pytalismy ale oczywiscie ksiedzu wybaczamy,
bo nas pysznymi ciasteczkami po modlitwie poczestowal heh

Na szczescie siostry, ktore opiekuja sie Domem jeszcze nie spaly i niektore (slownie: dwie) modlily sie razem z nami.

Problem jest rowniez z tym, ze wiekszosc z mieszkancow nie moze chodzic po schodach, a w domu (3 pietrowa kamienica) nie ma windy.

Oczywiscie my jestesmy nieustraszeni i problemow sie nie boimy. Tak wiec kolejne spotkania bede sie odbywaly o wczesniejszej porze i pewnie gdzies na pietrze. No i pewnie w weekendy, poniewaz ciezko bedzie sie
zsynchronizowac jesli chodzi o tak wczesna godzine w ciagu tygodnia.
To tyle...

Zycze duzo zdrowego smiechu z calej tej sytuacji )

A wszystkim, ktorzy przyszli bardzo serdecznie dziekuje i prosze aby sie
nie zniechecali tym calym dzisiejszym zamieszaniem
Data: w Czw Gru 05, 2002 1:10 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 891

Zobacz cały wątek

Meredith Grey jest córką znanej chirurg - Ellen Grey. Pewnego dnia budzi się ona rano w domu swojej mamy po upojnej nocy z mężczyzną poznanym poprzedniego wieczoru. Szybko go się pozbywa, gdyż jest już spóźniona na swój pierwszy dzień w pracy. Zaczyna pracę w Seattle Grace Hospital jako stażystka na oddziale chirurgii. Wraz z nią pracę rozpoczyna kilkoro zdolnych studentów, m.in. Christina Yang, George O'Malley, Isobel Stevens, Alex Karev , z których tylko niewielu przetrwa koszmar, którym jest praca bez wytchnienia i snu, walka pełna współzawodnictwa i podporządkowania się despotycznym przełożonym. Ich opiekunem jest Miranda Bailey, która z natury jest zgryźliwa i wredna. Meredith jest bardzo zaskoczona, kiedy okazuje się, że mężczyzna, z którym spędziła ubiegłą noc to dr Derek Shepherd, który jest dobrym chirurgiem jak i zarazem opiekunem stażystów. Jest trochę załamana, że będzie musiała go widywać w czasie każdego dyżuru. Szefem szpitala jest Richard Webber. Również w gronie chirurgów jest Preston Burke, który przekonany jest, że w przyszłości zajmie stanowisko Webber'a. Okazuje się, że jego konkurentem jest Derek. Dr Shepherd chce się spotkać z Grey, ale ona twierdzi, że jest to nieetyczne, by umawiać się z przyłożonym. Pierwszym pacjentem Meredith jest piętnastolatka, która dostała drgawek w czasie konkursu piękności. Objawy cały czas się nasilają, a badania nie wskazują, co może być ich przyczyną. Meredith i Cristina dowiadują się, że nastolatka upadła podczas tańca i dochodzą do wniosku, że ten niewinny wypadem mógł spowodować pęknięcie krwiaka. Ich podejrzenia okazują się słuszne. Po pierwszym, a zarazem ciężkim dniu pracy Meredith odwiedza swoją matkę, która przebywa w domu opieki, gdyż jest chora na Alzheimera.
Data: 2008-11-14, 21:52
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 2

Zobacz cały wątek

Dzień randek Fantasy Boy Draft'u. Lucas dowiaduje się, że Brooke zamiast niego wybrała Chrisa Kellera. Nie jest zachwycony tą wiadomością. Kiedy Rachel przychodzi po swoją randkę Lucas odmawia jej. Jednak ta nalega. Chris przychodzi do Brooke. Ta mówi mu, że nie ma zamiaru iść z nim na żadną randkę. Nathan przychodzi po Haley, która zaplanowała całą randkę tak, aby znów się do siebie zbliżyć. Jednak kiedy ten słyszy, że Brooke nigdzie nie idzie proponuje, żeby zostać w domu. Haley robi awanturę Brooke, w końcu cała czwórka udaje się na plażę. Tam okazuje się, że miejsce gdzie Naley brali ślub zostało zniszczone przez koparki. Lucas widząc, że Brooke zdecydowała się pójść na randkę z Chrisem postanawia towarzyszyć Rachel. Mouth zabiera Peyton do domu opieki gdzie zajmuje się jednym staruszkiem. Kiedy ta dowiaduje się o pasji Mella do wyścigów zabiera ich na tor gokartowy. Mouth wyznaje Peyton, że Mell jest jego dziadkiem i że jest chory na Alzheimera. Haley, Nathan, Chris i Brooke udają się do centrum handlowego. Nathan przez cały czas ignoruje Haley. Kiedy Brooke idzie mu zwrócić uwagę, Chris zaczyna zaczepiać Haley. Widzi to Nathan, który wpada w złość. Między nim i Chrisem dochodzi do sprzeczki tak samo jak między Haley i Brooke. Cała sytuacja łagodnieje w momencie gdy Brooke widzi swoje projekty ubrań na jednej wystawie sklepowej. Rachel ewidentnie flirtuje z Lucasem ten jednak non stop powtarza jej, że jego serce należy do Brooke. Karen i Deb wybierają się na jeden z bilbordów Dana. Tam m.in. domalowują mu wąsy. Jednak w pewnym momencie drabina, po której weszły przewraca się na drzewo. Sprytem wychodzą z opresji. Haley zabiera Nathana na dach kawiarni i chce pokazać mu swoje postanowienia na br rok. Ten jednak nie chce ich czytać i sam pisze swoje postanowienie na kartce. Nathan mówi Haley, że potrzebuje czasu na zagojenie ran. Lucas przychodzi wieczorem do Brooke, ta jednak jest w łóżku z Chrisem.
Data: 2008-11-04, 19:49
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 2

Zobacz cały wątek

Witam! Nie wiem czy to odpowiedni dział, ale lepszego nie znalazłem.
Moja babcia stała się w ciągu 2 lat niezwykle chorą osobą.
Nie wstaje sama z łóżka, nie potrafi sama zjeść ani załatwić się w toalecie.
Mój dziadek (niewidomy) nie śpi po nocach, bo cały czas słyszy wołanie, żeby przesunąć trochę w lewo, trochę w prawo albo, że się załatwiła. Codziennie 2-3 razy w ciągu dnia byliśmy u nich pomagać. Czasami znacznie częściej. Trzeba nakarmić babcię, przewinąć ją i posprzątać. Niestety teraz, kiedy mama się rozwiodła nie ma takiej możliwości. Musi pracować wiele godzin dziennie, ja od września będę w klasie maturalnej, więc nie ma najmniejszej możliwości być tam na każdy telefon dziadka. Drugi fakt jest taki, że dziadek nie ma już siły i sam opada na zdrowiu. Ma 75 lat i jest po wielu operacjach, a ta sytuacja go zabija. Przeprowadzka babci do nas (1 pokój+nyża,- 19m2. Mieszkanie bez łazienki) lub nas do dziadka (1 pokój 15m2+łazienka) jest niemożliwe z powodu za małego metrażu mieszkań i tego, że w u nas po prostu nikogo nie ma, bo wszyscy są zajęci pracą, aby mieć na ten "chleb".

Niestety nie mamy innej możliwości, jak oddanie babci do domu opieki geriatrycznej. Nie mamy pieniędzy, więc tu pojawia się problem. 800zł to najwięcej na ile będzie nas stać.
Może ktoś zna taki ośrodek we Wrocławiu lub w okolicach Wrocławia?
Tyle się teraz mówi o nie uczciwości tych ludzi, więc trochę się tego boimy. Pozdrawiam i liczę na pomoc!
Data: 2008-07-30, 09:25
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 184

Zobacz cały wątek

Cytat: Jeśli już jesteśmy tacy szczerzy, to uczciwie warto przyznać, że są takie schorzenia, które czynią z organizmu ludzkiego COŚ na kształt jedynie człowieka i człowieczeństwa w niej pozostającego i myślę, że w tej kategorii poruszał się autor. Nie miał zamiaru odbierać im człowieczeństwa, ale jego części zostali i tak pozbawianie przez chorobę.

Cytat: Przecież są tym i tym..

NIe iczek, te dzieci nie sa ofiarami Czernobyla. Kiedy byl ten material robiony. Ile te dzieci na zdjeciach maja lat? Bez przesady. Na takiej zasadzie, ja tez jestem ofiara Czernobyla, bo po przebiegnieciu 100 metrow dostaje zadyszki, a wszystkie filmy mam jakos zle naswietlone. To pewnie przez uwolniane przeze mnie promieniowanie.

Poczytalem sobie komentarze na stronie Magnum i troche mi sie wyjasnilo. Mr Fusco jednak nie jest taki glupi. Nikt nie kupi przeciez materialu z kolejnego domu opieki spolecznej w jakiejs dziurze na rubierzach Europy. Material o zmutowanych genetycznie ofiarach energii nuklearnej, jak najbardziej. Tym bardziej, ze zainteresowanie Czernobylem zostalo skutecznie wzkrzeszone dzieki grze . To jest ciekawe - ogromna czesc komentujacych na stronei Magnum w zyciu nie slyszala o Czernobylu, a polowa z tych osob dowiedziala sie o tym dzieki tej grze. Stereotypowe wyobrazenie o Europie Wschodniej, wzmocnione gra komputerowa, w ktorej walczysz z mutantami, w polaczeniu z takimi zdjeciami wywoluje bardzo ciekawy efekt.
Data: 2008-10-10, 09:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 871

Zobacz cały wątek

Pamiętnik Notebook

Obsada:
Heather Wahlquist
Matt Shelly (I)
Ryan Gosling (I)
Mark Johnson (I)
Jonathan Parks Jordan
Eve Kagan
Rachel McAdams
Michael D. Fuller
James Garner
Leslea Fisher
Gena Rowlands
Stephanie Wheeler (I)
James Marsden (I)
Erin Guzowski
John Cundari

"Pamiętnik" to kronika pewnej miłości, która rozkwitła po zakończeniu II wojny światowej gdzieś w Karolinie Północnej. Noah Calhoun odczytuje ją wieczorami w domu opieki starej kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Dzięki sile uczucia przeżywa na nowo cudowne chwile swojej wielkiej miłości. Przypomina sobie, kiedy w 1932 roku po raz pierwszy zobaczył Allie Nelson - ich potajemne spotkania, wspólne wakacje i trudny okres rozstania, gdy zniknęła z jego życia na czternaście lat...

Film jest super,poplakalam sie troszkę na nim,ale wart obejrzenia,jest dość stary bo z 2004 roku,ale świetny,polecam
Data: 07-02-2007, 19:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 4336

Zobacz cały wątek

Meredith wciąż przed Derekiem i przed całą resztą ukrywa prawdę o swojej matce. Derek też coś ukrywa i nie odbiera telefonu. George jest trochę zdesperowany, ponieważ na jego członku pojawiła się wysypka, która go bardzo swędzi. Christina wciąż nie chce powiedzieć Preston'owi, że jest w ciąży. George postanawia poradzić się Alex'a, który stwierdza, że to kiła. Bill Adams, który był kolegą Preston'a ze studiów skarży się na bóle brzucha i krwiomocz. Robią mu cystoskopię. Christina i Izzie dostają pacjenta, który ma cały spuchnięty brzuch. Okazuje się, że ma wodobrzusze. Okazuje się, że pan Adams ma jajnik w pęcherzu. Potwierdzają to badania genetyczne. Meredith dostaje telefon od dyrektorka z domu opieki z informacją, że tego wieczoru jest comiesięczna rodzinna kolacja. Bill Adams jest operowany, ale okazuje się, że mężczyzna jest bezpłodny. Jednak jego żona jest w ciąży. Preston nie chce powiedzieć o tym Billy'emu. Pacjent Christina i Izzie umiera. Rodzina nie zgadza się na sekcje zwłok, lecz te chcą dowiedzieć się czemu zmarł. Postanawiają przeprowadzić potajemnie sekcje. Meredith ma iść na kolację z Derekiem. Podchodzi do nich kobieta, która mówi, że jest żoną Dereka.
Data: 2008-11-14, 21:58
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 3

Zobacz cały wątek

Mam mieszane uczucia. Wydaje mi sie, ze wrazliwy fotograf dal sie wplatac w polityke. Mlodzi ludzie umieraja na bialaczke w kazdym zakatku swiata. Dzieci z mutacjami genetycznymi rodza sie w kazdym zakatku swiata. Na Bialorusi i Ukrainie, kazdy taki przypadek jest automatycznie laczony z Czernobylem. Podejrzewam, ze gdyby nie kontekst "tragedii, ktora trzeba pokazac swiatu" fotograf nie zrobilby wielu z tych zdjec. Dzieki propagandzie ma wymowke. Nie podoba mi sie rowniez sposob w jaki wyraza sie o dzieciach z Domu Opieki Nowinki - "It was like a wew race was been formed, because they look human, they all were troubled in very obvious ways." Rowniez pokazal je w bardzo jednostronny sposob. Wszystkei zdjecia epatuja nienaturalnoscia zachowania tych dzieci. Tylko, ze zrodlem problemow tych dzieci na pewno nie jest Czernobyl, tylko radziecki system opieki nad ludzmi uposledzonymi umyslowo, ktorzy na poziomie psychicznym pozostawia sie samym sobie, co sprawia, ze traktuje sie ich gorzej niz psy - bo psy przynajmniej sie czegos uczy.
Data: 2008-10-09, 12:06
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 871

Zobacz cały wątek

Cytat: [ Dodano: Wto Cze 05, 2007 10:20 ]
aha mam pytanie do Cyrkon 1:) piszesz ze ksztalcisz sie zawodowo, czy to znaczy , ze tutaj studjujesz?:) Jesli tak to mozesz mi powiedziec na jakich to jest zasadch? Bo wiece co jesli mialbym tu zostac to z pewnoscia chce isc na studia!!!!!!tzn ja juz jedne skonczylam, ale i tak mam niedosyt, mam licencjata, chce sie jeszcze czegos nauczyc, dac sobie szanse na osiagniecie czegos wiecej w zyciu..:) Chce miec satysfakcje z zycia, z siebie:) jeszce raz pozdrowienia dla wszytskich papa



Skończyłam Psychologię oraz Pedagogikę Opiekuńczo-Wychowawczą w Polsce. Obecnie pracuję jako psycholog w Domu Opieki Osób Starszych. Kształcę się zawodowo tutaj, pracodawca wysyła mnie na rożne kursy itp, pracodawca płaci, a ja wiadomo, podnoszę kwalifikacje i dostaję wyższą pensję. Chciałabym zrobić tutaj doktorat z psychologii dziecięcej, jeszcze się nie rozglądałam co i jak. Tutaj mam większe możliwości, czuję się szanowana w pracy, lubię to co robię. W Polsce pracowałam jako psycholog w szpitalu, marne 1000zl netto, żadnych kursów, że już nie wspomnę o doktoracie, edukacja kosztuje, więc nic dodać, nic ująć, skoro masz świetny angielski to do roboty MOJA DROGA!!!!!!
Data: Wto Cze 05, 2007 09:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 2095

Zobacz cały wątek

Mówi się, że jedyne, co Bogu nie wyszło to starość. Czy tak jest naprawdę? Czy starość może być piękna, radosna, a nie kojarzyć się tylko z chorobami, cierpieniem, czekaniem na śmierć? Co sądzicie o hospicjach? Są potrzebne czy może jest to zdrada, ponieważ oddaje się babcię czy dziadka do obcych ludzi, porzuca go, żeby 'nie mieć problemu'? Czy oddanie do domu opieki to właśnie oznacza? Ale przecież jeśli już rodzina nie ma siły opiekować taką starszą osobą to jest to konieczne. Jednak w grę wchodzą uczucia, sumienie. Jak się do tego zdystansować? Czy da się?

Moje osobiste doświadczenia, a właściwie dramat, który rozgrywa się na moich oczach, skłonił mnie do utworzenia tego tematu. Może Wasze wypowiedzi pozwolą mi nabrać jakiegokolwiek dystansu. Tutaj jeszcze zahaczę o inny wątek - mianowicie eutanazję. Z całego serca nie życzę nikomu śmierci. Nikomu. Ale jestem zdania, że jeśli człowiek męczy się na ziemi, jeżeli niszczy siebie, swoich bliskich, a przy okazji z własnej woli pragnie już odejść to takim osobom powinno to być dane mimo wszystko. Nie mam na myśli ingerencji z zewnątrz. Chodzi mi o interwencję Boga, losu.
Data: Czw Gru 25, 2008 11:56 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 27
Wyświetleń 703

Zobacz cały wątek

chcialam tylko sprostowac, ze wiele razy juz slyszalam te opinie polakow na temat anglikow- ze maja sie za pepek swiata itp. ja sie nie zgodze. jak wszedzie i tutaj rowniez znajda sie buraki, ale ja tam mam teraz kilkoro angielskich znajomych i cenie ich za poczucie humoru, bystrosc i fakt, ze sa dla mnie naprawde bardzo mili. szczerze mowiac to polacy maja sie tutaj w wiekszosci za bog wie kogo. juz pomijam, ze razem mieszkaja, razem pracuja, chodza na kursy z polakami. wszystko wsrod rodakow. nie ucza sie jezyka. hindusow nazywaja 'ciapatymi', co mnie osobiscie uderza w sekundzie. i co najlepsze uzywaja tego 'slangu' typu kupie sobie pasowke na nastepny tydzien, czy spotkamy sie kolo bryczka zamiast bridgesa. czasem uzywaja tylko angielskich nazw. smieszne, kiedy ktos po miesiacu bycia w anglii nie umie znalezc polskiego odpowiednika.

a co do Londynu. ostatnio pojechalam tam z mojej polnocy na koncert MY CHEMICAL ROMANCE. maja klaustrofobiczne metro. u nas sa 2 linie, tam 12. pelno ludu, biegna, popychaja cie i myslisz tylko gdzie wybuchnie nastepna bomba. powiedzialam, ze tylko wielka milosc do mojego kochanego zespolu mogla mnie tam poniesc. nigdy wiecej.

wruu, ja nie wiem, czy juz pojechalas, ale czasem pytaja tez o akt urodzenia i to co ci mowili juz -akt o niekaralnosci. choc ja wczesniej robilam w 4 robotkach i nigdzie o to nie pytali, dopiero teraz w domu opieki, choc ja w sumie nie mam wiekszego kontaktu z pacjentami, bo ja to ucze sie na kucharza
Data: Czw Maj 10, 2007 2:23 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 71
Wyświetleń 6217

Zobacz cały wątek

Coz... odpowiadam sam sobie.
Troszke narobilo sie problemow wokol tych spotkan w Domu Opieki. Glownie jesli chodzi o termin. Ale mysle, ze jesli bysmy sie postarali, to cos daloby sie wymyslec. :wink:

Rozmawialem z x. Waldkiem, ktory jak pewnie wiekszosc wie jest kapelanem w tym Domu Opieki. Jak to juz bylo pisane na forum, przy poprzednim spotkaniu ksiadz zrozumial, ze szukamy miejsca do modlitwy. Nie skumal, ze chcemy to spotkanie prowadzic dla mieszkancow domu...

Teraz jak juz to wie zasugerowal, ze jesli te spotkania mialyby miec
jednak taki charakter 'apostolski', czy nie chcielibysmy raczej prowadzic ich w Domu Dziecka, gdzie tez jest kapelanem Pamiatkowo czy jakos tak...

Dlaczego? Bo akurat modlitwa kanonami raczej bardziej trafi do mlodych.
Starszym schorowanym osobom zapewne rowniez ta modlitwa by odpowiadala i bylaby dla nich... hmmm... pewnym urozmaiceniem... ze sie tak wyraze. Spotkanie z nami - mlodymi - i sama nasza obecnosc w domu...

No ale sugestia ksiedza jest taka, ze jesli chcemy robic to DLA innych...
moze wlasciwsze by byly modlitwy w Domu Dziecka.

Prosze Was o jakis komentarz do tego... :?

Kluczowa postacia jesli chodzi o termin jest Mlemkowski bo ma gitare i umie na niej grac kanony
Ale napiszcie czy wogole jestescie zainteresowani...
Data: w Nie Mar 23, 2003 7:32 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 3136

Zobacz cały wątek

Hej, odpowiadajac na twoje zapytanie juz ci informuje jak to wyglada. Otoz ja sam pracuje jako Senior Care Assistant juz w tym zawodzie 3 lata. Zaczynalem jako Care assistant i takze przez agencje (aniaspoland) czy jakos tajk i powiem ci ze o wymagania nie pytali za wiele. Wystarczyl komunikatywny angielski i odrobine doswiadczenia np. jako wolontariusz w jakims domu opieki. Ale to sie da przeskoczyc. Chodzi o to ze w tym zawodzie liczy sie serce!! Jak juz ktos wspomnial jest to dosc ciezka praca poniewaz bedziesz miala do czynienia z osobami z demencja, alzheimer, i nie rzadko paliatywna opieka. Sa to osoby o roznym zachowaniu (nie te staruszki z siwa broda i babcie piekace niedzielny placek). Trzeba sie nimi zajmowac jak dziecmi, od pieluchy po karmienie. Zatem dobrze sie zastanow czy naprawde chcesz to robic poniewaz kasa jest niewielka, a praca ciezka. Pamietaj, serce i jeszcze raz serce w tym zawodzie to najwazniejsze. Jesli pragniesz byc opiekunem chetnie udziele ci informacji, porad na ten temat. GG: 6671471 Jest to ciezka praca, ale dajaca ogromna satysfakcje. I choc inni widza w tym mycie dup i MRSA, to ty tego nie sluchaj, bo w zimie musialbym przesiedziec w domu zeby nie zlapac katar A tym ktorzy okreslaja to jako dom starcow to prosze aby zaczeli uzywac slowa dom opieki, bo kazdy z nas kiedys bedzie "starcem" Szacunku mili panstwo! Milej nocy
Data: Pią Sie 01, 2008 22:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 586

Zobacz cały wątek

temat nie upadl-spotkania sa co wtorek kolo 20
Nie, to nie moje paczki jadlas
Jalbys wczoraj wpadla...byla drozdzowa z kruszonka i gruszkami, oraz ciasto czekoladowe
A piec lubie-obecnie mam mala firme kateringowa
Ale bylam juz kucharzem w pubie, domu opieki i tez kilka konkursow kulinarnych wygralam...chociaz nie skonczylam szkoly kucharskiej
Data: 22-10-2008, 22:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 1417

Zobacz cały wątek

wawer1, oczywiście, że interesuje, fotoreportaż wg mnie to jest najlepsza rzecz w fotografii.
Popatrz sobie na nową inicjatywę: http://fotoindex.org/. Jedno zdjęcie z domu opieki mnie dogłębnie poraziło.
Data: 2008-09-14, 22:18
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 973

Zobacz cały wątek

Cytat:


Wczoraj sobie ściągnęłam - nie zaprzeczę, że głównym powodem był fotoreportaż z Mongolii.

Ale rzeczywiście zdjęcia z Domu Opieki robią największe wrażenie. Klimat z "Lotu nad Kukułczym Gniazdem" mi sie przypomniał i elektrowstrząsy w "Pięknego umysłu"
Data: 2008-09-14, 22:22
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 973

Zobacz cały wątek

powiem ci ze warto popracowac chociaz pare miesiecy..zobaczysz jak jest i yle..ja pracuje jako opiekun w domu opieki tez w norwich na nocki...mam tyle nadgodzin ze zawsze mozna dorobic do podstawowej wyplaty...jako ze parcuje na nocki jestem zadowolona....gdzie wogole masz pracowac...jesli w tym co ja to jest fajnie ..fajni ludzie..szefowie tez nie tacy zli...
Data: 05-03-2008, 18:23
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 1012

Zobacz cały wątek

Zorganizowana przestępczość czyha w zakamarkach ukrytych poza zasięgiem neonowego światła
„ulic z oknami”. W rzeczywistości kontroluje ona miejską gospodarkę. Tam, gdzie jest handel narkotykami oraz seksbiznes, przestępczość zawsze będzie poważnym problemem.

Obyczajówka w Amsterdamie
(ang. Amsterdam Vice)

Premiera: we wtorek, 25 września, o godz. 22.00 i 22.30

„Obyczajówka w Amsterdamie” nowy serial, który będziemy mieli okazję oglądać we wrześniu na Discovery Channel w poruszający sposób prezentuje prawdziwe sceny z życia nowoczesnej metropolii. W drodze wyjątku, producenci tego niezwykłego programu, uzyskali zgodę amsterdamskiej policji obyczajowej, by towarzyszyć jej przedstawicielom w pracy, razem z nimi spotykać się z niebezpieczeństwem i poznawać codzienne życie w świecie prostytutek, sutenerów, handlarzy żywym towarem, mafiosów, porywaczy oraz gwałcicieli. Przez dziesięć odcinków kamery towarzyszą drużynie amsterdamskich śledczych obyczajowych. Z wielkim szacunkiem dla cierpienia ofiar i ich rodzin, seria „Obyczajówka w Amsterdamie” pokazuje najciemniejszą stronę stolicy Holandii.

Opisy poszczególnych odcinków:

Obyczajówka w Amsterdamie: W przestępczym świecie
Patrolowanie w dzielnicy czerwonych latarni stawia przed policją wiele wyzwań. W tym odcinku widzimy, jak kilku śledczych przesłuchuje podejrzanego o zgwałcenie prostytutki. Ich koledzy robią najście na salon masażu, który prawdopodobnie świadczy inne usługi, nie tylko masaż... Na przystanku autobusowym zostaje znaleziona młoda Koreanka, która, jak się okazuje po oględzinach lekarskich, padła ofiarą grupowego gwałtu. Czy policja obyczajowa da radę poskładać układankę z wydarzeń tego wieczoru i aresztować sprawców?
Emisja: wtorek, 25 września, godz. 22.00

Obyczajówka w Amsterdamie: Dzieci w niebezpieczeństwie
Policja obyczajowa interweniuje w domach trzech mężczyzn, którzy są podejrzewani o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej w internecie. Śledczy rozpoczynają swoją żmudną pracę nad badaniem twardych dysków skonfiskowanych komputerów. W części miasta policja pomaga odebrać troje dzieci, które zbiegły z domu opieki, do ojca-włóczęgi mieszkającego w przyczepie kempingowej. Policja ma nakaz aresztowania mężczyzny.
Emisja: wtorek, 25 września, godz. 22.30
Data: 06-09-2007, 15:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 865

Zobacz cały wątek

Cytat: ddaje się babcię czy dziadka do obcych ludzi, porzuca go, żeby 'nie mieć problemu'? Czy oddanie do domu opieki to właśnie oznacza?


Myślę, że nikogo nie można w ten sposób oceniać. Czasami to jest jedyna właściwa droga, jeśli starsza osoba potrzebuje nonstop opieki. Tam ma również towarzystwo innych starszych osób. Wiadomo, że nie każdy syn czy córka może zrezygnować ze swojego życia zawodowego, bo utrzymać rodzinę przecież trzeba.
Data: Pią Gru 26, 2008 11:04 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 27
Wyświetleń 703

Zobacz cały wątek

Cytat: Ile ona sie tym dzieckiem nacieszy ? do pełnoletności? nie sądze .... i co potem ?

jeśli jej egoistyczny plan się powiedzie, to może nie skonczy w domu opieki, a jeśli nawet to będzie miał ją kto odwiedzać...
Dla mnie to nie żaden boski plan tylko czysty egoizm.................
Data: 04-06-2008, 20:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 4981

Zobacz cały wątek

Cytat:
Bo to dużo kosztuje



Reforma tez bedzie kosztowana i to naprawde kosztowna bo chyba nie wierzysz ze zostanie to wykonana za 11 tys zl na szkole (tak jak wyliczylo to ministerstwo).
Idac tym tropem, zlikwidujmy wszystkie przedszkola, gimnaza, licea, szpitale i domu opieki bo to duzo kosztuje.
Cytat:
Edukacja zawsze jest DEFICYTOWA z definicji.

Cytat:
Ale wszystkie badania pokazuja ze edukacja przedszkolna jest skuteczniejsza niz "zerowkowa" w szkole. Chyba ze popierasz zdanie poprzedniego ministra "mundurka" edukacji - ze dziecko do 5 lat powinno siedziec z matka w domu.

Cytat:
Przeciez mozna uzaleznic decyzje o budowie nowego osiedla czy centrum handlowego w okolicach osiedli gdzie nie ma przedszkoli tym aby developer byl zobowiazany do wybudowania przedszkola, a samorzad do wyposazenia go. Chyba ze uwazasz ze przedszkola sa niepotrzebne.


Gdyby mi developer powiedział przy kupowaniu mieszkania, że musze zapłacić 20 % więcej bo on musi wybudowac przedszkole, to nabrałbym przekonania, że przedszkola sa niepotrzebne. Przechodząc do rzeczy - ktoś za te przedszkola by zapłacił i to nie byłby dobry wujek skądś tam, ale Ty i ja. I jak napisałem na początku - kasa jest nieporównywalna wobec tego co ma kosztowac reforma pani Hall. Te 11 tys. to jest koszt pracy nauczyciela przez jakieś 3-4 miesiące. Więc nawet jak będzie 10 razy więcej, to z biedą starczy na 3 etaty - można otworzyć dodatkowy oddział przedszkolny (1 grupa, same etaty, bez zabawek itd)
Tak poza tym przyznają że się myliłem, zajrzałem do projektu, dziecko 5-letnie będzie musiało gdzies iść. Ale znacznie ważniejszą sprawą, o której w dyskusji się mało się mówi (ani na tym forum, ani ogólnie) to możliwośc innych form wychowania przedszkolnego niż przedszkole i zerówka - również dla 5-latków. Dla rodziców, którym zależy to może być ogromna szansa zorganizowania czegoś, co będzie dla dzieci możliwie korzystne i w miarę tanie.
Data: 25-10-2008, 19:40
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 79
Wyświetleń 6457

Zobacz cały wątek

Witam.Szukam pracy jako care assistant w Walsall i potrzebuje namiary na agencje. Ogólnie mam pytania poniewaz w Polsce skonczyłam fizjoterapie moj angielski jest komunikatywny czy jest jakas szansa na znalezienie pracy jak care assistan w domu opieki?
Data: Pią Lut 15, 2008 21:19
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 532

Zobacz cały wątek

Cześć

16 września przylatujemy z mężem do Birmingham. Szukam pracy w domu opieki jako care assistant lub support worker. Czy moglibyście powiedzieć, do których domów opieki warto składać podania? Nie wiem czy to coś pomoże, ale posiadam wykształcenie kierunkowe ( pedagogika pracy socjalnej). Jeżeli możecie, to pomóżcie.

Pozdrawiam
Julita
Data: Sob Sie 30, 2008 18:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 586

Zobacz cały wątek

Wiem, wiem i bardzo się z tego powodu cieszę. Tomek, ja też słyszałem, że w tym roku ost. pobór był

W sumie jakbym miał iść do woja, to robiłbym wszystko, żeby mi służbę zamienili na odpracowanie jej w jakimś domu opieki czy szpitalu. Myślę, że byłoby to całkiem pożyteczne doświadczenie przed rozpoczęciem dorosłego życia
Data: 2008-06-26, 21:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 175
Wyświetleń 4219

Zobacz cały wątek


Złoty interes księdza

Ksiądz Julian N. nie ma sobie nic do zarzucenia /Telewizja Polsat

- Księdzu zależało tylko na pieniądzach. Zbudował umieralnię, a nie dom spokojnej starości - mówi Mieczysław Karasiński, były mieszkaniec gdańskiego Domu Opieki "Złota Jesień". Pensjonariusze od lat procesują się z założycielem ośrodka, księdzem Julianem N. Mówią, że wpłacili po kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo duchowny obiecywał im mieszkania na własność. Teraz okazało się, że są tylko najemcami.

Pan Mieczysław wprowadził się do domu pogodnej starości "Złota Jesień" w Gdańsku wraz z chorą żoną pod koniec 2000 roku. Byli przekonani, że w domu wybudowanym przez księdza znajdą spokój i odpowiednią opiekę. Ksiądz Julian N. obiecał im też, że będą mogli wykupić na własność lokal, w którym mieli zamieszkać.

- Początek był obiecujący. Warunki były dobre, obiecano rehabilitację w razie choroby. Zamieszkaliśmy tam z żoną - mówi Mieczysław Karasiński były mieszkaniec Domu Opieki "Złota Jesień" w Gdańsku.czytaj dalej

Jak się okazało, państwo Karasińscy w domu "Złota Jesień" nie otrzymali opieki, na którą tak liczyli. Właścicielami mieszkania także nie zostali.

Pani Krystyna również zdecydowała się na zakup mieszkania w "Złotej Jesieni". Wpłaciła pieniądze na mieszkanie - około trzydziestu tysięcy złotych. Jednak mimo obietnic księdza właścicielką mieszkania nigdy nie została.

- Nie chciałam być sama. Pomyślałam, że w domu budowanym przez księdza będzie mi dobrze - mówi pani Krystyna, była mieszkanka Domu Opieki "Złota Jesień".

Pokrzywdzeni zdecydowali się zgłosić sprawę w prokuraturze. Jednak postępowanie umorzono. Niedoszli właściciele mieszkań zaskarżyli więc parafię księdza Juliana z powództwa cywilnego.

Mieczysław Karasiński i kilka innych osób odzyskało wpłacone pieniądze, ale niektóre sprawy przeciwko parafii toczą się do dziś. Część pensjonariuszy rozpraw nie doczekała. Jeden z mieszkańców powiesił się w domu opieki księdza Juliana.

- Wisiał cały tydzień. Sprzątaczka poczuła straszny smród, ruszyła klamką i go zobaczyła. Ciało podobno było już w rozkładzie. On żądał zwrotu pieniędzy, które wpłacił. Był samotny i chciał się gdzieś przenieść. Niestety, kłótnie nie przyniosły żadnego efektu i doszło do tragedii - mówi pani Krystyna, była mieszkanka Domu Opieki "Złota Jesień" w Gdańsku.

Poszkodowani liczą na to, że władze przyjrzą się bliżej księdzu Julianowi i jego "złotej działalności". *
Data: 2008-05-10, 10:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 166

Zobacz cały wątek

Pozwól, że przeredaguję Twój post bo zupełnie nie tak powinien brzmieć.
Raczej: "chciałbym zlecić projekt domu opieki w Olsztynie (?). Poszukuję projektanta z doświadczeniem w tym temacie." Warto tez dodać czy chodzi również o zajęcie się sprawami urzędowymi czy nie.
Projekty to nie jest cebula, którą kupuje się na kilogramy w sklepie "U Krysi" albo zestaw 10 zeszytów w kratkę, który można zamówić w internecie.
Data: Sob Maj 24, 2008 5:27 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 466

Zobacz cały wątek

Cytat: Starszy człowiek przychodzi do domu opieki, by samotnej kobiecie czytać historię z pamiętnika: para przyjaciół z dzieciństwa (McAdams i Gosling) zostaje rozdzielona przez wydarzenia II Wojny Światowej. Po latach udaje im się jednak spotkać. Kim jest starszy człowiek, kto napisał pamiętnik i w jaki sposób historia w nim opowiedziana łączy się z losami głównych bohaterów filmu?


Data: 2008-01-24, 19:21
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 64
Wyświetleń 3670

Zobacz cały wątek

Czasami zastanawiam się czy podłosc ludzka ma jakieś granice i nie zdumieniem widze ze są one coraz dalej. Wielu z was słyszy pewno o różnych historiach które jeżą włosy na głowie, ja coś takiego mogłem obserwować praktycznie na swoim podwórku.

Całą sprawa dotyczy Babci mojej małżonki - czyli matki mojego teścia.
Kobiety bardzo doświadczonej przez los, która po wojnie zaszła w ciąże z jakimś facetem w efekcie czego jej ojciec wyrzucił ją z domu. Gdy dziecko sie urodziło aby mozna było przezyc oddała go do domu dziecka na 2 lata - gdy była w stanie nim sie zajac zabrała mojego przyszłego tescia do siebie.

Później los sie do niej usmiechnoł i poznała jakiegos emerytowanego oficera przedwojennego wojska polskiego, wyszła za niego i mieszkała z nim az do jego śmierci w Opolu dziedzicąc dosc duzy dom.

Syn został w Bielsku tutał poznał swoją zone, gdy babcia sie zestarzała, jako ze tesciu nie chciał przeprowadzic sie do Opola postanowiła sprzedac dom i kupić coś na miejscu. W efekcie kupila dom i przepisała go na jedynego syna w zamian za dozywotnią opiekę.

Gdy babcia miała kase to jakos wszystko sie układało, w międzyczasie sprzedała jeszcze mieszkanie które miała po siostrze i ociepliła cały dom, wymieniła stolarke itp..kłopoty zaczeły sie gdy Babcia została z samą renciną...
Z miesiąca na miesiąc ich relacje były coraz gorzsze , tesciu traktował swoją make gorzej niz psa a tesciowa juz nie kryła jawnej wrogosci W efekcie stało sie tak że 2 lata temu na wigilie moja kochana Tesciowa z mężem zostawili 80 letnią kobiete w dniu wigilii i pojechali na kolacje do swojej mamy na drugi koniec miasta. Po roku czasu gdy nie widac było zadnej nadziei na zmiane na lepsze, zrozpaczona kobieta zostawiłą cały dom i znalazła sobie miejsce w domu opieki 50km od Bielska...W domu opieki była od kwietnia w tym czasie oczywiscie nikt z moich tesciów ją nie odwiedził, telefonowali tylko kiedy weźmie swoje rzeczy z domu po czym nie mogąc sie doczekać wysłali jej 6 paczek pocztą.

W ostatnią sobotę dostalismy z zoną informacje od jej kuzyna że Babcia zmarła w szpitalu. Umierała tydzień w całkowitej samotnosci bo tesciowie którzy dostali informacje o zabraniu matki do szpitala nie dość ze sami do niej nie pojechali to nie przekazali tej wiadomosci nikomu z rodziny w tym nam - wczoraj byłem na jej pogrzebie i jakoś nie dziwiło mnie że nikt z 20 osób któe jeszcze przyszły do koscioła nie podał ręki synowi i nie złozył kondolencji - bo chyba nie wypadało.

Co powiedziecie na to wszystko?? czy powiedzenie: człowiek człowiekowi wikiem nie jesto kant dupy rozbić?? Dzikie zwierzęta nie sa chyba nawet w małej czesci az tak okrutne.
Data: 2005-07-13, 12:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 180

Zobacz cały wątek

Babcia nie dożyła tego momentu bo umarła na raka, a matka osobiście powiedziała mi żebym ją zabił jeżeli dożyje takiego stanu.



Ta, moja mama też stwierdziła żebym ją wtedy oddała do domu opieki. Takie gadanie. Dobiłbyś mamusię?
Data: w 11 Paź 2007, o 10:54
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 99
Wyświetleń 2162

Zobacz cały wątek

Cytat:
Cytat:Witam! Nie wiem czy to odpowiedni dział, ale lepszego nie znalazłem.
Moja babcia stała się w ciągu 2 lat niezwykle chorą osobą.
Nie wstaje sama z łóżka, nie potrafi sama zjeść ani załatwić się w toalecie.
Mój dziadek (niewidomy) nie śpi po nocach, bo cały czas słyszy wołanie, żeby przesunąć trochę w lewo, trochę w prawo albo, że się załatwiła. Codziennie 2-3 razy w ciągu dnia byliśmy u nich pomagać. Czasami znacznie częściej. Trzeba nakarmić babcię, przewinąć ją i posprzątać. Niestety teraz, kiedy mama się rozwiodła nie ma takiej możliwości. Musi pracować wiele godzin dziennie, ja od września będę w klasie maturalnej, więc nie ma najmniejszej możliwości być tam na każdy telefon dziadka. Drugi fakt jest taki, że dziadek nie ma już siły i sam opada na zdrowiu. Ma 75 lat i jest po wielu operacjach, a ta sytuacja go zabija. Przeprowadzka babci do nas (1 pokój+nyża,- 19m2. Mieszkanie bez łazienki) lub nas do dziadka (1 pokój 15m2+łazienka) jest niemożliwe z powodu za małego metrażu mieszkań i tego, że w u nas po prostu nikogo nie ma, bo wszyscy są zajęci pracą, aby mieć na ten "chleb".

Niestety nie mamy innej możliwości, jak oddanie babci do domu opieki geriatrycznej. Nie mamy pieniędzy, więc tu pojawia się problem. 800zł to najwięcej na ile będzie nas stać.
Może ktoś zna taki ośrodek we Wrocławiu lub w okolicach Wrocławia?
Tyle się teraz mówi o nie uczciwości tych ludzi, więc trochę się tego boimy. Pozdrawiam i liczę na pomoc!


Zgłoś sprawę lekarzowi rodzinnemu i pielgniarkom środowiskowym- oni musza wypełnić szereg odpowiednich formularzy, na wiedzą o ośrodkach, zwykle na miejsce się czeka dość dlugo, niekóre ośrodki przyjmują pacjentów komercyjnie, ale opłata zwykle grubo ponad 1000 zl, najlepiej poszukać ośrodka , który ma kontrakt z Funduszem NFZ i może przyjąć komercyjnie, a potem w miarę zwolnienia się miejsc z NFZ przejść na miejsce opłacane przez ten fundusz, wtedy babcia oddaje swoją emeryturę , a reszte dopłaca NFZ lub opieka społeczna, jezeli emerytura mala. Ale koniecznie zacznij od pielęgniarki środowiskowej w babci przychodni - one są najlepiej zorientowane w lokalnych możliwościach.
Czasem ksiądz z lokalnej parafii też może pomóc.
pa st.


Jeszcze - jako uzupelnienie - w niektórych miastach jest taka opcja, ze staruszkowie oddają swoje mieszkanie, a dostają szybko pokoj w ośrodku opiekuńczym- info w Urzędzie MIasta, opiece spolecznej itp
Data: 2008-08-01, 06:59
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 184

Zobacz cały wątek

Cytat:Witam! Nie wiem czy to odpowiedni dział, ale lepszego nie znalazłem.
Moja babcia stała się w ciągu 2 lat niezwykle chorą osobą.
Nie wstaje sama z łóżka, nie potrafi sama zjeść ani załatwić się w toalecie.
Mój dziadek (niewidomy) nie śpi po nocach, bo cały czas słyszy wołanie, żeby przesunąć trochę w lewo, trochę w prawo albo, że się załatwiła. Codziennie 2-3 razy w ciągu dnia byliśmy u nich pomagać. Czasami znacznie częściej. Trzeba nakarmić babcię, przewinąć ją i posprzątać. Niestety teraz, kiedy mama się rozwiodła nie ma takiej możliwości. Musi pracować wiele godzin dziennie, ja od września będę w klasie maturalnej, więc nie ma najmniejszej możliwości być tam na każdy telefon dziadka. Drugi fakt jest taki, że dziadek nie ma już siły i sam opada na zdrowiu. Ma 75 lat i jest po wielu operacjach, a ta sytuacja go zabija. Przeprowadzka babci do nas (1 pokój+nyża,- 19m2. Mieszkanie bez łazienki) lub nas do dziadka (1 pokój 15m2+łazienka) jest niemożliwe z powodu za małego metrażu mieszkań i tego, że w u nas po prostu nikogo nie ma, bo wszyscy są zajęci pracą, aby mieć na ten "chleb".

Niestety nie mamy innej możliwości, jak oddanie babci do domu opieki geriatrycznej. Nie mamy pieniędzy, więc tu pojawia się problem. 800zł to najwięcej na ile będzie nas stać.
Może ktoś zna taki ośrodek we Wrocławiu lub w okolicach Wrocławia?
Tyle się teraz mówi o nie uczciwości tych ludzi, więc trochę się tego boimy. Pozdrawiam i liczę na pomoc!


Zgłoś sprawę lekarzowi rodzinnemu i pielgniarkom środowiskowym- oni musza wypełnić szereg odpowiednich formularzy, na wiedzą o ośrodkach, zwykle na miejsce się czeka dość dlugo, niekóre ośrodki przyjmują pacjentów komercyjnie, ale opłata zwykle grubo ponad 1000 zl, najlepiej poszukać ośrodka , który ma kontrakt z Funduszem NFZ i może przyjąć komercyjnie, a potem w miarę zwolnienia się miejsc z NFZ przejść na miejsce opłacane przez ten fundusz, wtedy babcia oddaje swoją emeryturę , a reszte dopłaca NFZ lub opieka społeczna, jezeli emerytura mala. Ale koniecznie zacznij od pielęgniarki środowiskowej w babci przychodni - one są najlepiej zorientowane w lokalnych możliwościach.
Czasem ksiądz z lokalnej parafii też może pomóc.
pa st.
Data: 2008-07-31, 21:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 184

Zobacz cały wątek

Pracowałem i odradzam, jeśli masz słabe nerwy.
Roboty zawsze jest od cholery. Dodam, że to ciężka robota- babranie się z tłumem zwierząt, sprzątnie po nich, dawanie żarcia, mycie klatek... Nic przyjemnego.

Zdecydowanie lżejszą pracą jest pomoc w domu opieki, chociaż niekiedy może trochę przytłaczać pod względem psychicznym.
Data: w 1 Sie 2008, o 18:51
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 199

Zobacz cały wątek

Bardzo prosze o modlitwe za niepełnosprawną Gosie,mieszkankę Domu Opieki
w Krakowie.Dawniej jeździłyśmy razem na
obozy dla niepełnosprawnych.Obecnie Gosia jest w szpitalu,ma guza mózgu,
jej stan jest bardzo ciężki.Prosze wszystkich o modlitwę.
Data: czwartek, 18 października 2007, 12:46
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 2036

Zobacz cały wątek

Też jestem zainteresowana tematem. Możliwości otwarcia takiej placówki zaczęłam jednak od strony ustawy o opiece socjalnej, która sporo wyjaśnia co do wymagań lokalowych i wyposażenia domu opieki.http://e-prawnik.pl/zmiany-w-prawie/jak ... spolecznej . Może i Tobie pomoże . Zyczę wytrwałości.
Data: Pn, 25 lut 2008, 21:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 2815

Zobacz cały wątek

Zakładam nowy wątek w porozumieniu z Administratorami i Moderatorami strony

Asia nie miała okazji zarejestrować się na naszym forum. Ale mam nadzieję - wierzę - że taka chwila nastąpi.
Część z Was na pewno Ją zna z wypowiedzi na forum bollywood.pl, na którym występuje jako Galadriel. Asia jest doktorem prawa, wspaniałą osobą o niesamowitej umiejętności zapamiętywania, wielkim poczuciu humoru i uporze.

Jest też osobą niezwykle mi bliską. Połączyło nas około dwa lata temu kino bollywoodzkie i - jak się potem okazało - mnóstwo wspólnych tematów. Oraz wspólne uwielbienie dla Shah Rukha Khana i jego dokonań. Doskonale się rozumiemy. Wiele razy wspólnie oglądałyśmy filmy - na towarzyskich spędach, w kinie. Najczęściej chyba w Krakowie, gdzie mamy grono przyjaciół.
W listopadzie ubiegłego roku wraz z niesamowitą grupą kilku osób (m.in. także z Gauri i Mowilką) odbyłyśmy szaloną weekendową podróż... do kina w Londynie, by zobaczyć "Om Shanti Om". W październiku miałyśmy pojechać do Berlina na Temptation...

Asia kocha kino indyjskie, a jej mąż Tomek - góry. Wiele razy razem wędrowali po Tatrach. W tym roku postanowili podczas wakacji wybrać się na trekking w indyjskie Himalaje, w rejon Ladakh. To tam między innymi kręcono zdjęcia do "Dil Se".
Przygotowania trwały kilka miesięcy i pod koniec czerwca Asia i Tomek razem ze zorganizowaną grupą odlecieli do Delhi.

Niestety, po kilku dniach otrzymaliśmy dramatyczne informacje o stanie zdrowia Asi.
Był to wynik łańcuchowej reakcji związanej z niewykrytym atakiem cukrzycy, chorobą wysokościową i osłabieniem, które spowodowały udar i obrzęk mózgu. Asia przeszła w Indiach operację mózgu, przez miesiąc leżała w stanie śpiączki w delhijskim szpitalu, pod opieką tamtejszych lekarzy. Potem wróciła wraz z mężem do Polski. Tu, w szpitalu w Warszawie, po prawie trzech miesiącach wybudziła się ze śpiączki. Obecnie przebywa w domu opieki w Konstancinie.

Jej stan jest poważny - prawie się nie rusza, nie mówi. Teraz może jej pomóc rehabilitacja. Nie wiadomo, ile będzie trwało leczenie - może dwa lata, może trzy, może więcej.
Potrzeba Jej wielu dobrych myśli, modlitw - i pomocy materialnej. Rehabilitacja jest kosztowna. W akcję pomocy Asi już włączyło się mnóstwo osób. W najbliższych miesiącach zostaną zorganizowane różne akcje, z których dochód zostanie przekazany na Jej rehabilitację.

Dla chętnych, którzy zechcą udzielić Asi pomocy, podaję numery kont:

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
nr: 75 1240 1037 1111 0010 0957 3199
z dopiskiem: darowizna na rzecz Joanny Zakolskiej

Bank PKO S.A. Oddz. 1 w W-wie
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
nr: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
z dopiskiem: darowizna na rzecz Joanny Zakolskiej

Będę też w tym temacie na bieżąco informować o wydarzeniach mających na celu pomoc Asi.

Jeszcze dwa zdjęcia.
Listopad ubiegłego roku, w londyńskim Mme Tussauds:

Tegoroczna warszawska premiera "Om Shanti Om" w Muranowie:
Data: 2008-11-03, 20:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 37
Wyświetleń 3181

Zobacz cały wątek

hej. Mieszkam w Stechford i pracuje jako care assistant w domu opieki kolo Hartlands Hospital.mieszkam w Anglii od ponad 3,5 lat.
Pozdrawiam Wszystkich
Data: Czw Kwi 10, 2008 16:56
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 289

Zobacz cały wątek

Poszukuje biura lub architekta ktory przedstawilby mi projekt domu opieki calodobowej dla osob starszych. Planuje wybudowac taki objekt i potrzebuje odpowiednia dokumentacje. Kontakt prosze na maila
Data: Pią Maj 16, 2008 1:50 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 466

Zobacz cały wątek

Na spotkaniu w domu opieki było nas kilkunastu siódemkowiczów, a śpiew wyszedł całkiem nieźle jak na moje ucho, więc aż tak źle z nami nie jest.
Data: w Pon Gru 09, 2002 9:07 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 2200

Zobacz cały wątek

Prezydentowi puściły nerwy
Rosyjskie domy opieki pod nadzorem

Doszło do tragedii w miejscowości Podjelsk w Republice Komi. W domu opieki dla emerytów wybuchł pożar. Dom był zamknięty, nikt z pracowników nie dyżurował. Straż pożarna jechała ponad 40 minut po oblodzonej drodze. Przyjechała, aby dogaszać zgliszcza i wydobyć z nich zwęglone ciała 23 pensjonariuszy.

Tylko 3 osoby zdołały się uratować. W Republice Komi ogłoszono żałobę; wydawało się, że sprawa skończy się rutynowo. Protokół, wniosek o niedostatecznej kontroli przeciwpożarowej, może jakaś nagana, lub kara finansowa. A jednak – nie.

To nie pierwszy tego typu wypadek w Rosji. Najwyższe władze straciły cierpliwość. Prezydent Dmitrij Miedwiediew wezwał na Kreml wszystkie służby odpowiedzialne za prowadzenie i bezpieczeństwo domów opieki dla starszych osób. Choć zwykle, nawet w obliczu dramatycznych wydarzeń, zachowuje żelazny spokój, tym razem najwyraźniej puściły mu nerwy. Aż trząsł się ze złości. Nazwał zachowanie wszystkich niedopuszczalnym, cynicznym i karygodnym.

Wyznaczył datę, kiedy na jego biurku ma znaleźć się raport z kontroli wszystkich tego typu placówek z całej – niemałej przecież – Rosji. Za miesiąc. We wszystkich domach opieki znaleźć ma się sygnalizacja alarmująca o pożarze najbliższą jednostkę straży. Prokuratorzy otrzymali polecenie sformułowania aktu oskarżenia wobec tych, którzy są winni tragedii w domu starców w Republice Komi. Stacje telewizyjne podawały numer telefonu "gorącej linii", gdzie krewni mogli dowiadywać się o los swoich bliskich. Był tylko jeden telefon w tej sprawie. Zdecydowanie więcej było natomiast połączeń z pytaniem, jaka rekompensata należy się za śmierć członka rodziny w katastrofie. Cóż, domy opieki to takie miejsca, gdzie odsyłają starych krewnych ci, którzy nie mają ochoty nimi się zajmować. Wykorzystane zostaną wszelkie możliwości prawne, aby pozbawić wypłaty tych, którzy zainteresowali się bliskimi wyłącznie w chwili, kiedy można za ich śmierć wyciągnąć kasę.

Lokalne władze wzięły się do roboty zdając sobie sprawę, że żartów naprawdę nie będzie i w razie jakichkolwiek niedociągnięć polecą urzędnicze głowy. Nawet w Petersburgu, gdzie mieszkam i gdzie domy opieki prowadzone są na dużo wyższym poziomie niż na prowincji, już dobę po prezydenckim poleceniu komisje sprawdzały placówki, a lokalne kanały telewizyjne pokazywały te czynności.

I na tym nie koniec. Do aresztu trafił dyrektor domu opieki Aleksiej Koreliow. Okazało się, że dom, którym kierował, był wplątany w sieć korupcyjną. Żona dyrektora, która pełniła w placówce funkcję głównej księgowej, uznała, że skoro mąż siedzi, nikogo nie będzie osłaniać. I głośno powiedziała prawdę. Wszystkim podopiecznym zabierane były emerytury i renty. Protestować nie mogli, bo zapowiedziano, że natychmiast znajdą się na ulicy. A starzy i bezbronni ludzie nie mieli się dokąd udać po pomoc. Co miesiąc dyrektor i jego żona dzielili się utargiem z najwyższymi urzędnikami Podjelska.

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie stanu ducha prezydenta Miedwiediewa, kiedy się o tym dowie. Tym razem bezkarnym zwykle urzędasom, żyjącym w myśl starej zasady "Bóg wysoko, car daleko", nie ujdzie to na sucho – to pewne.

Wspaniały
Data: 2009-02-13, 12:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 46

Zobacz cały wątek

czy mam szanse otrzymac dotacje na budowe domu opieki?
od czego zaczac

prosze opomoc
z gory dziekuje
V.
Data: Pn, 13 paź 2008, 11:06
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 103

Zobacz cały wątek

Hej. Mieszkam w Norwich, jeszcze niedawno pracowalam w domu opieki ale mialam juz dosc. Chetnie porozmawiam na gg lub sie spotkam w wolnej chwili. I zycze powodzenia Sylwia
Data: 22-07-2007, 13:53
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 1294

Zobacz cały wątek

Poszukuje biura lub architekta ktory przedstawilby mi projekt domu opieki calodobowej dla osob starszych. Planuje wybudowac taki objekt i potrzebuje odpowiednia dokumentacje. Kontakt prosze na maila
Data: Pią Maj 16, 2008 1:48 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 433

Zobacz cały wątek

Upieke kazde ciasto i przyrzadze kazda potrawe
07850209636
(Bylam kucharzem w pubie i domu opieki w Polsce i Anglii, mam tez kilka nagrod)
Data: 12-10-2008, 21:19
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 121

Zobacz cały wątek

CHCĘ ZAŁOŻYĆ SPRAWĘ O ALIMENTY MOJEMU MĘŻOWI. WYPROWADZIŁAM SIĘ Z DOMU DO MAMY MUSZĘ JEDNAK WYNAJĄĆ MIESZKANIE I WYPOSAŻYĆ JE OD PODSTAW GDYŻ MĄŻ NIE POZWOLIŁ MI NIC WZIĄĆ BO UWAŻA ŻE TO JEGO WŁANOŚĆ POMIMO ŻE NABYLIŚMY WSZYSTKO PO MAŁŻEŃSTWIE. CZY MOGĘ OD NIEGO ŻĄDAĆ 2000 ALIMENTÓW NA 2 DZIECIMAŁOLETNICH? CZY SĄD WEŻMIE POD UWAGĘ TO ŻE NIE MOGĘ PRACOWAĆ GDYŻ MAM ROCZNEGO SYNA I WYNAJĘCIE OPIEKI NAD NIM PLUS PRZEDSZKOLE DLA STARSZEGO SYNA PLUS KOSZT DOJAZDU PRZEKRACZAJĄ DOCHODY KTÓRE PROPONUJE PRACODAWCA?
Data: 2009-01-10, 15:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 136

Zobacz cały wątek

Moje obowiązki sprowadzają się do opieki nad psem ( wszystko co z jego posiadaniem związane, innymi słowy, ma być w domu tak czysto by nie było widać, że mamy psa), utrzymywanie porządku w moim pokoju, a tak poza tym to raczej nic.
Zazwyczaj w domu muszę być między 22 a 23, chyba, że jest jakiś koncert, który trwa dłużej.Na dyskoteki nie chodzę, nie interesuje mnie to, poza tym, mam 15 lat. No i jeszcze jakies "cywilizowane" imprezy domowe, BEZ disco polo, wtedy też mogę zostać trochę dłużej.
Czy takie zasady mi odpowiadają? Tak, mam dopiero 15 lat, myślę, że z czasem będą pozwalać mi na więcej. Moi rodzice wiedzą co robią, rozumiem ich, bo często próbuję postawić się na ich miejscu.
Data: w 28 Sie 2008, o 12:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 43
Wyświetleń 1058

Zobacz cały wątek

Cytat: Osobną ale powiązaną kwestią są zabójstwa dzieci (noworodków, niemowlaków, małych) Co innego szok i depresja po poporodowa, co innego wpakowanie maluchów do beczek i trzymanie ich w domu (i branie kasy od opieki) co innego rzucanie niemowlakiem o ścianę "bo za głośno płakało"



i to jest moim zdaniem przykre, ze tacy ludzie dostaja tylko dozywocie(jesli nie miejszy wyrok) i żyja sobie spokojnie...maja gdzie spac , maja co jesc...a te dzieci nie mialy szansy na zycie...
Moim zdaniem kara śmierci powinna być, moze wtedy niektorzy by sie zastanowili czy warto robic takie głupoty...
Data: Pią Paź 03, 2008 4:19 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 529
Wyświetleń 19531
Frania dostaje list ze zdjęciem dziecka swojego byłego narzeczonego Daniela. Jest rozżalona, że wciąż nie ma własnego dziecka. Tymczasem w domu Skalskich pojawia się gość - gwiazda filmowa Monika, która opowiada Frani, że urodziła dziecko korzystając z Banku Spermy.
Frania postanawia zrobić to samo. Odwiedza Bank Spermy, ale nie może się na razie zdecydować na wybór dawcy. Maks obawia się, że to on ma być dawcą. Tymczasem Monika odwiedza ich ponownie, przyprowadzając swojego synka - dwuletniego Jasia. Frania zostaje z nim w domu - malec okazuje się wyjątkowo niesfornym i ruchliwym dzieckiem. Kiedy Monika zabiera Jasia, Frania informuje Maksa, że zrezygnowała z planów macierzyńskich. Uważa, że dziecko wymaga troski i opieki dwojga rodziców. Okazuje się też, że Maks nie miał być dawcą. Skalski jest tym bardzo rozczarowany.

Zobacz cały wątek

Czy to aluzja do mnie. Jednego psa mam w domu a dwa pilnuja domu ale z ogrodem. Przynajniej sa wierniejsze , nie zdradza, daja radosc, spacery dla zachowania zdrowia. Wioletta biedna kobieta pewnie ja opuscili wszyscy i dlatego przygarniala bezpanskie psy. Moze wykorzystywali jej dobroc i sama sie odsunela. jak traktuja ludzi w niektorych domach opieki czy zamknietych to wiem z mediow. Nie szukam wspolczucia bo go nie ma u ludzi jest tylko zlosc zawisc. Zreszta zachowania sa widoczne na ulicy.
Data: Sro Sty 09, 2008 23:45:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 86
Wyświetleń 19728

Zobacz cały wątek

Odcinek 44:
Luis Fernando niesłusznie oskarżony o kradzież biżuterii należącej do rodziny de la Riva nadal przebywa w areszcie. Jedynymi osobami, na które może liczyć w tych trudnych chwilach, są Alvaro i Paloma. Prawdziwy złodziej, czyli Pantera przyznaje w końcu matce, że kradzież kosztowności to jego sprawka. Paloma idzie do domu Leonela, żeby prosić o go pomoc dla Luisa Fernanda, ale po drodze rozpętuje się potężna burza. Kiedy dociera do posiadłości przemoczona i na wpół żywa, wymaga opieki lekarskiej. Korzystając z chwili nieuwagi wychodzi jednak z domu i znika bez śladu...
Data: 2008-12-27, 00:16
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 1

Zobacz cały wątek

Cytat: A co TY byś zrobił będąc na miejscu męża cudzołożnej kobiety?! I na dodatek z nie swoim dzieckiem? Chciałbyś, żeby jakiś obcy "tatuś" wpychał sie z butami do Twojego domu i rodziny?

Cytat: A mi się przypomina takie porzekadło ...
-w życiu należy się bać dwóch potęg:
- Boga i skutków ludzkiej głupoty...
Boga sie taki delikwent nie boi - więc i niech nie brnie dalej we własną głupotę - próbując własną bezczelność i brak zasad zasłaniać ... "prawami człowieka" ...



Nie mieszaj Boga i głupoty z miłością i potrzeba opieki nad dzieckiem.
Data: Wto 23 Sty, 2007 00:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 161
Wyświetleń 18502

Zobacz cały wątek

Tez tak sadze ze njblizsi są najważniejsi.
Maż ma kolege w pracy (ok.50) funkcjonuje normalnie ale tylko wtedy gdy jest ktoś z nim,bo jak nie to zaraz mdleje.Żona przyprowadza go do pracy i na każdym kroku są razem,gdy zachoruje to bierze urlop albo córka zostaje w domu.W pracy też mają na niego wzgląd bo tak to jest bardzo dobrym pracownikiem.Z pracy do domu zawsze idzie z ktoryms z kolegów i podprowadzaja go pod blok bo niedaleko a żona wychodzi.Ani chwili nie moze byc sam ,funkcjonuje wtedy normalnie nic mu się nie dzieje.Stalo mu się tak przez wodkę lata wstecz lubil popijac,teraz nie pije nic..Każdy jest inny i innej opieki potrzebuje. inną ma nerwicę ale najważniejsze jest otoczenie ktore wlasciwie pomoże .
Życzę aby osoby chore spotkaly zrozumienie i wsparcie od otoczenia aby same nie walczyly w samotności i niezrozumieniu.Pozdrawiam:):)
Data: 2009-02-14, 10:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 81

Zobacz cały wątek

Wiktor dowiaduje się na posterunku policji, że jest oskarżony o gwałt przez tancerkę, z którą spędził poprzedni wieczór. Irena martwi się, że kłopoty malarza mogą pomóc Krystynie w jej planach przejęcia opieki nad Lusią. Sylwia natomiast zwraca Rafałowi uwagę, że wybryki brata i jego obecność w domu mogą mieć zły wpływ na małą. Architekt zaczyna poważnie się nad tym zastanawiać…Rafał daje Mai srebrną bransoletkę należącą kiedyś do jego żony.Wieczorem nauczycielka oznajmia ojcu, że musi na jakiś czas wyjechać z miasta.
Data: 2008-09-10, 14:20
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 9

Zobacz cały wątek

Frania dostaje list ze zdjęciem dziecka swojego byłego narzeczonego Daniela. Jest rozżalona, że wciąż nie ma własnego dziecka. Tymczasem w domu Skalskich pojawia się gość - gwiazda filmowa Monika, która opowiada Frani, że urodziła dziecko korzystając z Banku Spermy.
Frania postanawia zrobić to samo. Odwiedza Bank Spermy, ale nie może się na razie zdecydować na wybór dawcy. Maks obawia się, że to on ma być dawcą. Tymczasem Monika odwiedza ich ponownie, przyprowadzając swojego synka - dwuletniego Jasia. Frania zostaje z nim w domu - malec okazuje się wyjątkowo niesfornym i ruchliwym dzieckiem. Kiedy Monika zabiera Jasia, Frania informuje Maksa, że zrezygnowała z planów macierzyńskich. Uważa, że dziecko wymaga troski i opieki dwojga rodziców. Okazuje się też, że Maks nie miał być dawcą. Skalski jest tym bardzo rozczarowany.
Data: 2008-09-05, 21:52
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 13

Zobacz cały wątek

Cytat: Myślisz że gdybym nie miał o tym pojęcia to bym o tym pisał?

Cytat: I w tym wypadku myślisz że jest czas na biurokracje?

Cytat: Nie, ale to jest to samo stwierdzenia że każde narodzone dziecko jest ateistą.

Cytat: jak to jest że dziecko które ma szanse wyjść z rodziny patologicznej do lepszej zastępczej blokowane jest przepisami, a z domu dziecka dzieci są oddawane ludziom nie odpowiedzialnym?!

Cytat: a to ze względu na brak miejsca w placówkach opieki, jak i braku pieniędzy.

Cytat: Myślisz że mnie można obrażać, a ja miłościwego pana w stópki będę całował?


Ciebie miłościwy panie nikt tu nie obrażał, a pewne zasady na tym forum obowiązują. Rejestrując się na nim, automatycznie wyrażasz zgodę na ich przestrzeganie. Więc albo zaczniesz to robić, albo się pożegnamy.
Data: Sro 20 Cze, 2007 11:10
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 219
Wyświetleń 24208

Zobacz cały wątek

Dziękuję i przepraszam za tą wstawkę o bólu czy nie bólu Niestety już wiem, że boli, bo właśnie moja sąsiadka w domu opieki społecznej odchodzi z tego świata na raka narządów rodnych!masakra!Po prostu jak ja Ją zobaczyłam a raczej cień człowieka który pozostał wszystkiego mi si.ę odechciało!Już dwa miesiące tak leży i leży naćpana tymi dragami na ból i nie zgodziła się na operacje jak jeszcze miała szansę i już nic nie można zrobić...... widać że bardzo się męczy!a ile taki stan może trwać?ile człowiek może dać radę w takiej już przed ostatniej lub ostatniej fazie?
Data: Pią Lis 07, 2008 7:26 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 1396

Zobacz cały wątek

Wreszcie forum poświęcone A! I z psycholooooogiem! no, no, no! Tylko czemu, cholera, tak późno?!

Nie znalazłam miejsca na powitaniach, więc zakorzenię sie tutaj.
Opiekunką A jestem pełną gębą od 14. II. 2002 roku. Wtedy zaczęła się jazda 24/7. Jedna osoba (ja albo Matka) dochodząca po pracy (wcześniej szkole) do domu chorego już nie była w stanie wszystkiego ogarnąć. "Dochodziliśmy" gdzieś od 1993 roku. Wygląda na to, że mam całkiem spore doświadczenia.

Na dzień dzisiejszy moja A. jest w domu opieki. Będzie gdzieś siódmy miesiąc.

Tęsknię za porozmawianiem z kimś norlmalnie. Bez ocenienia, bez moralizowania, bez nieproszonych rad.

Witam!
Data: Pon Mar 26, 2007 2:46 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 850

Zobacz cały wątek

[quote:dfd42ddc62="bozena"]Okazało się że teściowa nie inne imię! [/quote] A to ci...

Nam (Mamie konkretnie) zawsze pozwalano podpisywać się za A. I nigdy nie było problemów. Umieszczenie w domu opieki też tak załatwialiśmy. A. to matka mojej mamy, więc może dlatego?

Ale tak, to ona musi wyrazić zgodę. U mnie to wyglądało tak: -Chcesz Lusia? -Tak. ( już w trakcie podpisywania dokumentów w gabinecie szefowej domu opieki)

Możesz wystapić o ubezwłasnowolnienie. Ale wtedy bierzesz na siebie odpowiedzialnośc za wszystko, co jej dotyczy, jak za małe dziecko.
Data: Sro Mar 28, 2007 1:15 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 932

Zobacz cały wątek

Zgadzam się całkowicie, Marc. tu przede wszystkim mąż musi zająć jednoznaczną pozycję a mama to musi zobaczyć. Rozmowa, jak radzi Kat, jest konieczna. A potem jedna kąsliwa uwaga... druga... i faktycznie raz "opacznie" wspomnieć o domu opieki i czekać... Na przetrzymanie trudno jest Ją wziąć bo może się okazać, że jest jej dobrze w tym brudzie i tak zostanie. Jeszcze się sama poskarży na Ankę, że jest zaniedbywana, dręczona i Bóg wie co jeszcze. W kazdym razie współczuję. Ja dostaję szału jak z pracy wracam i widze pełny zlew, który rano spokojnie mógł umyć wstający dużo później ode mnie mój Pan a co dopiero jakbym miała na głowie takiego strupka jak Twoja teściowa:)
Data: Sro Maj 23, 2007 14:41
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń 814

Zobacz cały wątek

Lata temu, gdy Simsy po raz pierwszy trafiły na sklepowe półki sprowadziłem to zUo do domu. Od tej pory musiałem walczyć o kompa z siostrą i kląłem na siebie z wprawą szewca za to, że przytargałem barachło. Potem jednak odkryłem, że to gra idealna dla takich zwyrodnialców jak ja. Bo na przykład, budujemy basen, wpuszczamy do niego simsa, przechodzimy w tryb budowy i kasujemy drabinkę. Po kilku godzinach mamy na basenie gustowny nagrobek. Pani z opieki wpadła zabrać nam dziecko? Zamurowanie drzwi nie pomogło bo wlazła jakoś oknem? Myk tryb budowania i stawiamy heterze pokoik metr na metr bez drzwi i okien I już drugi nagrobek do kolekcji.
P.S. Mam rekord świata w nieposprzątanych naczyniach - powiększałem kuchnię i dostawiałem kolejne stoły
P.S.2 Strasznie mi było brak opcji: ciepnij skarpetki pod krzesło.
Data: Sro Lut 27, 2008 08:43
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 32
Wyświetleń 1199

Zobacz cały wątek

Cytat: ale skrajny liberalizm jest taki fajny, dopoki sam nie potrzebujesz pomocy

Cytat: Niestety czlowiek wbrew pozorom az tak rozsadny nie jest, zeby swiadomie odkladac pieniadze na starosc.

Cytat: Niestety czlowiek zyje duuuzo dluzej

Cytat: Niestety wiezy rodzinne nie sa tak silne jak kiedys



czego to wina? miedzy innymi przymusu ubezpieczen -dawniej tak musiales wychowac potomstwo zeby czylo obowiazek i potrzebe opieki nad starymi rodzicami ateraz? maja emeryture to niech sobie radza a najlepiej to do domu starcow zeby nie przeszkadzali (oczywiscie przerysowuje )
Data: 2007-07-31, 23:04
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 132
Wyświetleń 8800

Zobacz cały wątek

Do lekarza rodzinnego mojego taty zwróciłam się z prośbą z zwolnienie lekarskie z tytułu opieki nad nim ponieważ mieszkająca z nim mama przebywała w szpitalu. Nadmieniam, że tata ma miażdżycę, ucieka z domu, nie poznaje własnych dzieci itp. Ja mieszkam w innej miejscowości i jestem zarejestrowana w innej przychodni. Lekarz rodzinny mojego taty powiedział, że taka opieka mi się należy ale musi wystawić ją mój lekarz rodzinny. Mój lekarz również mi odmówił twierdząc, że karta historii choroby jest u jego lekarz a on wystawiając L4 musi tę opiekę wpisać w kartę taty no i tak z chorym ojcem w samochodzie spędziłam prawie jeden dzień. Gdzie jest prawda do kogo mam się zwrócić z tym problemem. Gdzie jest prawda?
Data: 2009-01-03, 22:53
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 63

Zobacz cały wątek

Witam!
Mam mamę chorą na alzheimera już kilka lat. Przez połtora roku opiekowałam się mamą dojeżdząjąc do Niej na noc. Potem na dzień zaczęłam zatrudniać opiekunki na godziny, najpierw na kilka potem coraz więcej. Następnie zamiezkałam z mamą i przez dzień zarudniałam opiekunki (pracuję i nie mogę sobie pozwolić na nie pracowanie, ponieważ sama utrzymuje rodzinę). Byłam wykończona bo mama nie śpi w nocy. Nstępnie zarudniałam opiekunki cłodobowo z zamieszkaniem. Niestety teraz opiekunka dała wypowiedzenie i nie mam nowej. Ogłoszenia w urzędzie i pracy i lokalnej gazecie nic nie dały. Nie ma chętnych nikt nawet nie zadzwonił. W tej sytuaji muszę chyba pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu i umieszczeniu mamy w domu opieki. Czy ktoś mogłby podzielić się ze mną takimi oświadczeniami? Jakie są domy i jak tam wygląda opieka. Bardzo proszę o pomoc bo nie wiem co robić? Dziękuje.
Data: Pon Maj 21, 2007 3:52 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 949

Zobacz cały wątek

Witam.
Ja odradzam pracę w domu starców. Pracowałem w takim 13 miesięcy - na szczęście nie jako opiekun, ale catering assistant. Na szczęście nie poznałem tego na własnej skórze, ale wiem jak to wygląda. Codziennie ten sam schemat działania - musisz obskoczyć kilkoro rezydentów - wymyć, nakarmić, podetrzeć w toalecie. Większość staruszków to super ludzie, ale wiek przynosi różne choroby - mentalne ale i fizyczne. Zmorą domów opieki są gronkowce - zwane tu w UK superbug MRSA - złośliwe cholerstwo.
Masz doświadczenie - więc pomnóż sobie staruszka którym się opiekowałaś razy kilka. Dodaj do tego współpracowników - czasem naprawdę złośliwi i leniwi.
Kasa też słaba - mniej niż 6 funtów za godzinę w Barchester - sieć domów opieki.

Dlatego, polecam tę stronkę:

Dobra płaca, darmowe zakwaterowanie i jedzenie. Ludzie z urazami kręgosłupa - powinni być "normalni". Firma nie ma szczególnych wymagań - prawo jazdy i wiek 21-40 lat.
Data: Pią Sie 01, 2008 19:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 586

Zobacz cały wątek

Hej,

Ja tak czytam niektore posty .... to zaczynam sie zastanawiac, czy mieszkamy w tej samej Warszawie ...i ...czy to pisza zdrowe silne charakterne chlopy, ktorzy pietra nie maja ... kibice Polonii czy delegacja staruszek z Domu Opieki Spolecznej przy ulicy Solec 36 A. Dla niektorych widze wyprawa na pragie to czyn heroiczny ...a przejscie sie szlakiem orlich gniazd to bohaterski wyczyn graniczacy z samobojstwem . Po gebie mozna dostac wszedzie ...ale takiego lamentu jak tutaj ...to dlugo by szukac.

pozdro,

Picnic Yoric
Data: Pon Lip 04, 2005 16:26
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń 1425

Zobacz cały wątek

Cytat: Panie Krzysztofie Zdunku,
chciałbym na wstępie przeprosić, że tekst ten - kierowany do Pana - nie jest niestety pisany w Breil'u. Jestem już stary i nie nadążam za wszystkimi nowościami techniki. Ufam jednak, że znajdzie Pan wśród swoich mocadawców życzliwego, który Panu przekaże mój głos. Mieszkam opodal Domu Opieki w Laskach, mam niezłe relacje z tą placówką. Myślę, że gdyby przekazał pan na Dom Opieki dla Ociemniałych niewielki % kasiory zgromadzonej w Pana karierze sędziowskiej Pana inwalidztwo znalazłoby się pod właściwą opieką.
Jednocześnie pragnę Pana poinformować, że w uznaniu Pana zasług w przygotowywanej przeze mnie talii kart do gry w durnia chciałbym wyznaczyć Panu bardzo ważną funkcję Waleta Dzwonkowego. Pana wyczyny będą upamiętnione.



będą, będą...
Data: Pią Cze 17, 2005 12:19
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 140
Wyświetleń 12019

Zobacz cały wątek

witam!!!
mam 8 letniego jamnika, który do tej pory nigdy nie musiał być sam w domu, ale sytuacja się zmieniła, więc bardzo podoba mi się pomysł opieki nad zwierzakiem w domu własciciela. Gdyby była taka osoba, firma, cokolwiek.... na terenie warszawy, odrazu bym z niej skorzystała. Mój pies, gdy zostaje sam w domu na 4 godziny strasznie wyje, przynajmniej raz w tygodniu dzieki moim sąsiadom, którzy nie chcą zrozumiec że pies musi się przyzwyczaić do nowej sytuacji mam wizytę strazy miejskiej. PROSZĘ POMUSZCIE!!!
Data: Wt, 3 lut 2009, 10:34
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 15
Wyświetleń 3237

Zobacz cały wątek

Cytat: Apolonia, w ktorym domu opieki jestes?

Cytat: Jesli nie masz doswiadczenia to praca z niepelnosprawnymi moze byc trudna zwlaszcza jesli jestes w nursingu. Nie jest to lekki kawalek chleba, musisz poznac swoich podopiecznych lepiej.

Cytat: Jesli nie lubisz pracy z ludzmi tylko chcesz zarobic szybka kase to daj sobie spokoj. Zawsze masz odwrot masz tygodniowy okres wypowiedzenia w pierwszych 6 m-cach bez kar.



Pracuje z ludźmi od ponad 20 lat, więc mam różne doświadczenia i kwalifikacje. Natomiast tygodniowy okres wypowiedzenia to praktycznie fikcja, bo nikomu nie udaje sie wydostać z takiej pracy szybciej niż w ciągu miesiąca.
Data: Sro Lis 14, 2007 11:01
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń 7392

Zobacz cały wątek

Apolonia

w ktorym domu opieki jestes?

Wyjechalem z Allcass 5 m-cy temu.

Warunki finansowe, ktore dostalem od Allcass sa OK. Nadgodzin jest duzo jak dla mnie w porzo. Dostalismy podwyzke w lipcu niewielka ale zawsze cos tam skapnie.

Jesli nie masz doswiadczenia to praca z niepelnosprawnymi moze byc trudna zwlaszcza jesli jestes w nursingu. Nie jest to lekki kawalek chleba, musisz poznac swoich podopiecznych lepiej.

Jestem po oligofrenopedagogice i lubie swoja prace.

Jesli nie lubisz pracy z ludzmi tylko chcesz zarobic szybka kase to daj sobie spokoj. Zawsze masz odwrot masz tygodniowy okres wypowiedzenia w pierwszych 6 m-cach bez kar.
Data: Wto Lis 13, 2007 15:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń 7392

Zobacz cały wątek

Dziękuje Bożena za odpowiedź. Okazuje się, że teraz będziemy musieli na stałe zając się babcią. Będzie trudno, ale wiemy, ze damy rade. Nie oddamy jej do domu opieki. Jutro jestem umówiona w stowarzyszeniu w moim mieście. Sądzę, że tam dadzą nam wskazówki w razie różnych niespodziewanych zachowań babci.
Moja babcia również choruje od 10 lat. Z dnia na dzień choroba się pogłębia.
Miałam nadzieje, że to forum jakoś mi pomoże, bo to jedyne jakie znalazłam. Niestety zawiodłam się.
Data: Czw Sie 16, 2007 12:32 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 1315

Zobacz cały wątek

Ja należę do Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego. Jesteśmy międzynarodowym stowarzyszeniem świeckich na prawie papieskim. Pierwsze konstytucje ruchowi naszych Wspólnot nadał bullą "omnipotens Dei"papież Grzegoż XIII w 1584 roku. Pierwsze wspólnoty wywodziły się z uczniów Sw Ignacego Loyoli, którzy nie wybrali życia zakonnego. Naszym asystentem kościelnym jest zawsze jezuita,a nasza formacja oparta jest na "ćwiczeniach duchownych" św Igacego. Nasze Wspólnoty liczą od 6 do 12 członków i spotykają się zazwyczaj raz w tygodniu na dzieleniu się życiem, poznawaniu Słowa Bożego i modlitwie. Udzielamy sobie wzajem wsparcia i pomagamy sobie w rozwiązywaniu problemów emocjonalnych, egzystencjalnych i innych. Staramy się się być wzorowymi katolikami wszędzie tam, gdzie Bóg nas powoła, czy to w domu, czy w pracy, czy gdziekolwiek.
Pomagamy jezuitom w ich dziełach, ale przede wszystkim staramy się być tam gdzie są ludzie potrzebujący naszej pomocy. W hospicjach, więzieniach, domach opieki itp. niosąc pociechę duchową, ale i zwykłą posługę w postaci naszej pracy.
Data: Nie 19 Lut, 2006 09:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 71
Wyświetleń 18203

Zobacz cały wątek

Cytat: Chyba Cię pogięło! Czy Ty myślisz, że ośrodki adopcyjne wysyłają dzieci do byle jakich rodzin?! Pierwszych lepszych które się trafią?! Puknij się facet, w sam raz masz zerowe pojęcie na ten temat. Ja jako pedagog mogę Cię zapewnić, że tak nie jest!

Cytat: Skąd wy kurde macie takie informacje?! Bo na pewno nie z lekcji biologii.

Cytat: Acha i jak jesteś na forum katolickim, wykaż trochę szacunku do osób duchownych.

Cytat: Kto ma takie podejście?! Ktokolwiek z nas pisał, że ma takie podejście?! Umiesz czytać ze zrozumieniem? Po pierwsze: czas wziąć się za kwestie społeczne tego kraju, między innymi za to, o czym piszesz. Bo fakt, tu jest problem, ale komu by się chciało coś w tej kwestii zmieniać w naszym zacnym rządzie... Ale podobny problem jest nie tylko z osobami opuszczającymi placówkę opiekuńczo-wychowawczą, ale także z tymi, którzy opuszczają placówki resocjalizacyjne. Ale to tak na marginesie.



Wiem o jakim problemie mówisz i doskonale go rozumiem, wiedz jeszcze jednak że często dzieci z domów patologicznych nie są odbierane rodzicom a to ze względu na brak miejsca w placówkach opieki, jak i braku pieniędzy. Często też takie dzieci mają szanse trafić do rodzin zastępczych bo z tego co wiem jest dużo chętnych ludzi którzy z różnych powodów dzieci mieć nie mogą. Ale oczywiście tu nagle biurokracja, jak to jest że dziecko które ma szanse wyjść z rodziny patologicznej do lepszej zastępczej blokowane jest przepisami, a z domu dziecka dzieci są oddawane ludziom nie odpowiedzialnym?!

Pozdrawiam.
Data: Sro 20 Cze, 2007 10:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 219
Wyświetleń 24208

Zobacz cały wątek

Otwarcie piątego mieszkania rodzinkowego 2008-01-15

18 stycznia o godz. 12:00 przy ul. Chroboka 3/5 w dzielnicy Bielszowice odbędzie się uroczyste otwarcie kolejnego mieszkania rodzinkowego przez Ośrodek Pomocy Dzieciom i Rodzinie. W mieszkaniu tym będzie mogło przebywać 10 dzieci. W warunkach zbliżonych do domowych będą się rozwijać, wychowywać, uczyć. Na zdjęciu: Otwarcie pierwszego mieszkania rodzinkowego w Rudzie Śląskiej w 2005 r.

W naszym mieście funkcjonują cztery mieszkania rodzinkowe – w dzielnicach Wirek, Ruda, Bielszowice. Ogółem tą formą opieki objętych jest 40 dzieci. Piąte mieszkanie zapewni schronienie kolejnym dzieciom pozbawionym ciepła domu rodzinnego.

Dzięki nowatorskim rozwiązaniom opieki społecznej, wprowadzonym w naszym mieście np. treningom w prowadzeniu domu, czy mieszkaniom rodzinkowym „na prostą” w ciągu roku wyszło ponad 600 rodzin, to jest prawie 2 tysiące osób. Te osoby nie są już podopiecznymi MOPS, ponownie rozpoczęły samodzielne życie.

To z myślą o najmniejszych w dzielnicach Rudy Śląskiej działają świetlice socjoterapeutyczne i kluby dla młodzieży w wieku gimnazjalnym. Tutaj dzieci odkrywają swoje talenty, czego dowodem są np. ozdoby choinkowe, które zawisły na świątecznym drzewku w Urzędzie Miasta.

Bliższe informacje: Regina Krzysteczko, dyrektor Ośrodka Pomocy Dzieciom i Rodzinie, tel. 240 90 07.
Data: Wto Sty 15, 2008 11:32 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 815
Wyświetleń 77132